Spółka OpenAI poinformowała we wtorek, że zatrudniła Dana Driscolla – byłego wiceszefa Pentagonu ds. wojsk lądowych. Firma przekazała w rozmowie z „Financial Times”, że Driscoll będzie doradcą ds. modernizacji w obszarze bezpieczeństwa narodowego oraz podejmie współpracę z sojusznikami USA.
Driscoll, który zrezygnował z funkcji w Pentagonie po miesiącach konfliktów z szefem resortu Pete’m Hegsethem, jest bliskim przyjacielem wiceprezydenta USA J.D. Vance’a i weteranem wojny w Iraku – przypomniał brytyjski dziennik.
OpenAI poinformowała w komunikacie, że były wiceminister obrony USA będzie współpracował z zespołami firmy, a także z rządami, zakładami przemysłowymi i uczelniami, aby „przyczynić się do rozwoju praktycznych inicjatyw modernizacyjnych i rozbudowy demokratycznej sztucznej inteligencji”.
Ponadto Driscoll ma pomóc pracownikom OpenAI „zrozumieć operacyjne potrzeby globalnych instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo narodowe”, a także współpracować z sektorem publicznym i prywatnym, doradzając w kwestiach „praktycznego wykorzystania AI do poprawy bezpieczeństwa narodowego”.
„FT” przypomniał, że w Pentagonie były wiceminister odpowiadał za wprowadzanie najnowszych technologii i przyspieszanie modernizacji uzbrojenia.
Dziennik zwrócił też uwagę, że uważa się powszechnie, iż Driscoll odegra bardzo ważną rolę w ewentualnej kampanii prezydenckiej Vance’a w 2028 roku.
OpenAI dostarczyła już cybernetyczne rozwiązania obronne kilku krajom europejskim, w tym Francji, Niemcom i Polsce, a także zapewniła rządowi Ukrainy dostęp do programu Daybreak, pozwalającego identyfikować słabe punkty software’u – zauważył „FT”.
Spółka rozszerzyła ponadto w tym roku współpracę z Pentagonem, któremu zezwoliła na „wykorzystywanie modeli AI w tajnych warunkach”, co nastąpiło po fiasku negocjacji resortu z jej rywalką, firmą Anthropic – przypomniał dziennik.
„The Atlantic” opisał we wrześniu okoliczności rezygnacji Driscolla z funkcji wiceministra. Według rozmówców magazynu zwrócił się on do administracji Donalda Trumpa z powodu „zaniepokojenia przebiegiem transformacji armii i (niskim poziomem – PAP) jej gotowości, a także tym, że Hegseth blokuje działania w tym kierunku, zwalniając odpowiedzialnych za nie generałów”.
Jak wyjaśnił „The Atlantic”, w języku waszyngtońskiej polityki oznacza to po prostu, że Driscoll udał się do Trumpa ze skargą na Hegsetha, a prezydent stanął po stronie ministra. (PAP)
fit/ akl/