New York, NY
68°
Fair
6:27 am4:51 pm EST
Feels like: 68°F
Wind: 9mph SW
Humidity: 39%
Pressure: 30.35"Hg
UV index: 1
4 pm5 pm6 pm7 pm8 pm
68°F
64°F
63°F
61°F
59°F
TueWedThuFriSat
73°F / 57°F
75°F / 63°F
75°F / 66°F
72°F / 59°F
66°F / 54°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Wiadomości
Polska

Sikorski: Prezydent osobiście nakłaniał ambasadorów do rezygnacji ze stanowisk

02.11.2026

Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski powiedział w poniedziałek, że prezydent Karol Nawrocki osobiście nakłaniał ambasadorów do rezygnacji ze stanowisk. To nie jest rola prezydenta – zaznaczył szef polskiej dyplomacji.

Sikorski poinformował w sobotę w TVN24, że dotychczasowi ambasadorowie w Chinach i Rumunii: Jakub Kumoch i Paweł Soloch, którzy złożyli rezygnację ze swoich funkcji, byli do tego „nakłaniani przez personel prezydenta” Nawrockiego.

Dodał, że także na kandydatów na kolejnych ambasadorów wywierane są naciski. Kumoch i Soloch oznajmili wcześniej, że ich decyzja to reakcja na sytuację wokół TK. Obu mianował ówczesny prezydent Andrzej Duda.

W poniedziałek w Sejmie szef MSZ zaznaczył w rozmowie z dziennikarzami, że sędziów do Trybunału Konstytucyjnego wybiera Sejm, a nie prezydent, który – jak mówił – „ma swoje protokolarne role, ale nie daje mu to podstawy do rządzenia Polską”.

– Prezydent może według własnego widzimisię nadać komuś order, może nadać komuś obywatelstwo polskie, może kogoś ułaskawić, natomiast nie może wybierać sędziów i nie może też wybierać ambasadorów – powiedział Sikorski.

Jednocześnie podkreślił, że musi skorygować swoją wcześniejszą wypowiedź dotyczącą ambasadorów.

– W sprawie ambasadorów muszę skorygować swoją wcześniejszą wypowiedź, bo myślałem, że to personel pana prezydenta nakłaniał ambasadorów do rezygnacji ze stanowisk, do porzucenia swojej misji. Okazało się, że robił to osobiście prezydent. To nie jest rola prezydenta, zmuszanie polskich ambasadorów do rezygnacji – oświadczył szef MSZ.

Dopytywany, skąd ma informacje na ten temat, Sikorski odparł: „mamy tę wiedzę w MSZ”.

– Rolą prezydenta nie jest rządzenie Polską, tak jak rolą sędziów TK nie jest branie 40 tys. zł za nicnierobienie – powiedział Sikorski.

Zaznaczył, że opozycja musi się przyzwyczaić do tego, że naturalną koleją wymiany kadencji powstała w TK nowa większość i ona ma prawo do podejmowania decyzji.

Sikorski był pytany też o pomysł resetu konstytucyjnego.

Szef MSZ odparł, że prezydent powinien wykonywać swoje obowiązki, a powoływanie wybranych przez Sejm sędziów jest jednym z nich. – Nie potrzeba żadnego resetu – ocenił.

Pytany o listę nieobecnych na sobotnich konsultacjach u prezydenta, czyli polityków KO i Lewicy, Sikorski odparł, że dla niego najbardziej szokująca jest lista tych, którzy byli na nich obecni.

– Ja mam alergię na zapach ruskich onuc. Znaczy (Grzegorz) Braun to jest gość, który ma zarzuty za antysemityzm, za negowanie holokaustu, za napaści tu, przecież tu w Sejmie, byliście przy tym, widzieliście to, tak? I teraz jest partnerem do rozmów z prezydentem, do bycia przyjmowanym w Pałacu Prezydenckim? Bardzo się dziwię, że pan prezydent tak daleko zabrnął – mówił Sikorski.

W sobotę w Pałacu Prezydenckim odbyły się rozmowy prezydenta Karola Nawrockiego z przedstawicielami niektórych klubów i kół parlamentarnych; uczestniczyli w nich m.in. Grzegorz Braun i Włodzimierz Skalik z koła Konfederacji Korony Polskiej.

Później we wpisie na X Sikorski zwracał uwagę, że obecnie „mamy do czynienia z bezprecedensową skalą współpracy w sieci między kontami i propagandystami rosyjskimi, a globalną skrajną prawicą”. „To jest ewidentny sojusz. A przynajmniej współdziałanie. To powinno wszystkim nam dać do myślenia, kto chce w Polsce zamieszać i komu to służy” – zaznaczył.

Sikorski na briefingu w Sejmie ocenił, że prezydent – poprzez nieprzyjmowanie ślubowania sędziów – chce bez zmiany konstytucji uczynić z Polski republikę prezydencką i robić to poprzez wymuszanie, także fizyczne. – Na to nie może być zgody. Będziemy bronić konstytucji, w której prezydent ma rolę reprezentacyjną, a nie jest szefem władzy wykonawczej – oświadczył szef MSZ.

– Prezydent ma określone w konstytucji uprawnienia. Wchodzenie siłą do budynków publicznych nie jest jednym z nich. I ja przestrzegam dżentelmenów z Kancelarii (Prezydenta), że jeśli spróbują siłą wejść do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, to im to uniemożliwimy. Znaczy prezydent w Polsce nie jest Królem Słońce. Ma określone w konstytucji prerogatywy – podkreślił.

Sikorski pytany o przerwany lot prezydenta do Senegalu, powiedział, że prezydent nie zrealizował wizyty zagranicznej po to, aby wejść po nocy do budynku TK i potem z niego wyjść. – Chciałbym wiedzieć, czemu to służyło – zaznaczył szef MSZ.

W nocy z piątku na sobotę prezydent Nawrocki przerwał lot do Senegalu i przybył do siedziby TK. W mediach opublikowano nagrania pokazujące jego wejście do budynku oraz spór między przedstawicielami prezydenta a osobami wybranymi przez obecny Sejm na sędziów Trybunału. Strony przedstawiają odmienne wersje wydarzeń dotyczących przebiegu zajścia.

Do kryzysu w Trybunale doszło po ogłoszeniu w piątek przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Za osobę kierującą pracami Trybunału została uznana wybrana przez obecny Sejm sędzia Anna Korwin-Piotrowska. Następnie przed siedzibą TK doszło do napięć i demonstracji, a na miejscu pojawiła się policja.(PAP)

wni/  par/ mro/

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE