Gubernator Florydy Ron DeSantis poinformował w piątek, że z ośrodka detencyjnego dla imigrantów, określanego przez władze i media jako „aligatorowe Alcatraz”, deportowano pierwszą grupę ok. stu osób. Nie wiadomo, dokąd zostali skierowani zatrzymani.
DeSantis powiadomił, że w tym tygodniu z Florydy wyleciały „dwa albo trzy” samoloty deportacyjne. Zaplanowane są kolejne rejsy, a liczba deportowanych ma „drastycznie wzrosnąć” – zapowiedział republikański polityk. Władze imigracyjne przekazały, że osoby deportowane nielegalnie przebywały na Florydzie.
Gubernator zaznaczył, że ośrodek jest przeznaczony dla 2 tys. zatrzymanych, lecz może zostać powiększony „według potrzeb”. Obecnie w tzw. aligatorowym Alcatraz przebywa do od 750 do 900 osób.
Gubernator bronił też „aligatorowego Alcatraz” krytykowanego za złe warunki i negatywny wpływ na środowisko.
Pierwsi imigranci trafili do ośrodka na początku lipca. Obiekt zbudowano w ciągu ośmiu dni na terenie dawnego lotniska szkoleniowego, otoczonego mokradłami pełnymi aligatorów i pytonów.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/wr/