Prezydent RP zawetował nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym i ochronie małoletnich oraz niektórych innych ustaw – poinformował w piątek Zbigniew Bogucki, szef kancelarii prezydenta.
Nowela przewidywała, że szkoły nie muszą nie wymagać od opiekunów dzieci m.in. zaświadczenia z Krajowego Rejestru Karnego (KRK), a jedynie oświadczenia.
Bogucki wyjaśnił, że ustawa ta została zaproponowana przez większość rządową, parlamentarną, jako element deregulacji.
– Nie ma tutaj zgody na podpisanie tej ustawy przez prezydenta z wielu powodów. Te powody wskazywała również rzecznik praw dziecka. Wskazywała na daleko idące mankamenty tej ustawy czyli obniżanie ochrony praw dzieci – powiedział.
Bogucki podkreślił, że prezydent podziela zdanie RPD i nie zgadza się na obniżanie ochrony praw dzieci kosztem zniesienia pewnych utrudnień natury administracyjnej.
Wyjaśnił, że w ustawie przewidziano odejście od zaświadczeń z KRK, które miały składać osoby pracujące z dziećmi czy będące w otoczeniu dzieci, na rzecz oświadczeń o niekaralności.
Zaznaczył, że wiadomo, że osoby mające konflikt z prawem, nawet pod karą odpowiedzialności karnej, nie przyznają się do tego. – Co więcej podmioty, wobec których miały składać oświadczenie, nie będą uprawnione do ich weryfikacji – dodał.
Podkreślił, że kolejną wadą ustawy miały być oświadczenia ew. składane przez cudzoziemców, którzy mieli pracować z dziećmi. – W żaden sposób nie można zweryfikować tych oświadczeń – zaznaczył.
– Prezydent zauważa pewne pozytywne przepisy tej ustawy ale one nie mogły przesądzić o jej podpisaniu wobec tych potężnych zastrzeżeń, które podnosiły różne środowiska, a które podzielił prezydent – powiedział Bogucki.
Zaznaczył, że w uzasadnieniu prezydent wskazał, że można dokonać pewnych deregulacji jeśli chodzi o obostrzenia administracyjne np. poprzez zniesienie opłaty za wypis z KRK ale także uruchomienie możliwości cyfrowego pozyskiwania zaświadczeń.
Zawetowana nowelizacja miała wprowadzić zapis, że od rodziców i opiekunów, szkoły nie będą wymagały zaświadczenia o niekaralności z KRK, a jedynie oświadczenia składane pod rygorem odpowiedzialności karnej. Informacje z KRK co do tych osób miała uzyskiwać osoba kierująca jednostką oświatową (np. dyrektor szkoły).
Ponadto nowelizacja miała znieść obowiązek podwójnego sprawdzania danej osoby, np. szkoła nie musiałaby weryfikować trenera, który już wcześniej został sprawdzony w rejestrach karnych przez klub sportowy czy firmę, w której pracuje. Według noweli obowiązku przedstawiania zaświadczeń nie mieliby też przychodzący do szkoły m.in. policjanci, adwokaci, radcy prawni czy sędziowie, od których z założenia wymagana jest niekaralność. Zaświadczeń nie potrzebowaliby też goście zaproszeni na zajęcia szkolne, w których miałby uczestniczyć nauczyciel.
Nowe przepisy miały znieść również opłaty za zaświadczenia o niekaralności dla m.in. wolontariuszy, uczniów, słuchaczy, studentów odbywających obowiązkowe praktyki oraz zwalniałaby z podwójnego sprawdzania tej samej osoby w rejestrze karnym.
Ponadto miała wprowadzić zmiany w funkcjonowaniu Zespołu do spraw analizy zdarzeń, na skutek których małoletni poniósł śmierć lub doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Zaproponowane zmiany zobowiązywałyby wprost komendanta głównego Policji, komendanta głównego Żandarmerii Wojskowej oraz właściwego miejscowo prokuratora, aby niezwłocznie po ujawnieniu lub uzyskaniu informacji o śmierci dziecka lub ciężkim uszczerbku na zdrowiu małoletniego takie informacje bezpośrednio przekazać zespołowi.
