Funkcjonariusz policji imigracyjnej ICE otrzymał w piątek zarzuty karne za to, że potrącił swoim pickupem ściganego imigranta w Houston, łamiąc mu nogę. Grożą mu lata więzienia.
Prokuratura stanowa hrabstwa Harris w Teksasie oskarżyła funkcjonariusza Maria Alberta Moralesa o napaść z użyciem śmiercionośnej broni, za co w Teksasie grozi kara od 2 do 20 lat więzienia.
Zarzuty dotyczą incydentu z października w Houston, kiedy Morales, ścigając czarnym nieoznakowanym samochodem bez sygnałów 48-letniego Miguela Parrę Hernandeza, potrącił go, łamiąc mu nogę.
ICE twierdziło, że Hernandez sam wszedł pod samochód. Jednak zapisy z kamer monitoringu i kamery nasobnej samego Moralesa jednoznacznie pokazywały, że funkcjonariusz ścigał mężczyznę pickupem i potrącił go, wjeżdżając na parking pobliskiej piekarni. Na nagraniach przedstawionych przez prokuraturę widać, jak po uderzeniu imigrant krzyczy z bólu, a partner Moralesa mówi do niego, że uderzył go samochodem. Śledczy wskazywali też na inne nieprawdziwe oświadczenia ICE dotyczące incydentu oraz oskarżyli służbę o niszczenie dowodów.
Prokuratura w Houston bada też inny incydent z udziałem ICE w mieście. Chodzi o zastrzelenie przez funkcjonariusza 52-letniego mężczyzny w jego samochodzie. Według ICE imigrant starał się potrącić furgonetką funkcjonariusza. Twierdzenia te są podważane przez świadków.
Służba została już wielokrotnie przyłapana na fałszywych twierdzeniach na temat strzelanin z udziałem funkcjonariuszy.
Jak dotąd zarzuty karne przeciwko przedstawicielom służb imigracyjnych postawiono w kilku przypadkach strzelanin. Nie postawiono natomiast w najgłośniejszych dotąd sprawach, zabicia uczestników protestów Aleksa Prettiego i Renee Good ze stycznia br.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ kar/