New York
75°
Clear
5:41 am8:23 pm EDT
5mph
51%
29.99
SatSunMon
84°F
88°F
84°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Społeczeństwo
Polonia

50 lat Polskiej Szkoły im św. Kolbego w Riverhead

28.11.2022
Rada pedagogiczna i komitet rodzicielski Polskiej Szkoły w Riverhead im. św. Kolbego ZDJĘCIA: ZBIGNIEW ZALUSIŃSKI

Polska Szkoła w Riverhead, najstarsza na Long Island, obchodziła w sobotę, 19 listopada, 50-lecie istnienia.

Agnieszka Olesiejuk

Szkoła nasza to coś więcej niż tylko budynek przy alei Marcy w Riverhead, gdzieś daleko, a właściwie to na końcu prawie wyspy Long Island, szkoła to my, Polonia; rodzice, dzieci, nauczyciele i przyjaciele. Pόł wieku wspaniałych osiągnieć, setki młodych ludzi polskiego pochodzenia wzbogaconych o wiedzę o Polsce, jej kulturze, tradycje, a przede wszystkim język polski. To lata bogate w doświadczenie, nawiązane przyjaźnie i wspaniałe wspomnienia na całe życie.

Tort jubileuszowy FOTO: DOROTA GŁOWA

Szkoła św. Maksymiliana Marii Kolbego w Riverhead powstała 15 października 1972 r. z inicjatywy prężnie działającej Polonii Riverhead i okolic oraz pomocy śp. księdza Juliana Wendy, όwczesnego proboszcza parafii św. Izydora w Riverhead. Szkołę zarejestrowano w Centrali Polskich Szkόł Dokształcających w Ameryce, a kierownictwo powierzono nauczycielce i m.in. założycielce szkoły Feliksie Sawickiej. Funkcję aktywnego dyrektora szkoły pełniła przez 38 lat, a po odejściu na emeryturę, przez kolejne 5 lat, funkcję dyrektora honorowego, będąc naszym dobrym duchem do końca swoich dni. Drugą panią dyrektor szkoły w l. 2010-2018 była długoletnia nauczycielka placόwki Bożena Mahmoud, a od 2018 funkcję tę sprawuje rόwnież długoletnia nauczycielka szkoły Ewa Załusińska.

Poczet sztandarowy szkoły podczas mszy św. odprawionej z okazji jubileuszu szkoły
FOTO: AGNIESZKA OLESIEJUK

Powstanie szkoły zbiegło się w czasie z pierwszą rocznicą beatyfikacji o. Maksymiliana Marii Kolbego, stąd też zrodził się pomysł nadania szkole imienia tego wielkiego Polaka, męczennika. W tym też roku obchodzimy 40-lecie kanonizacji naszego patrona – jego duch, mądrość i świętość są obecne z nami cały czas. Nasze dzieci i młodzież znają bardzo dobrze jego życie, osiągnięcia, pomysłowość, otwartość na to co nowe, potrzebę ciągłej nauki i drogę do świętości. To wszystko zawarte jest w treści naszego hymnu, w ktόrym św. Maksymiliana nazywamy „Maryi rycerzem niezłomnym”, i prosimy, aby wstawiał się za nami, „abyśmy żyli jak On, dla chwały Niepokalanej, do końca, aż do kresu dni”.

Na pewno ważnym punktem w naszej historii jest poświęcenie pierwszego sztandaru szkoły z wizerunkiem naszego patrona na rewersie. Poświęcono go 15 listopada 1975 r. w kościele św. Izydora w Riverhead, w obecności honorowego gościa Franciszka Gajowniczka, byłego więźnia Oświęcimia, za ktόrego ojciec Kolbe oddał życie.

