New York, NY
61°
Clear
7:07 am6:16 pm EDT
Feels like: 61°F
Wind: 1mph NNE
Humidity: 71%
Pressure: 30.1"Hg
UV index: 0
6 am7 am8 am9 am10 am
59°F
59°F
59°F
61°F
61°F
FriSatSunMonTue
77°F / 54°F
57°F / 41°F
59°F / 45°F
66°F / 50°F
70°F / 52°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Publicystyka
Społeczeństwo
Kultura
Polonia

100. Przytulisko Literacko-Artystyczne. Ewa Herbst opowiedziała o swoim pradziadku ze Lwowa

22.04.2026
Elżbieta Kieszczyńska (stoi z lewej) wita Ewę Herbst i prezentuje jej książkę podczas spotkania w MM Art Studio w Wallington, NJ

Przytulisko Literacko-Artystyczne, stworzone przez miłośniczkę książek Elżbietę Kieszczyńską i niżej podpisanego zaprosiło Polonię na setne spotkanie. Gościem tego Przytuliska była naukowiec, pisarka i poetka Ewa Herbst. Spotkanie z nią odbyło się 30 marca w Polskim Instytucie Naukowym (PIASA) na Manhattanie. Następne – już 101. – odbyło się dzień później, 31 marca, w MM Art Studio w Wallington, NJ.

Ewa Herbst opowiedziała nam o pradziadku, Maurycym Lazarusie, na podstawie zredagowanej przez siebie książki „Visionaries from Lviv. The Story of a Jewish Hospital” (Wizjonerzy ze Lwowa. Dzieje szpitala żydowskiego), w której rozdział o Maurycym Lazarusie jest jej autorstwa. Pozostałe trzy rozdziały napisali: Andrew Zalewski – o żydowskiej medycynie w Galicji, Sergiej A. Kravtsov z Uniwersytetu Hebrajskiego – o architekturze szpitala. Anna Jakimiszyn-Gadocha z Uniwersytetu Jagiellońskiego opisała zaś działalność szpitala.

Lwów, Maurycy Lazarus i jego szpital

Jak wspominała Ewa Herbst, w czasie swojej prelekcji, Lwów – założony w 1250 roku przez Daniela I Halickiego, którego syn miał na imię Lew – prawie od początku był miastem wielonarodowym. Pod koniec 18. wieku miasto znalazło się pod władzą Austrii. W 1900 roku 52% mieszkańców stanowili katolicy (przede wszystkim Polacy), 28% stanowili Żydzi i 18% stanowili grekokatolicy, przede wszystkim Rusini. Historycznie mieszkali tam też Ormianie, Niemcy, Węgrzy, Włosi, Grecy, Bułgarzy i Tatarzy.

Maurycy Lazarus urodził się w 1832 roku we Lwowie, a zmarł w tym mieście 30 kwietnia 1912 roku. Jako młody człowiek pojawił się w Wiedniu w 1848 roku, aby uczyć się malarstwa. Okazało się, że wówczas, w czasie Wiosny Ludów, nie było to takie proste wobec czego zdał egzamin do szkoły handlowej, a potem, przez całe dorosłe życie był bankierem. Był człowiekiem wykształconym i zaangażowanym społecznie. Należał do Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych we Lwowie. Był ojcem Fryderyki Lazarówny – nauczycielki i autorki książek dla dzieci oraz Herminy – żony posła na sejm II RP Hermana Diamanda. Był dyrektorem Galicyjskiego Banku Hipotecznego we Lwowie.

Podczas spotkania w Polskim Instytucie Naukowym (PIASA) na Manhattanie Ewa Herbst opowiada jak powstawała jej książka „Visionaries from Lviv. The story of a Jewish Hospital”

Jak wspominała w czasie spotkania Ewa Herbst, był dobrodziejem zasiadającym w wielu organizacjach, służąc mieszkańcom Lwowa. Oprócz tego umiejętnie lokował pieniądze, stając się właścicielem wielu dóbr ziemskich. Wiedząc, że Żydzi lwowscy potrzebują placówki z prawdziwego zdarzenia, żeby zastąpić stary, nie nadający się już do użytku szpital,  żydowski Maurycy Lazarus postanowił szpital ufundować. Wyposażenie szpitala ufundowała żona Maurycego – Róża.

