Dwudziestoletni żołnierz amerykańskiej piechoty morskiej został w niedzielę formalnie oskarżony o zabójstwo i obrabowanie 39-letniej Japonki – przekazała agencja Kyodo. Do zbrodni doszło na początku października w hotelu w mieście Naha na Okinawie. Oskarżonemu grozi kara dożywocia lub śmierci.
Zgodnie z aktem oskarżenia Devin Jacob Ballard 3 października owinął kabel telefoniczny wokół szyi ofiary i dusił ją „z zamiarem zabójstwa”, po czym ukradł jej plecak. Amerykanin, służący na co dzień w bazie lotniczej Futenma, został zatrzymany następnego dnia. Mężczyzna konsekwentnie zaprzecza stawianym mu zarzutom.
Zabójstwo wywołało w kraju falę oburzenia oraz wezwania do renegocjacji umowy o statusie amerykańskich sił zbrojnych. Premierka Japonii Sanae Takaichi zażądała od władz w Waszyngtonie „maksymalnej współpracy” w ramach śledztwa i zaprowadzenia „ścisłej dyscypliny” w wojsku.
„Zdajemy sobie sprawę z powagi zarzutów i będziemy nadal w pełni współpracować z japońskimi władzami w śledztwie, w toku postępowania sądowego” – zapewnił rzecznik prasowy III Morskiej Jednostki Ekspedycyjnej por. Tyler Thomas, cytowany przez portal amerykańskiego dziennika wojskowego „Stars and Stripes”.
Większość z blisko 19 tys. żołnierzy piechoty morskiej USA, stacjonujących w Japonii, przebywa na Okinawie. Obecność tych sił stanowi dla obu państw kluczowy element polityki odstraszania potencjalnej agresji militarnej ze strony Chin.
Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ rtt/