Departament Zdrowia miasta Nowy Jork poinformował o śmierci siódmej osoby zakażonej Legionellą w związku z ogniskiem wywoływanej przez bakterię choroby – legionellozy – w nowojorskim Harlemie. Do tej pory odnotowano w sumie 114 przypadków zakażenia bakterią, a sześć osób trafiło do szpitali.
Już siedem osób zmarło w Wielkim Jabłku po wybuchu ogniska tzw. choroby legionistów w nowojorskim Harlemie. Legionelloza jest wywoływana przez bakterie Legionella, która namnażają się w ciepłej wodzie. Znakomitym środowiskiem do rozwoju tych drobnoustrojów okazały się przemysłowe instalacyjne klimatyzacyjne – w tym wieże chłodnicze na dachach budynków.
Bakterie Legionella wykryto niedawno także w instalacji wodnej posterunku FDNY EMS Station 16 mieszczącego się w Harlem Hospital. Straż pożarna poinformowała, że rozpoczęto działania prewencyjne związane z oczyszczaniem wody. Żaden z pracowników FDNY nie zachorował.
Według władz wszystkie 12 wież chłodniczych, które mogły być źródłem zakażeń, zostało już zdezynfekowanych. Obiekty te znajdowały się na obszarze obejmującym pięć kodów pocztowych Centralnego Harlemu – m.in. w centrum handlowym przy 125th Street, budynku naukowym CUNY, kompleksie mieszkaniowym przy Lenox Avenue oraz w Harlem Hospital.
Miejski departament zdrowia podkreśla, że bakterie Legionella są w środowisku powszechne, ale wywoływana przez nie legionelloza rozwija się bardzo rzadko. W Nowym Jorku każdego roku diagnozuje się od 200 do 700 przypadków choroby legionistów.
Red. JŁ