Nie mam jeszcze biletu na mecz, ale wcale mi to nie przeszkadza, bo Mundial jest wszędzie na wyciągnięcie ręki. Wystarczy przejść się ulicami Dallas i okolic, wpaść do stref kibica - żeby poczuć, że przez kilka tygodni to właśnie tutaj bije piłkarskie serce świata. Transmisje z Teksasu oglądają miliony ludzi na wszystkich kontynentach, a na ulicach słychać dziesiątki języków. Moim ulubionym miejscem jest...