New York, NY
54°
Partly Cloudy
6:42 am7:18 pm EDT
Feels like: 50°F
Wind: 9mph WSW
Humidity: 83%
Pressure: 30.23"Hg
UV index: 2
11 am12 pm1 pm2 pm3 pm
59°F
61°F
64°F
66°F
68°F
TueWedThuFriSat
75°F / 64°F
79°F / 48°F
52°F / 43°F
63°F / 59°F
70°F / 52°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Publicystyka
Kultura
Społeczeństwo
Polonia

Polska odzyskała starochrześcijański artefakt z IV wieku

11.11.2025
Odzyskany artefakt ma około 1700 lat / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Kilka dni temu, 24 października, do Muzeum Narodowego w Poznaniu trafił wyjątkowy eksponat – mający około 1700 lat unikatowy fragment rzymskiego szkła inkrustowanego złotem. Skradziony podczas wojny z kolekcji Czartoryskich bezcenny artefakt odnaleziono i odzyskano od prywatnego, nowojorskiego kolekcjonera. Dwa tygodnie temu został przekazany przez stronę amerykańską polskiemu Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Wojtek Maślanka

„Odzyskanie tego obiektu, podobnie jak każdej straty wojennej, ma ogromne znaczenie z wielu względów. Bardzo często są one, tak jak w tym przypadku, niezwykle wartościowe pod względem historycznym jak i materialnym – podkreśliła w rozmowie z „Nowym Dziennikiem” Elżbieta Rogowska, zastępca dyrektora Departamentu Dziedzictwa Kulturowego w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. To na jej ręce, zastępca prokuratora okręgowego i szef Wydziału ds. Handlu Antykami w Biurze Prokuratora Okręgowego Manhattanu pułkownik Matthew Bogdanos przekazał pochodzący z IV wieku artefakt.

Uroczystość miała miejsce w Konsulacie Generalnym RP w Nowym Jorku i odbyła się 15 października.

„Z perspektywy konsulatu bardzo się cieszymy, że możemy w takich projektach uczestniczyć dając przestrzeń i łącząc naszych partnerów polskich – w tym przypadku Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które wkłada wiele wysiłku i serca w restytucję dzieł i obiektów skradzionych z Polski – ze stroną amerykańską” – powiedział nam konsul generalny Mateusz Sakowicz.

Odzyskanie tego obiektu możliwe było dzięki kooperacji polskiego ministerstwa z Biurem Prokuratora Okręgowego Manhattanu oraz z przedstawicielami Department of Homeland Security – Homeland Security Investigations. Cały proces trwał około roku.

Konsul Generalny Mateusz Sakowicz wyraził swoją radość z powodu odzyskanego artefaktu / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

„Postawa osoby, która posiadała ten artefakt przyczyniła się do tego, że to postępowanie zostało zakończone w tak krótkim czasie” – wyjaśniła Elżbieta Rogowska. Dodała, że postępowania restytucyjne nie należą do prostych spraw, oraz że kluczową rolę odgrywa w nich postawa i chęć współpracy ze strony osoby lub instytucji, która jest w posiadaniu danego obiektu. Dlatego też czasem wystarczą negocjacje – i tak było w tym przypadku – ale w niektórych sytuacjach konieczne są procesy cywilne, a nawet karne.

