Australijski sąd pracy orzekł, że pracownica banku ma prawo do stałej pracy zdalnej – poinformowała we wtorek agencja Reutera. Kobieta pozwała pracodawcę, bo domagał się, by co najmniej dwa dni w tygodniu stawiała się w biurze.
W orzeczeniu Komisji ds. Sprawiedliwego Traktowania Pracowników stwierdzono, że wcześniej pracodawca zezwolił kobiecie na pracę zdalną, ale na początku tego roku zmienił decyzję. Powódka pracuje w niepełnym wymiarze godzin w dziale kredytów hipotecznych banku Westpac. Pracuje w tej instytucji od 23 lat.
Powódka argumentowała, że mieszka poza Sydney i dojazd do pracy zajmuje jej prawie dwie godziny.
Komisja uznała, że bank nie miał uzasadnionych podstaw, aby odrzucić jej wniosek o pracę zdalną.
Bank rozważa orzeczenie Komisji – przekazał rzecznik, dodając, że polityka powrotu do biura została opracowana w celu „zapewnienia współpracy w ramach zespołów, przy jednoczesnym zapewnieniu elastyczności pracy z domu”.
Australijski sektor finansowy stara się skłonić pracowników do powrotu do biur, jednak zmiana ta przebiega powoli w bankowości detalicznej, w której praca hybrydowa jest szczególnie rozpowszechniona – podkreśliła agencja.
Komisja ds. Sprawiedliwego Traktowania Pracowników powstała jako pracowniczy trybunał arbitrażowy w 1904 r.(PAP)
os/ akl/