Wybór Polski jako celu pierwszej zagranicznej podróży nowego premiera Węgier Petera Magyara ma znaczenie symboliczne – oceniła dr hab. Katarzyna Kamińska-Korolczuk z Instytutu Politologii Uniwersytetu Gdańskiego. Według niej jest to polityczny sygnał o nowym otwarciu Budapesztu wobec Unii Europejskiej.
Peter Magyar podczas wizyty w Polsce, która rozpoczyna się we wtorek po południu odwiedzi Kraków, Warszawę i Gdańsk. W Krakowie spotka się z kardynałem Grzegorzem Rysiem. Następnie wyruszy do Warszawy, gdzie będzie rozmawiał z premierem Donaldem Tuskiem i prezydentem Karolem Nawrockim. W Gdańsku zaplanowano m.in. wizytę w Europejskim Centrum Solidarności oraz spotkanie z byłym prezydentem RP i byłym przywódcą Solidarności Lechem Wałęsą. Będzie to pierwsza zagraniczna podróż Magyara w charakterze szefa węgierskiego rządu.
Profesor Uniwersytetu Gdańskiego Katarzyna Kamińska-Korolczuk w rozmowie z PAP zauważyła, że nie będzie to standardowa wizyta dyplomatyczna.
– To będzie symboliczna podróż. Jej program ma wyraźnie charakter redefiniujący relacje. Wybór trasy obejmującej Kraków, Warszawę i Gdańsk nie jest przypadkowy. Stanowi czytelny sygnał, że Węgry chcą powrotu do polityki europejskiej opartej na dialogu i wspólnocie wartości – podkreśliła ekspertka.
Jak dodała, poszczególne etapy wizyty pełnią odrębne funkcje w budowaniu przekazu politycznego Budapesztu. Wizyta w Krakowie – jej zdaniem – ma podkreślać wielowiekowe więzi historyczne między Węgrami a Polską. Szczególne znaczenie prof. Kamińska-Korolczuk przypisuje planowanemu spotkaniu Petera Magyara z kard. Grzegorzem Rysiem, które ma ukazać nowe, bardziej inkluzywne oblicze węgierskiej centroprawicy.
– Kardynał Ryś prezentuje bardzo otwarty nurt w polskim Kościele i dla mnie to jest zaznaczenie przez Magyara tej miękkiej dyplomacji, dyplomacji wartości i dialogu – oceniła.
Według ekspertki wizyta w Gdańsku ma natomiast być symbolem „otwarcia Węgier na Europę”.
– Gdańsk jest kolebką „Solidarności” i demokratycznych przemian w Europie, a Lech Wałęsa pozostaje symbolem demokratycznego odrodzenia. Dlatego ten punkt podróży nabiera szczególnego znaczenia. Dla Magyara, którego priorytetem jest rozliczenie poprzedniego układu władzy, Gdańsk staje się naturalną scenerią dla budowania przekazu o charakterze proeuropejskim – powiedziała.
Prof. Kamińska-Korolczuk zaznaczyła jednocześnie, że wizyta Magyara w Polsce nie powinna być odczytywana jako zapowiedź szybkiego przełomu ani istotnych decyzji politycznych w relacjach międzynarodowych. Jak dodała, nie należy spodziewać się, że Węgry w krótkim czasie będą w pełni realizowały wszystkie oczekiwania Unii Europejskiej, choć możliwy jest kierunek bardziej uporządkowanej i przewidywalnej polityki wobec wspólnoty.
– Magyar ma w tej chwili ważniejsze sprawy na głowie i przede wszystkim musi skupić się na sytuacji wewnętrznej, bo dobrostan Węgrów jest dla niego priorytetem – oceniła ekspertka. (PAP)
anm/ par/