59-letni mężczyzna zmarł po ataku psa w swoim domu na Staten Island. Mieszkaniec Nowego Jorku został znaleziony martwy ze śladami pogryzień.
Do zdarzenia doszło popołudniu w niedzielę, 18 stycznia, przy 608 New Dorp Ln. na Staten Island. Policjanci zostali skierowani do jednego z mieszkań pod tym adresem o godz. 16:09. Chwilę wcześniej ktoś zgłosił, że 59-letni mężczyzna został pogryziony przez psy.
Gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, 59-latek już nie żył. Na jego ciele było widać wiele ran i śladów po ugryzieniach.
Choć wstępnie przyjęto, że zgon mężczyzny nastąpił w wyniku obrażeń spowodowanych przez psa, szczegółową przyczynę śmieci poznamy dopiero po sekcji zwłok mężczyzny.
Nie jest jasne, czy za zbrodnią stoi zwierzę należące do ofiary. Nie wiadomo także, co stało się z psem.
Policja nie dokonała dotąd żadnych aresztowań w związku z tym zdarzeniem.
Red. JŁ