Jaka jest różnica między dziewczętami a chłopcami wszyscy wiedzą, szczególnie w sporcie. Rekordy świata w każdej grupie wiekowej i we wszystkich sportach wymiernych – biegach, skokach, rzutach, pływaniu, narciarstwie, podnoszeniu ciężarów – u mężczyzn są lepsze, niż u kobiet. Wynika to z tego, że mężczyźni mają większą masę ciała, są silniejsi i ogólnie szybsi.
***
Na tej podstawie 27 stanów zabrania biologicznym chłopcom rywalizacji w drużynach dziewcząt i sportach indywidualnych płci żeńskiej.
Z takim prawem nie zgadza się transseksualna uczennica Becky Pepper–Jackson z West Wirginii i studentka Boise State University w Idaho Lindsay Hecox. W styczniu br. wystąpiły do Sądu Najwyższego, aby uznał, że sportowo mogą konkurować z dziewczętami.
Przedstawiona tu sprawa dotyka niewielkiej liczby transseksualnych sportowców, a jak mówi prawnik Pepper–Jackson, to jedyna osoba w całym stanie, która nie zgadza się z obowiązującym prawem i ubiega się w najwyższym gremium sędziowskim o rozstrzygnięcie tej kwestii.
Ale lokalna i marginalna sprawa wkrótce może urosnąć do ogólnokrajowej debaty, gdyż więcej biologicznych chłopców będzie chciało konkurować z dziewczętami, wiedząc, że mają nad nimi fizyczną przewagę. Być może nawet nie będą musieli poddawać się zabiegom medycznym, wystarczy, że zadeklarują nową tożsamość seksualną.
Przeciętny koszykarz szkoły średniej może zostać najlepszą koszykarką drużyny, którą zwerbują poszukiwacze talentów do zespołu uniwersyteckiego prestiżowej uczelni i otrzyma stypendium oraz zostanie zwolniona z czesnego, które przerasta budżet większości rodzin. Zniszczyłoby to sport dziewcząt i skutecznie położyłoby kres ustawie o prawach obywatelskich specjalnie uchwalonej w celu umożliwienia uczciwości w sporcie dziewcząt od początku edukacji po studia.
Chodziło o to, żeby dać dziewczętom równe szanse współzawodnictwa sportowego.
Ale to, co wydaje się być oczywiste dla wszystkich, dla niektórych nie jest. Organizacje praw człowieka, takie jak Lambda Legal, twierdzą, że wykluczenie biologicznych chłopców ze sportu dziewcząt jest ciosem dla społeczności homoseksualnej i kolejnym krokiem w kierunku dyskryminacji i krzywdy.
Walka o prawa tej orientacji seksualnej, w tym prawo zawierania związku małżeńskiego, była walką o równość, jaką heteroseksualiści już posiadali. Dopuszczenie biologicznych chłopców do uczestnictwa w sportach dziewcząt tym prawem nie jest, wprost przeciwnie, bowiem dziewczęta stawia na nierównej pozycji w stosunku do chłopców.
Prawnicy Pepper-Jackson mówią, że osoba, którą reprezentują, zaczęła przyjmować środki blokujące dojrzewanie w młodym wieku, więc nie skorzystała z zalet wynikających z przejścia męskiego okresu dojrzewania. Proces rozwoju i przechodzenia z okresu chłopięcego w męski przebiega inaczej jak to ma miejsce u dziewcząt, ale trwa on długo zanim młodzieńcowi zaczną rosnąć wąsy.
Z tego też powodu żadna sprawa dotycząca sportu transseksualnego trafiająca do sądu nie dotyczy dziewczyny identyfikującej się jako chłopiec, chcącej grać w drużynie męskiej lub współzawodniczyć z chłopcami. Każda ta dziewczyna znalazłaby się w niekorzystnej dla siebie sytuacji, a jej szansa na sukces byłaby nikła, jeżeli niemożliwa.
Walka o dopuszczenie chłopców do uprawiania sportu jako dziewczyna trwa i z pewnością nie zakończy się z wydaniem decyzji przez Sąd Najwyższy, która spodziewana jest w połowie czerwca br. roku. Nigdy nie ma pewności jaka ona będzie, ale z uwagi na zdecydowaną przewagę konserwatywnych sędziów (6-3) należy się spodziewać, że podtrzyma istniejący zakaz, który potwierdzi logikę argumentów przedstawionych powyżej.
Odzwierciedli to także zapatrywania społeczeństwa. Według Pew Research Center, dwie trzecie Amerykanów opowiadają się za utrzymaniem zakazu niedopuszczania transseksualnych chłopców do sportowego współzawodnictwa z dziewczętami. Mają partycypować w zespołach lub sportach indywidualnych zgodnie z płcią przypisaną przy narodzinach.
Sportsmenki nie powinny być krzywdzone przez zmuszanie ich do konkurowania z chłopcami i nie powinny ponosić gniewu i nienawiści, kiedy odmawiają uczestniczenia w oszustwie, jakim jest przyjmowanie chłopców do sportu dziewcząt.
Autor: Wiesław Cypryś