Prace nad nowym szpitalem rozpoczęto w 1898 roku. Budynek był wyposażony już jesienią 1902 roku. Uroczystość otwarcia placówki odbyła się 7 czerwca 1903 roku. W lewym skrzydle leczono kobiety, w prawym mężczyzn. Składał się z 48 pokoi dla stu pacjentów. Szpital dysponował ciepłą wodą, oświetleniem gazowym, dostarczał wodę pitną dla każdego i wodę gorącą specjalnie przeznaczoną do sal operacyjnych. Temperaturę w pokojach można było regulować. Oprócz sal z łóżkami, szpital miał dziesiątki pokoi służących lekarzom, pielęgniarkom, laborantom, administracji, kucharzom i pracownikom pralni.

Szpital obsługiwał mieszkańców Lwowa niezależnie od wyznania. Biedniejsi pacjenci leczeni byli za darmo. W 1907 roku na przykład 655 mężczyzn i 489 kobiet skorzystało z opieki w szpitalu. Co ciekawe, wiele wspaniałych obiektów zostało zniszczonych w czasie II wojny światowej, ale szpital zbudowany przez Maurycego Lazarusa działa do dziś.

Ewa Herbst opowiedziała nam też o dzieciach Maurycego, między innymi o swojej babci Eleonorze i jej siostrach Herminie i Fryderyce. Fryderyka była tak pełną poświęcenia i ogólnie kochaną nauczycielką, że uczennica innej szkoły została specjalnie na drugi rok żeby móc przenieść się do szkoły i trafić do jej klasy. O tym wszystkim napisała owa była uczennica piękny artykuł do polskiej gazety w Izraelu pod hasłem „Ratujmy wspomnienia”, żeby chociaż w ten sposób oddać hołd swojej dawnej nauczycielce, która zginęła w hitlerowskiej pożodze.

„Dokument podróży” Ewy Herbst

Ewa była studentką elektroniki na Politechnice Warszawskiej. W następstwie antysemickiej nagonki po wydarzeniach marcowych w 1968 roku, wraz z matką i młodszym o 1,5 roku bratem, opuściła Polskę w listopadzie 1969 roku i osiedliła się w Szwecji. Ojciec Ewy zdecydował się pozostać w kraju. Dzięki jego kontaktom Ewa Herbst dostała zezwolenie na odwiedzenie go w Polsce kilka lat później, jednak przy kolejnej próbie wizyty na własną rękę nie została wpuszczona przez ówczesne władze. W Szwecji ukończyła studia, zrobiła doktorat i zaczęła karierę naukową. Pracowała jako profesor inżynierii biomedycznej oraz główny inżynier badawczy w firmie medycznej.

Wspólne zdjęcie uczestników spotkania z Ewą Herbst (siedzi przy stole) w MM Art Studio w Wallington, NJ

W ciągu dwóch pierwszych lat emigracji Ewa Herbst napisała wiele notatek o swoim życiu w obcym świecie i kilkadziesiąt wierszy. Odnalazła te wiersze po 40 latach i – na prośbę przyjaciół –  wydała drukiem w 2017 roku, nakładem wydawnictwa Austeria, pod tytułem „Dokument podróży. Wiersze”. „Któregoś dnia znalazłam przypadkiem wiersze, pisane przeze mnie w latach 1969-1971, w ciągu dwóch pierwszych lat pomarcowej emigracji. Był to okres bardzo dla mnie trudny. Pisanie pomagało mi poradzić sobie emocjonalnie z utratą wszystkiego, co było dla mnie do tej pory istotne” – stwierdziła.

W przedmowie do książki Michał Sobelman pisze: „Wiersze te stanowią dla mnie świadectwo tamtych czasów i odbicie nas samych z tamtych lat. […] Odarci z utraconego obywatelstwa, przynależności narodowej, utraconej tożsamości, a nawet związku z rodzimym krajobrazem wyjeżdżaliśmy stąd na dobre, zabierając razem z nami cząstkę tamtej, ówczesnej Polski”. I cytuje fragment jej wiersza:

Pokochałam na zawsze te drzewa

I to miasto i ludzi i niebo

Pokochałam i pojąć  nie mogę

Że mi rzucić to wszystko trzeba…

Od 1986 roku Ewa Herbst mieszka w Stanach Zjednoczonych, w stanie New Jersey. Z zawodu jest inżynierem elektronikiem i naukowcem i pracuje w branży elektroniki medycznej. Jest byłym profesorem wizytującym na Uniwersytecie Kentucky w Lexington i Uniwersytecie Tulane w Nowym Orleanie. Była głównym inżynierem badawczym w firmie produkującej instrumenty biomedyczne, a także prezesem własnej firmy badawczo-rozwojowej. Jest autorką publikacji w swojej dziedzinie badań i kilkunastu patentów.

Tekst i zdjęcia: Janusz M. Szlechta

Tagi Polonia

Podobne artykuły

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE