Demokraci z Nowego Jorku zaproponowali projekt zmiany stanowej konstytucji, która umożliwi rekonstrukcję map okręgów wyborczych poza standardowym terminem, jeżeli podobne działania zostaną podjęte w innym stanie. To odpowiedź Empire State na plany przerysowania map kongresowych w Teksasie.
Projekt ustawy, który trafił do nowojorskiej legislatury jako poprawka do stanowej konstytucji, musiałby zostać przyjęty w dwóch kolejnych sesjach oraz zatwierdzony w ogólnostanowym referendum. Oznacza to, że nowe granice okręgów mogłyby zacząć obowiązywać dopiero po wyborach w 2026 roku.
„Nowy Jork nie będzie bezczynnie przyglądał się, jak inne stany dążą do pozbawienia obywateli prawa głosu” – powiedział senator stanowy Michael Gianaris, zastępca lidera większości w Senacie Nowego Jorku i jeden z autorów projektu. „Dla istnienia legitymizowanej demokracji wszystkie stany muszą grać według tych samych zasad. Jeśli czerwone stany zamierzają wypaczać proces rekonstrukcji [okręgów wyborczych – red.], Nowy Jork odpowie” – podkreślił.
Identyczny projekt złożono także w stanowym Zgromadzeniu.
Poprawka do konstytucji stanowej ma być odpowiedzią na plany Teksasu, którego władze zamierzają zmienić układ okręgów wyborczych jeszcze przed wyborami do Kongresu w 2026 roku. Zmiana map okręgów mogłaby zapewnić Partii Republikańskiej nawet pięć dodatkowych mandatów w Izbie Reprezentantów USA.
Red. JŁ