„Najważniejsze w restytucji jest przywracanie przedwojennych kolekcji, w takim zakresie w jakim to jest możliwe, do ich przedwojennego kształtu, wypełnianie luki, która powstała w wyniku drugiej wojny światowej i zapewnianie swoistej ciągłości i tożsamości narodowej. To dlatego, że kolekcje tworzone przez takie osoby jak Izabela Czartoryska miały na celu podtrzymanie zarówno tradycji jak i tożsamości narodowej” – podkreśliła zastępca dyrektora Departamentu Dziedzictwa Kulturowego w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Elżbieta Rogowska, zastępca dyrektora Departamentu Dziedzictwa Kulturowego w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego wyraziła swoją radość z powodu odzyskania bezcennego obiektu znajdującego się na liście polskich strat wojennych / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Z informacji jakie nam przekazała Elżbieta Rogowska wynika również, że skradziony podczas wojny obiekt pojawił się wiele lat temu na aukcji i najprawdopodobniej wówczas został zakupiony przez osobę, która była jego posiadaczem do chwili odnalezienia. W związku z tym, że artefakt ten był na liście polskich strat wojennych, w chwili obecnej był on już niesprzedawalny i właściwe stanowił obciążenie dla osoby, w której kolekcji się znajdował. Skradzione dzieła i obiekty muzealne oraz rzeczy bez właściwej proweniencji  – zgodnie z prawem – podlegają zwrotowi do ich właściciela lub instytucji, w dodatku zupełnie bezpłatnie. Kolekcjonerzy doskonale o tym wiedzą i ci, którym zależy na dobrej reputacji, mając świadomość, że jakiś artefakt z ich zbiorów jest poszukiwany, bez większych problemów zwracają go do prawowitego właściciela. Wie o tym także pułkownik Matthew Bogdanos, który zajmuje się tego typu sprawami, i jest bardzo dumny z każdego odnalezionego i odzyskanego zabytkowego obiektu lub dzieła sztuki.

„Mamy niezwykle utalentowany zespół oraz wspaniałych partnerów na całym świecie. Ta sprawa sama w sobie jest doskonałym przykładem tego partnerstwa. Współpracujemy bardzo ściśle z polskimi władzami i identyfikujemy skradzione przedmioty oraz zwracamy je tak szybko, jak to możliwe. Natomiast jeśli jest ich więcej, dajcie nam znać, a my również się tym zajmiemy – zapewnił zastępca prokuratora okręgowego i szef Wydziału ds. Handlu Antykami w Biurze Prokuratora Okręgowego Manhattanu.

Pułkownik Matthew Bogdanos, zastępca prokuratora okręgowego i szef Wydziału ds. Handlu Antykami w Biurze Prokuratora Okręgowego Manhattanu opowiedział o akcji odzyskania bezcennego obiektu historycznego / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Radości z odzyskania artefaktu z IV wieku nie krył konsul generalny Mateusz Sakowicz.

„Jest on niewielki, ale jego losy są bardzo fascynujące. Jeśli do wyjątkowości tego obiektu jakim jest mała podstawka szklana inkrustowana złotem, dołożymy fakt, że artefakt ten ma około 1700 lat i był skradziony, przejechał przez kilka państw oraz ostatecznie został odzyskany, to naprawdę powstaje niesamowita historia. Jest to obiekt bezcenny, szkło wczesnochrześcijańskie, więc ma szczególne znaczenie. Cieszę się bardzo, że Konsulat Generalny mógł uczestniczyć w procesie jego przekazania polskiej stronie” – podkreślił dyplomata.

Aktualne odzyskany artefakt znajduje się w Muzeum Narodowym w Poznaniu, gdzie jest wyeksponowany w Galerii Sztuki Starożytnej. Pozostanie tam do końca listopada, po czym trafi do muzeum znajdującego się w zamku w Gołuchowie, by zająć należne mu miejsce w dawnej kolekcji.

W tym roku Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zakończyło 20 postępowań restytucyjnych, w wyniku których odzyskane zostały 23 dobra kultury. Obecnie prowadzonych jest prawie 200 spraw restytucyjnych w 18 krajach.

Od 2008 roku odzyskanych zostało łącznie 805 pojedynczych dóbr kultury.

Zastępca dyrektora Departamentu Dziedzictwa Kulturowego w MKiDN Elżbieta Rogowska oraz zastępca prokuratora okręgowego i szef Wydziału ds. Handlu Antykami w Biurze Prokuratora Okręgowego Manhattanu pułkownik Matthew Bogdanos podpisali specjalny protokół przekazania odzyskanego artefaktu / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

***

Mający około 1700 lat odzyskany artefakt – denko starochrześcijańskiego szklanego naczynia z inkrustowanymi złotem motywami judaistycznymi należał do kolekcji Izabelli Czartoryskiej, gromadzonej na zamku w Gołuchowie i był włączony do ustanowionej w 1893 roku ordynacji Rodziny Książąt Czartoryskich. Izabella Czartoryska w wydanym w języku polskim statucie ordynacji oświadczyła (pisownia oryginalna): „Życzeniem jest mojem, aby te dzieła sztuki się nie rozproszyły i aby zbiór ten zachował się pełny i cały po wieczne czasy. Spodziewam się, że zbiór powyższy ogółowi pożytek przyniesie, wywołując i podnosząc upodobanie do sztuki i zmysł piękna; oglądanie tych zbiorów ma być dostępne dla każdego, pragnącego znaleźć tam źródło pomocnicze do badań naukowych i w zakresie sztuki”.

