Jesteśmy świadkami transferu władzy w ręce korporacji i maszyn, a rozwój sztucznej inteligencji zaskoczył nawet tych, którzy ją tworzą – powiedział we wtorek sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres podczas przemówienia otwierającego debatę generalną 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego.
Guterres w ostatnim w swojej kadencji wystąpieniu podczas debaty generalnej przedstawił – jak co roku – stan świata w ponurych barwach, tym razem kładąc szczególny nacisk na zmiany technologiczne i powiększanie się nierówności ekonomicznych.
– W ciągu ostatnich dekad wojny wybuchały z niszczycielskimi konsekwencjami i ciągnęły się z nikczemnym okrucieństwem. Cywile byli celem ataków, prawa człowieka były łamane, gniew zamieniany w broń, pracownicy humanitarni zabijani, prawo międzynarodowe lekceważone, a podziały geopolityczne i nierówności narastały – mówił. – Zaufanie zostało nadszarpnięte, a kryzys klimatyczny z odległego ostrzeżenia stał się codziennością. Sztuczna inteligencja rozwijała się z prędkością, która zaskoczyła nawet tych, którzy ją stworzyli.
Sekretarz generalny ONZ zaznaczył, że wszystkie te kryzysy są ze sobą powiązane, bo dotyczą zmian w naturze władzy i kontroli na świecie.
– Po pierwsze, wśród państw pojawiły się nowe centra wpływów gospodarczych, politycznych i technologicznych. Po drugie, jesteśmy świadkami niezwykłego transferu władzy z rąk rządów w ręce garstki prywatnych korporacji i osób prywatnych, których zasięg rozciąga się teraz na politykę, gospodarkę, przepływ informacji, rozwój technologiczny i przestrzeń obywatelską, od której zależą społeczeństwa – powiedział Guterres.
– Po trzecie, ludzie coraz częściej oddają władzę maszynom, agenci sztucznej inteligencji stają się samodzielni, a autonomiczna broń przechodzi ze świata science fiction do rzeczywistości wojskowej – kontynuował.
Głównymi kryzysami i wyzwaniami stojącymi przed światem są konflikty, nierówności, zmiany klimatu i zmiany technologiczne – wyliczył sekretarz generalny. Wezwał do wielostronnego dialogu na temat AI i ostrzegł, że technologia – mimo dużego potencjału do przezwyciężania kryzysów panujących na świecie – może też je pogłębiać. Opowiedział się zdecydowanie przeciwko broni autonomicznej, mówiąc że decyzje o życiu i śmierci nie mogą być podejmowane przez „roboty-zabójców”. Wezwał też państwa prowadzące „rewolucję AI” do informowania o nowych zagrożeniach dla bezpieczeństwa, współpracy oraz wypracowania wspólnych zabezpieczeń.
Guterres, który z końcem roku skończy swoją ostatnią kadencję na stanowisku sekretarza generalnego ONZ, zapowiedział, że po odejściu nadal będzie działał na rzecz poszanowania prawa międzynarodowego i przeciwko prawie silniejszego oraz przekonywał, że „pokój jest możliwy”.
Debata generalna 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ potrwa tydzień, do poniedziałku 28 września. Przed Zgromadzeniem wystąpi niemal 130 przywódców państw, w tym prezydent RP Karol Nawrocki, które zabierze głos w środę.
Z Nowego Jorku Oskar Górzyński (PAP)
osk/ adj/
Prawie trzy czwarte Amerykanów uważa, że firmy rozwijające sztuczną inteligencję nie podejmują wystarczających działań w celu ograniczenia zagrożeń związanych z tą technologią – wynika z opublikowanego we wtorek sondażu Reuters/Ipsos.
Z zakończonego w niedzielę czterodniowego badania opinii publicznej wynika, że 39 proc. ankietowanych negatywnie ocenia wpływ sztucznej inteligencji na społeczeństwo. To najwyższy wynik od marca, gdy Reuters i Ipsos zaczęły zadawać to pytanie. Pozytywną opinię o technologii AI wyraziło natomiast 11 proc. badanych.
Sondaż wskazał, że wielu Amerykanów nie ufa firmom technologicznym zajmujących się AI w kwestii samoregulacji. Większość badanych uważa, że urzędnicy federalni powinni odgrywać kluczową rolę w ustalaniu standardów bezpieczeństwa.
Choć niektórzy wpływowi amerykańscy politycy, w tym współpracujący z Demokratami niezależny senator Bernie Sanders oraz sojusznik prezydenta Donalda Trumpa Steve Bannon, apelowali o regulacje na szczeblu federalnym, dotychczas nie przyniosło to istotnych zmian. Sam Trump opowiada się za szybkim rozwojem tej technologii. Jednocześnie kontrolowana przez Republikanów Izba Reprezentantów ma przerwę w obradach do listopada, co znacząco ogranicza szanse na szybkie działania legislacyjne.
Ponad dwie trzecie respondentów przyznało, że śledziło doniesienia, o apelach największych firm z tej branży dotyczących spowolnienia rozwoju sztucznej inteligencji i wprowadzenia silniejszego nadzoru.
Na początku września brytyjski badacz AI Jacob Coxon odszedł z firmy Anthropic. Wcześniej z powodów związanych z bezpieczeństwem opuścił także OpenAI. Zarzucił obu firmom nieodpowiedzialne przyspieszanie prac nad superinteligencją i lekceważenie kwestii bezpieczeństwa. Jego ostrzeżenie zostało powtórzone przez innego naukowca tej firmy, Evana Hubingera, który ocenił, że prawdopodobieństwo wystąpienia takiego wydarzenia w ciągu najbliższej dekady przekracza 10 proc.
Dodatkowo ponad połowa badanych, 55 proc., uznała, że spowolnienie rozwoju sztucznej inteligencji byłoby korzystne, podczas gdy przeciwnego zdania było 13 proc.
Według sondażu 73 proc. Amerykanów uważa, że ważniejsze jest zapewnienie bezpiecznego i odpowiedzialnego rozwoju AI niż utrzymanie przez USA pozycji światowego lidera w tej dziedzinie. Odmienne zdanie wyraziło 23 proc. respondentów.
Sondaż przeprowadzono online wśród 1277 dorosłych mieszkańców USA. Margines błędu to 3 punkty procentowe. (PAP)
ek/ kj/