Mężczyzna podejrzany o zamordowanie sąsiada podczas kłótni został zastrzelony przez policję po krótkim oblężeniu jego mieszkania na Brooklynie. Zanim mężczyzna zabarykadował się w lokalu, postrzelił jednego z interweniujących funkcjonariuszy w twarz. Policjant odpowiedział ogniem, raniąc uzbrojonego podejrzanego. 25-letni mundurowy trafił do szpitala.
Do zdarzenia doszło około godz. 7:45 rano na parterze budynku przy 1046 Thomas S. Boyland St. w Brownsville. Policjanci pojawili się na miejscu w związku z odnalezieniem na chodniku – tuż przy wejściu do budynku – ciała 41-letniego Leroy’a Wallace’a. Wallace został najprawdopodobniej chwilę wcześniej zastrzelony przez nienazwanego sprawcę, którego później policjanci próbowali zatrzymać.
Mężczyzna jednak nie zamierzał się poddać. Przed zabarykadowaniem się we własnym mieszkaniu postrzelił 25-letniego funkcjonariusza NYPD w lewą stronę twarzy. Mundurowy doznał obrażeń od śrutu. Trafił do szpitala, skąd wypisano go po opatrzeniu i wykonaniu badań. Prezes związku zawodowego Police Benevolent Association Pat Hendry stwierdził, że 25-latek „cudem uniknął śmierci”.
Zanim podejrzany zatrzasnął drzwi, ranny policjant zdołał odpowiedzieć ogniem, celnie go trafiając. Zadane obrażenia okazały się śmiertelne. Policjanci wkroczyli do mieszkania po sprawdzeniu wnętrza za pomocą drona, gdy zaobserwowali, że mężczyzna leży nieprzytomny w kuchni obok swojej broni.
Tożsamości podejrzanego na razie nie ujawniono.
Red. JŁ