Polska wokalistka Aga Zaryan była gwiazdą sobotniego III Greenpoint Jazz Festival. W Centrum Polsko-Słowiańskim wystąpili także inni polscy i amerykańscy muzycy. Mimo ostrzeżeń przed niebezpieczną pogodą i ogłoszenia w Nowym Jorku stanu wyjątkowego sala koncertowa była pełna.
Zaryan śpiewała z zespołem, w którym znaleźli się pianista i kompozytor Michał Tokaj, kontrabasista Darek Oleszkiewicz oraz perkusista Matt Slocum. Gościnnie na trąbce zagrał Daniel Sky Szczepański. Wokalistka sięgnęła m.in. po utwory z albumów „My Lullaby”, „Miłość” i „Księga olśnień”. Śpiewała też wiersze poetów związanych z Powstaniem Warszawskim, m.in. Krystyny Krahelskiej i Krzysztofa Kamila Baczyńskiego oraz standardy jazzowe.
– Mam więcej doświadczeń życiowych i myślę, że to słychać też w śpiewaniu, w interpretacji — powiedziała PAP Zaryan, wspominając swoje występy sprzed dekady w Nowym Jorku. W tym roku skończyła 50 lat i obchodzi 25-lecie nagrania pierwszej płyty. Jak wyjaśniła, jazz fascynuje ją tym, że utwory za każdym razem brzmią inaczej.
– Jazz jest jak plastelina, jest taki plastyczny, nieprzewidywalny często i dla mnie samej, kiedy jestem na scenie, jest czasami zaskakujący — zauważyła.
Z zadowoleniem wyrażała się o festiwalowej widowni.
– Bardzo zasłuchana, skupiona publiczność. Widać, że to są ludzie, którzy lubią jazz i wiedzieli, po co przyszli — podkreśliła.
Ambasador RP przy ONZ Krzysztof Szczerski zwrócił uwagę na polsko-amerykański charakter koncertu. – To był wspaniały koncert, znakomici artyści. Jazz jest muzyką uniwersalną i wiadomo, że ma w Ameryce swoje korzenie — powiedział.
Zdaniem dyplomaty wspólny repertuar i międzynarodowe składy muzyków „łączą trochę takim mostem Polskę i Amerykę”.
Wśród słuchaczy była Urszula Dudziak. – Trudno mi zaimponować, ale ona mi bardzo zaimponowała dzisiaj — powiedziała w rozmowie z PAP o Zaryan.
– Dała czadu. Fantastyczna, rewelacyjna, z klasą, wielką klasą wokalistka jazzowa — oceniła Dudziak.
Chwaliła też sam festiwal. – To jest terapia, to jest tlen. To jest wspaniały pomysł, żeby zrobić właśnie festiwal tutaj, w Greenpoincie — dodała.
Dyrektor artystyczny Marcin Żurawicz cieszył się z frekwencji i poziomu koncertów.
– Pierwszy raz gwiazda tego formatu, jak Zaryan pojawiła się na Greenpoint Jazz Festival. Wierzę, że nie po raz ostatni, wierzę, że to stanie się tradycją — zapowiedział.
Po festiwalu Zaryan udaje się z muzykami w trasę koncertową obejmującą Sarasotę na Florydzie, Waszyngton D.C. i Filadelfię.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)
ad/ jpn/