Bogdan Świeczkowski oświadczył, że „administratorem budynku Trybunału Konstytucyjnego jest tylko i wyłącznie on” jako prezes TK. Pamiętajcie, że Trybunał to ludzie i sędziowie – mówił do zgromadzonych przed siedzibą TK zapowiadając, że w sobotę przybędą tam „wszyscy legalni sędziowie” i będą domagać się wejścia do budynku.
Przemawiając do zgromadzonych Święczkowski mówił, że Trybunał Konstytucyjny to „nie jest tylko budynek”. Anna Korwin-Piotrowska jego zdaniem „uzurpuje sobie możliwość kierowania Trybunałem”, co – jak powiedział – jest „niebywałym skandalem”.
– Pamiętajcie, że Trybunał to ludzie i sędziowie (…). Jutro wszyscy legalni sędziowie będą tutaj przed Trybunałem Konstytucyjnym. Będziemy się domagać wejścia do budynku. Natomiast powtarzam: budynek to tylko budynek – mówił Święczkowski.
Dodał, że „wszelkie decyzje podejmowane przez uzurpatorów są bezprawne od początku do końca”.
– Jest tutaj wiceprezes Trybunału Bartłomiej Sochański. To, co się dzieje tutaj, to jest rzecz niebywała. Administratorem budynku Trybunału Konstytucyjnego jestem tylko i wyłącznie ja – podkreślił.
Nieco później jeden z uczestników protestu, który mówił, że jest ślusarzem, podszedł do furtki w ogrodzeniu siedziby TK, przed którą stoi m.in. Święczkowski, i próbował ją otworzyć, widać było iskry. Święczkowski podkreślił, że próba otwarcia furtki była „na jego polecenie”. (PAP)
nl/ kl/ mml/
Po przecięciu zabezpieczenia na furtce w ogrodzeniu Trybunału Konstytucyjnego, na jego teren przedostał się Bogdan Święczkowski, który apelował o wpuszczenie na teren Trybunału jego prezesa.
Po zjawieniu się przed TK Święczkowskiego, rozpoczęto próby otwarcia furtki prowadzącej na teren TK – sam Święczkowski pytał, czy ktoś ze zgromadzonych ma ze sobą łom.
Nieco później jeden z uczestników protestu, który mówił, że jest ślusarzem, podszedł do furtki w ogrodzeniu siedziby TK, przed którą stał m.in. Święczkowski, i próbował ją otworzyć, widać było iskry. Święczkowski podkreślił, że próba otwarcia furtki była „na jego polecenie”.
Ostatecznie zabezpieczenie w furtce przerwano, a na teren TK przedostał się Święczkowski. Stanął przed szpalerem policjantów i z legitymacją w ręku apelował o wpuszczenie do Trybunału jego prezesa.(PAP)
from/ mml/ rbk/
Bogdan Święczkowski opuścił teren Trybunału Konstytucyjnego, wrócił przed ogrodzenie TK. Wrócimy z panem prezydentem Karolem Nawrockim – powiedział do uczestników protestu przed siedzibą TK. Zaapelował też o spokój.
Po tym, gdy przecięte zostało zabezpieczenie na furtce w ogrodzeniu TK, Święczkowski przedostał się na teren Trybunału i pokazywał policjantom legitymację prezesa TK. Następnie zwrócił się przez megafon do próbujących wejść za nim uczestników protestu i zaapelował o spokój oraz wycofanie się z terenu TK.
– Nie będziemy się tutaj bili z policją, wrócimy z panem prezydentem. Nie możemy stać się takimi zwierzętami jak ci ludzie – powiedział po czym wrócił przed ogrodzenie.
Święczkowskiemu towarzyszyli m.in. posłowie PiS, w tym Piotr Gliński i Sebastian Kaleta. Gliński przekazał, że Święczkowski podjął decyzję o wycofaniu się „z uwagi na bezpieczeństwo wszystkich zebranych osób”.
Furtka prowadząca do TK pozostaje otwarta; za nią na terenie TK znajdują się policjanci. W pewnym momencie przeszedł przez furtkę i stanął przed policjantami m.in. b. szef MON Antoni Macierewicz. (PAP)
kl/ mok/