59-letnia Samantha Boyd, licencjonowana rehabilitatorka dzikich zwierząt ze stanu Nowy Jork, została zatrzymana i oskarżona o znęcanie się nad zwierzętami po znalezieniu w jej domu ponad 200 zwierząt przetrzymywanych w skrajnie złych warunkach.
Na posesji przy Fort Salonga Road znaleziono łącznie 206 zwierząt – zarówno dzikich, jak i domowych – w tym m.in. wiewiórki latające, jeże, gołębie, przepiórki, kaczki, króliki, szpaki, tchórze, świnki morskie, papugi, psy, koty, żółwie i inne gatunki. Zwierzęta były stłoczone w klatkach pełnych odchodów i brudu, pozbawione czystej wody i pożywienia.
Podczas przeszukania, przeprowadzonego 1 października przez specjalny zespół BEAST (Biological, Environmental and Animal Safety Team), na piętrze domu Boyd odnaleziono także 95-letnią kobietę, która – według prokuratury – była „uwięziona w nagromadzonych śmieciach i zanieczyszczeniach”. Boyd usłyszała w związku z tym dodatkowy zarzut narażenia życia osoby starszej wymagającej opieki.
Boyd usłyszała zarzuty m.in. pięciu przypadków zaniedbania zwierząt będących pod jej opieką oraz jednego przypadku narażenia życia osoby w podeszłym wieku. Kobieta nie przyznała się do winy. O znęcanie się nad zwierzętami oskarżony został także jej 61-letni partner.
Red. JŁ