Niestety po wybuchu wojny, jesienią 1939 roku, część zbiorów gołuchowskich zapakowano w kilkanaście skrzyń i przewieziono do Warszawy. Zostały ukryte w domu przy ul. Kredytowej 12, należącym do Marii Ludwiki Czartoryskiej. Tym samym kolekcja gołuchowska została rozproszona, po części trafiając na teren Generalnego Gubernatorstwa, a po części pozostając na zamku w Gołuchowie, na obszarze wcielonym do III Rzeszy. W październiku 1941 roku, w wyniku przesłuchania księżnej Czartoryskiej, Niemcy dowiedzieli się o zbiorach zamurowanych w piwnicy domu przy ul. Kredytowej 12.

Kacper Białkowski, starszy specjalista w Wydziale Restytucji Dóbr Kultury w MKiDN przedstawił prezentację na temat kolekcji Czartoryskich i tzw. „gołuchowskiego szkiełka” / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

W kolejnych tygodniach – na polecenie Alfreda Schellenberga – okupacyjnego dyrektora Muzeum Narodowego w Warszawie, odnaleziono skrytki i przewieziono znalezione tam skrzynie do gmachu muzeum. Jego pracownicy, zdając sobie sprawę ze znaczenia odnalezionych zbiorów, sporządzili szczegółowe protokoły otwarcia skrzyń z dokładnym oznaczeniem wszystkich obiektów. Wśród nich znalazł się również fragment antycznego naczynia szklanego z IV wieku. W 1942 roku, prawdopodobnie w związku z planami niemieckich władz okupacyjnych wywiezienia do Krakowa najcenniejszej części kolekcji gołuchowskiej, wykonano fotografię dna naczynia, której szklany negatyw zachował się do dzisiaj w archiwum Muzeum Narodowego w Warszawie.

Po wybuchu Powstania Warszawskiego okupanci przystąpili do masowej grabieży i wywozu zgromadzonych w Muzeum Narodowym w Warszawie zabytków i dzieł sztuki w stronę III Rzeszy. Prawdopodobnie był wśród nich odzyskany obiekt. Po wojnie, w 1953 roku, zaginiony fragment antycznego naczynia szklanego z IV wieku został opublikowany (wraz z dziewiętnastowieczną ilustracją) w katalogu strat wojennych Ministerstwa Kultury i Sztuki. Pojawiał się również w późniejszych publikacjach oraz trafił do bazy strat wojennych prowadzonej przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Po wielu latach został odnaleziony w prywatnych zbiorach nowojorskiego kolekcjonera. Dzięki sprawnej współpracy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego z Biurem Prokuratora Okręgowego Manhattanu oraz z przedstawicielami Department of Homeland Security – Homeland Security Investigations, bezcenny artefakt wrócił do Polski i niebawem trafi na swoje pierwotne miejsce.

Pamiątkowe zdjęcie osób biorących udział w akcji odzyskania i przekazania artefaktu z konsulem generalnym RP / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK
Pułkownik Matthew Bogdanos, zastępca prokuratora okręgowego i szef Wydziału ds. Handlu Antykami w Biurze Prokuratora Okręgowego Manhattanu (w środku) wraz ze swoim zespołem / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK
Pamiątkowa fotografia przedstawicieli Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Elżbiety Rogowskiej i Kacpra Białkowskiego (z lewej strony) oraz konsula generalnego Mateusza Sakowicza (drugi z prawej) i wicekonsula Dawida Pietrusiaka wraz z odzyskanym artefaktem / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Podobne artykuły

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

baner