Nowelizacja przyznawała także pracownikowi miejsca zakwaterowania zbiorowego, np. w hotelu, prawo zażądania od osoby, z którą przebywa małoletni, przedstawienia dowodu osobistego albo innego dokumentu potwierdzającego tożsamość małoletniego, a w przypadku jego braku przedstawienia dokumentu publicznego zawierającego dane i wizerunek dziecka albo wskazania imienia, nazwiska, numeru PESEL małoletniego i relacji, w jakiej jest on z osobą dorosłą.
Ustawa wzbudzała wątpliwości na etapie prac parlamentarnych, w Sejmie i w Senacie. Mimo tego, 7 sierpnia 2025 r. Senat przyjął ustawę bez poprawek. Za wnioskiem o jej przyjęcie głosowało 54 senatorów, przeciw głosowało 34 senatorów, 4 senatorów wstrzymało się od głosu, a 8 senatorów nie brało udziału w głosowaniu.
W konsekwencji Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak przedłożyła Prezydentowi RP negatywną opinię do nowelizacji przepisów tzw. Lex Kamilek. Wskazała w niej na realne zagrożenie dla bezpieczeństwa dzieci „poprzez wprowadzenie nieuzasadnionych wyjątków umożliwiających całkowite odstąpienie od realizacji obowiązków weryfikacji karalności bądź obowiązki te, w sposób nieuzasadniony, łagodzi”.
– Osoby skazane za przestępstwa seksualne bądź za np. zabójstwo, handel ludźmi będą mogły w praktyce uzyskiwać kontakt z dziećmi, np. podczas zajęć w przedszkolach czy szkołach, gdzie będą gośćmi – stwierdziła RPD.
Regulacje zakładają, że nie zostaną one sprawdzone, ponieważ odpowiedzialność za bezpieczeństwo dziecka przerzucana jest na kadrę pedagogiczną, której zadaniem będzie nadzór nad zaproszoną osobą. W ocenie RPD, oznacza to nie tylko obniżenie standardu ochrony dzieci, ale także nakłada na kadrę dydaktyczną dodatkowe obowiązki.
Horna-Cieślak zwróciła także uwagę, że mimo opinii Konfederacji Lektorów Akademickich Szkół Polskich z 14 lipca br., która opowiedziała się za przedkładaniem zaświadczeń z KRK o niekaralności przez pracowników uczelni wyższych, nowelizacja wprowadza składanie przez nich tylko oświadczeń pod groźbą odpowiedzialności karnej.
Podobna sytuacja – dodała – jest w przypadku osób prowadzących praktyki zawodowe i absolwenckie. Horna-Cieślak wskazała, że będą one sprawdzane wyłącznie w Rejestrze Sprawców Seksualnych, ale już nie KRK.
Negatywne stanowisko na temat rozwiązań zaproponowanych w ustawie z 5 sierpnia 2025 r. miała również Państwowa Komisja do spraw Przeciwdziałania Wykorzystaniu Seksualnemu Małoletnich Poniżej lat 15, Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich, a także m.in. Fundacja To ja – Dziecko im. Kamilka Mrozka, która reprezentuje obywateli zrzeszonych w społeczności Kamilka po tragicznej śmierci chłopca. Dezaprobatę dla wprowadzonych zmian prawnych wyraziło także środowisko młodzieżowe, tj. Rada Młodzieżowa przy Parlamentarnym Zespole ds. Młodzieży.(PAP)
mgw/ mas/ mark/ lm/
Nowela ustawy w sposób istotny i nieuzasadniony obniża standard ochrony dzieci przed krzywdzeniem – przekazała w oświadczeniu Rzecznika Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak. W piątek prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy o ochronie małoletnich, czyli tzw. Lex Kamilek.
Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak przedłożyła prezydentowi Karolowi Nawrockiemu negatywną opinię dotyczącą nowelizacji ustawy o ochronie małoletnich.
