Nowojorska policja poszukuje trzech osób w związku ze strzelaniną na Bronksie, w której zginęła 69-letnia Robin Wright. Kobieta została postrzelona w twarz, gdy wracała do domu z lunchu pobliskiej restauracji.
Do zdarzenia doszło krótko po południu w środę, 27 sierpnia, w rejonie 110. Street i Madison Avenue na Manhattanie. Jak ustaliła policja – 69-letnia Robin Wright mieszkała naprzeciwko miejsca zdarzenia. Feralnego popołudnia wracała do domu po posiłku w jednym z ulubionych chińskich barów. Świadkowie relacjonowali, że usłyszeli co najmniej kilkanaście strzałów. Twierdzą jednak, że kobieta nie była celem ataku, a jedynie przypadkową ofiarą.
NYPD poszukuje trzech mężczyzn ubranych w czarne maski. Domniemani sprawcy śmierci kobiety byli widziani po raz ostatni, kiedy uciekali Madison Avenue w nieznanym kierunku. Do tej pory policji nie udało się zatrzymać żadnego z podejrzanych.
Miejsce zdarzenia odwiedził kandydat na burmistrza Nowego Jorku Andrew Cuomo. „Kolejny bezsensowny akt przemocy. Niestety to nie jest odosobnione zdarzenie. Potrzebujemy działań, potrzebujemy 5 tys. dodatkowych policjantów” – oświadczył polityk.
Red. JŁ