Ekranizacje swoich dzieł uważał za „chały” i „pasztety”. Praktycznie żadna z przeszło 40 książek zmarłego 20 lat temu Stanisława Lema nie stała się wielkim bestsellerem, „mieszającym” w światowej kulturze. Pisarz, zapytany w 1995 roku, czy nie czuje z tego powodu niedosytu, odparł: nie, w ogóle. „Moje książki sprzedają się równomiernie, przez cały czas” - powiedział Lem w rozmowie z Markiem...