W oświadczeniu Horna-Cieślak przekazała, że nowelizacja ta, w jej ocenie, w sposób istotny i nieuzasadniony obniża standard ochrony dzieci przed krzywdzeniem, stwarzając realne zagrożenie dla ich bezpieczeństwa. Jak wskazała w dokumencie, w praktyce może to oznaczać umożliwienie sytuacji, w której kontakt z dziećmi będą mogły mieć osoby skazane m.in. za zabójstwo, handel ludźmi, groźby karalne, uprowadzenie dziecka, obrót narkotykami czy wykorzystanie seksualne dzieci.
Ponadto Rzeczniczka Praw Dziecka stwierdziła, że artykuł 21 tej ustawy jest niezgodny z art. 72 ust. 1 Konstytucji RP.
„Rzecznik Praw Dziecka negatywnie opiniuje ustawę z dnia 5 sierpnia 2025 r., gdyż obniża ona standard ochrony dzieci w Polsce wprowadzając nieuzasadnione wyjątki umożliwiające całkowite odstąpienie od realizacji obowiązków weryfikacji karalności bądź obowiązek ten, w sposób nieuzasadniony, łagodzi. W ocenie Rzecznika Praw Dziecka w sposób absolutnie nieakceptowalny ustawa obniża standard ochrony małoletnich przed nadużyciami, zwłaszcza seksualnymi, mogąc narazić dzieci na wyjątkowo poważne konsekwencje zarówno w zakresie zdrowia psychicznego, jak i fizycznego” – napisano w dokumencie.
Horna-Cieślak podkreśliła, że w 2016 r. oraz w 2023 r. Polska wprowadziła „kluczowe i fundamentalne rozwiązania zmierzające do przeciwdziałania krzywdzeniu dzieci”. Dodała, że poprzez sprawdzenie danych konkretnej osoby w Rejestrze Sprawców Przestępstw Na Tle Seksualnym oraz poprzez przedłożenie przez tę osobę zaświadczenia z Krajowego Rejestru Karnego możliwa jest weryfikacja karalności osób przed nawiązaniem pracy z dziećmi, która zwiększa bezpieczeństwo dzieci oraz zmniejsza ryzyko popełniania na ich szkodę poważnych przestępstw, których skutki są dramatyczne dla osób najmłodszych.
Zawetowana nowelizacja miała wprowadzić zapis, że od rodziców i opiekunów, szkoły nie będą wymagały zaświadczenia o niekaralności z KRK, a jedynie oświadczenia składane pod rygorem odpowiedzialności karnej. Informacje z KRK co do tych osób miała uzyskiwać osoba kierująca jednostką oświatową (np. dyrektor szkoły).
Ponadto nowelizacja miała znieść obowiązek podwójnego sprawdzania danej osoby, np. szkoła nie musiałaby weryfikować trenera, który już wcześniej został sprawdzony w rejestrach karnych przez klub sportowy czy firmę, w której pracuje. Według noweli obowiązku przedstawiania zaświadczeń nie mieliby też przychodzący do szkoły m.in. policjanci, adwokaci, radcy prawni czy sędziowie, od których z założenia wymagana jest niekaralność. Zaświadczeń nie potrzebowaliby też goście zaproszeni na zajęcia szkolne, w których miałby uczestniczyć nauczyciel.
Nowe przepisy miały znieść również opłaty za zaświadczenia o niekaralności dla m.in. wolontariuszy, uczniów, słuchaczy, studentów odbywających obowiązkowe praktyki oraz zwalniałaby z podwójnego sprawdzania tej samej osoby w rejestrze karnym.
Ponadto miała wprowadzić zmiany w funkcjonowaniu Zespołu do spraw analizy zdarzeń, na skutek których małoletni poniósł śmierć lub doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki przekazał w piątek, że prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym i ochronie małoletnich oraz niektórych innych ustaw. Ustawa ta została zaproponowana przez większość rządową, parlamentarną, jako element deregulacji.
