Gubernator stanu Nowy Jork Kathy Hochul przyznała, że stan potrzebuje mieszkańców o wysokich dochodach, aby utrzymać finansowanie programów społecznych dla biedniejszych. Podczas wydarzenia „New York Agenda: Albany Summit” w ubiegłym tygodniu podkreśliła, że baza podatkowa stanu uległa osłabieniu wskutek masowego exodusu zamożnych nowojorczyków do bardziej przystępnych podatkowo regionów USA.
Hochul zaznaczyła, że Nowy Jork musi konkurować z innymi stanami, oferującymi niższe obciążenia podatkowe dla firm i osób fizycznych, a wyprowadzki z Nowego Jorku dodatkowo ułatwia popularyzacja pracy zdalnej, która spowodowała, że nie trzeba mieszkać w Nowym Jorku, aby w nim pracować. W ocenie gubernator to nie koniec exodusu, gdyż przeniesienie do innych stanów – takich jak m.in. Teksas – rozważają kolejne nowojorskie firmy m.in. z sektora finansowego.
Zdaniem gubernator władze stanu mogłyby zachęcić zamożnych Amerykanów, zamieszkujących m.in. Palm Beach na Florydzie, do powrotu do największej metropolii w USA. Gubernator nie przedstawiła jednak pomysłów na to, jak zachęcić nowojorczyków do powrotu.
Republikański rywal Hochul w wyścigu o fotel gubernatora Nowego Jorku Bruce Blakeman zakpił z wypowiedzi demokratki, stwierdzając, że „odkryła wreszcie coś, co nowojorczycy już wiedzą”.
„Kiedy podnosi się podatki, podnosi koszty utrzymania, utrudnia prowadzenie działalności gospodarczej i próbuje zniszczyć oszczędności rodzin, ludzie wyjeżdżają. Najwyraźniej nowa strategia rozwoju gospodarczego Hochul polega na grzecznym zapraszaniu ich do powrotu” – powiedział republikanin.
„Palm Beach jest piękne o tej porze roku, ale nie jestem pewien, czy ex-nowojorczycy będą chcieli zamienić słońce, brak stanowego podatku dochodowego i zdrowy rozsądek na najwyższe podatki w kraju za rządów Kathy Hochul – zwłaszcza że Zohran Mamdani proponuje drastyczną podwyżkę podatku od spadków. Chce zacząć opodatkowywać spadki już od 750 000 dolarów i pobierać do połowy tego, co po sobie zostawiają rodziny. To trudna decyzja” – dodał Blakeman.
Red. JŁ