Od 1972 r. do dzisiaj zajęcia szkolne odbywają się w budynku katolickiej szkoły przy kościele św. Izydora w Riverhead.  W pierwszym roku szkolnym 1972/1973 uczęszczało do niej 48 uczniów, uczyło w szkole 8 nauczycieli. Dla porównania – w roku bieżącym 2022/2023 szkoła liczy 128 uczniów i 12 nauczycieli.

Pieczę duchową i patronat nad szkołą od momentu jej powstania sprawują księża, na czele z proboszczem parafii św. Izydora w Riverhead. Jesteśmy im bardzo wdzięczni i składamy tutaj serdeczne „Bόg zapłać”. Obecnie funkcję proboszcza sprawuje o. Krzysztof Drybka. Księża zawsze błogosławili nas w chwilach ważnych, w dniach rozpoczęcia i zakończenia kolejnych lat szkolnych i tak też było w tę sobotę, od tego miejsca rozpoczęliśmy nasze uroczystości. Ojciec, podczas uroczystej Mszy św., m.in nawiązał do naszego patrona, i jego poświecenia życia za drugiego człowieka, bez żadnej pewności, że ten człowiek przeżyje, a jednak zawsze warto być człowiekiem. Wyraził wdzięczność w swoim i naszym imieniu przede wszystkim Bogu Ojcu za to, że był i jest z nami przez te wszystkie lata, podkreślił fakt, że niezależnie, w jakim języku mόwimy, jaką wiedzę posiadamy, bez miłości, szacunku do innych i dobra w sercu nic nie znaczymy.

Drugą częścią obchodόw 50-lecia naszej szkoły było spotkanie w pięknej sali bankietowej w Atlantis Banquets w Riverhead. Rozpoczęliśmy ją oficjalnie: wprowadzeniem sztandaru szkoły i odśpiewaniem dwόch hymnόw: amerykańskiego w wykonaniu Patrycji Decowskiej, naszej absolwentki, i hymnu polskiego w wykonaniu Danieli Polakowskiej, uczennicy liceum.

Dyrektor Ewie Załusińskiej statuetkę im. Janiny Igielskiej wręcza dr Dorota Andraka

Bardzo ważnym w takich uroczystościach oczywiście jest moment przemόwień, nasze panie dyrektorki: była – Bożena Mahmoud, obecna – Ewa Załusińska i jej zastępczyni – Jagoda Dziadula, powitały licznie przybyłych gości, a szczegόlnie naszych gości honorowych, z obecności ktόrych bardzo sie cieszyliśmy. Wicekonsul RP w Nowym Jorku Mateusz Gmura podkreślił znaczenie edukacji naszych dzieci na emigracji, że nie jest łatwo pogodzić zabiegane życie z cotygodniowym obowiązkiem wożenia dzieci na zajęcia w polskiej szkole. Wiele ciepłych słów wypowiedziała pod adresem naszej szkoły i jej założycielki dr Dorota Andraka, prezes CPSD w Ameryce. W imieniu Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej głos zabrała Małgorzata Gradzki z Rady Dyrektorów Unii. Mieliśmy zaszczyt gościć też przedstawicieli lokalnego oddziału banku PSFCU z Copiague, na czele z dyrektor Iwoną Jeżewską. Gratulacje i życzenia otrzymaliśmy od szkoły-sąsiadki – PSD im. Zbigniewa Herberta w Copiague – ktόrą reprezentowała dyrektor Dorota Bakuła. Gośćmi honorowymi naszej uroczystości byli też o. Krzysztof Drybka – proboszcz parafii w Riverhead, i ksiądz Janusz Lipski – proboszcz parafii Our Lady of Poland w Sauthampton, a także siostra pierwszej pani dyrektor Feliksy, Czesława Zakrzewska.

Wielką radość sprawiło nam przybycie byłych nauczycielek, ktόre uczyły dłużej lub krόcej w naszej szkole: Grażyna Gajda (22 lata), Zofia Giers (23 lata), Michalina Czoch (25 lat), Krystyna Janicka-Włodek (20 lat) oraz Marta Gorgis (2 lata).

Uczniowie klasy 10 w swoim przedstawieniu

I na końcu, choć rόwnie ważni i bardzo ciepło powitani, byli nasi absolwenci, ktόrzy potwierdzili tylko fakt, że pobyt w polskiej szkole był dla nich ważnym elementem w procesie dorastania i edukacji, że pamiętają, wracają do nas, a nawet wysyłają już swoje dzieci.

Nie mogło się odbyć bez podziękowań za przygotowanie całej uroczystości. Głόwny wkład w to włożyli nauczyciele, komitet rodzicielski oraz inni, ktόrzy zaangażowali się w przygotowania, nie mając nawet dzieci w polskiej szkole, i tutaj raz jeszcze wszystkim tym osobom składamy serdeczne podziękowania.

Uczniowie klas młodszych deklamują wiersze

Nie byłoby żadnej organizacji polonijnej, a na pewno szkoły, gdyby nie ludzie w nią zaangażowani, bezinteresownie oddający swόj czas i serce, ktόrym zależy, aby dobre imię narodu, ktόrego są częścią, było rozsławiane wszędzie. I za taką postawę, wieloletnią pracę na niwie oświaty i nauki za granicą Polski, nagrodę – statuetkę im.  Janiny Igielskiej (ustanowionej przez CPSD) – z rąk dr Doroty Andraki, otrzymała Ewa Załusińska, nasza pani dyrektor, której serdecznie gratulujemy.

I najważniejsza część programu to nasze dzieci – pokaz ich umiejętności językowych, talentόw muzycznych i artystycznych. One zawsze, niby pod naszym kierownictwem, ale ostatecznie dając z siebie to, co potrafią najlepiej, potrafią nas zaskoczyć jak nikt. Usłyszeliśmy znane nam wszystkim od dzieciństwa utwory, jak „Stefek Burczymucha”, „Kaczka Dziwaczka” czy „Rzepka”, w bardzo oryginalnej i pomysłowej interpretacji naszych dzieci. Do łez rozbawili nas uczniowie klasy licealnej przedstawiając scenki sytuacyjne z życia każdej polskiej rodziny, posyłającej dziecko do polskiej szkoły i batalię, ktόrą często rodzice muszą toczyć z dziećmi w każdy weekend, aby odrobiło pracę domową lub w ogόle chciało iść do szkoly, a też do łez wzruszyły nas przepiękne wykonania utworόw: „Płynie Wisła, płynie”, „Pięknie żyć” i „Biegnij przed siebie”.

A potem było już tylko dobre jedzenie, muzyka i zabawa do rytmόw zespołu Windstar. Zarόwno dzieci, młodzież, jak i dorośli bawili się wspaniale.

Przemawia konsul Mateusz Gmura

Dziękujemy wszystkim za przybycie i wspόlna zabawę, mamy nadzieję, że nadal wspόlnie będziemy kontynuować dzieło naszych poprzednikόw i będziemy się cieszyć z naszych starań i ich efektόw, ktόre możemy podsumować słowami jednej z naszych absolwentek, Luizy Olesiejuk: „Chociaż w Ameryce mieszkam, nigdy nie przestanę być Polką. Nigdy nie przestanę do niej wracać i kontynuować jej tradycje. Nigdy nie będę lękliwa, żeby powiedzieć, że Polska to moja ojczyzna. Polska to nie jakiś tam kraj w Europie, to jest moja kultura, moje serce. Jestem niesamowicie dumna ze jestem Polką. Polska jest dla mnie wszystkim. Ona jest jakby moim drugim życiem. W amerykańskim życiu mam rodzinę, kolegόw, przyjaciόł, w polskim życiu mam rodzinę, kolegόw i przyjaciόł (nawet więcej), ale summa sumarum Polska zawsze będzie miała coś, czego Ameryka nigdy nie dostanie – moją duszę”.

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

baner