Bogucki podkreślił, że prezydent podziela zdanie RPD i nie zgadza się na obniżanie ochrony praw dzieci kosztem zniesienia pewnych utrudnień natury administracyjnej. (PAP)
zs/ agz/ lm/
Decyzja Prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu nowelizacji tzw. ustawy Kamilka przywraca nadzieję na realną ochronę najmłodszych przed przemocą i innymi zagrożeniami – ocenił prezes Fundacji im. Kamilka Mroza z Częstochowy Piotr Kucharczyk.
Prezydent zawetował nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym i ochronie małoletnich oraz niektórych innych ustaw. Nowela przewidywała m.in., że szkoły nie będą wymagały od rodziców i opiekunów zaświadczenia o niekaralności z KRK, a jedynie oświadczenia składane pod rygorem odpowiedzialności karnej. Ponadto nowelizacja miała znieść obowiązek podwójnego sprawdzania danej osoby, np. szkoła nie musiałaby weryfikować trenera, który już wcześniej został sprawdzony w rejestrach karnych przez klub sportowy czy firmę, w której pracuje.
Przedstawiciele Fundacji To ja – Dziecko im. Kamilka Mrozka z Częstochowy ocenili, że decyzja prezydenta o zawetowaniu nowelizacji była „odważna i zgodna z duchem ochrony praw dziecka”. – To bardzo odpowiedzialna decyzja, która przywraca nadzieję na realną ochronę najmłodszych przed przemocą i innymi zagrożeniami – skomentował dla PAP prezes Fundacji Piotr Kucharczyk.
W jego opinii nowelizacja przyjęta przez parlament wypaczała pierwotne założenia ustawy, a także wprowadzała rozwiązania grożące poważnym osłabieniem systemu wsparcia małoletnich i odwróceniem uwagi od realnych wyzwań, z jakimi mierzy się państwo.
– W praktyce mogłoby to skutkować ograniczeniem skuteczności działań służb i instytucji oraz osłabieniem mechanizmów, które powinny stać na straży dobra dziecka. Innymi słowy, proponowane zmiany podważały fundamenty wypracowanych dotąd standardów pomocy i ochrony małoletnich – ocenił przedstawiciel fundacji.
Przypomniał, że jako organizacja, wspólnie z innymi środowiskami – między innymi Stowarzyszeniem Ordo Iuris, organizacjami zrzeszonymi w Krajowej Koalicji na rzecz Ochrony Dzieci, a także Rzecznikiem Praw Dziecka, apelował do Prezydenta o skorzystanie z prawa weta. Działania te były podejmowane, jak wskazał, w trosce m.in. o to, by prawo nie stawało się sposobem na „uproszczenie pracy poszczególnych instytucji”. Wyraził także nadzieję, że weto będzie impulsem do podjęcia prac nad rozwiązaniami, które „realnie wzmocnią system wsparcia i ochrony dzieci, a nie będą go osłabiały”.
– Uważamy, że zatrzymanie proponowanych rozwiązań stanowiących niebezpieczne uproszczenia otwiera przestrzeń do rzetelnej i szerokiej debaty, w którą powinny zostać włączone wszystkie środowiska zaangażowane w walkę o dobro najmłodszych – od ekspertów, przez organizacje społeczne, po instytucje publiczne – wskazał Piotr Kucharczyk.
Szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki przekazał w piątek, że prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym i ochronie małoletnich oraz niektórych innych ustaw. Ustawa ta została zaproponowana przez większość rządową, parlamentarną, jako element deregulacji.
Ustawa wzbudzała wątpliwości na etapie prac parlamentarnych, w Sejmie i w Senacie. Mimo tego, 7 sierpnia 2025 r. Senat przyjął ustawę bez poprawek. Za wnioskiem o jej przyjęcie głosowało 54 senatorów, przeciw głosowało 34 senatorów, 4 senatorów wstrzymało się od głosu, a 8 senatorów nie brało udziału w głosowaniu.
Fundacja To ja – Dziecko im. Kamilka Mrozka z Częstochowy jest organizacją non-profit, której celem jest walka z przemocą wobec dzieci, wsparcie dzieci w trudnej sytuacji życiowej oraz zmiany w prawodawstwie. Fundacja jest zarejestrowana w Krakowie.(PAP)
juka/ mark/ mhr/