Prezydent USA Donald Trump ocenił w czwartek, że przewodniczący ChRL Xi Jinping, mówiąc o schyłku Ameryki, miał na myśli Amerykę pod rządami jego poprzednika Joe Bidena. Jak dodał, Xi gratulował mu wielu sukcesów.
„Kiedy przewodniczący Xi bardzo elegancko nazwał Stany Zjednoczone być może krajem w fazie schyłku, miał na myśli ogromne szkody, jakich doznaliśmy w ciągu czterech lat rządów śpiącego Joe Bidena i administracji Bidena. I pod tym względem miał stuprocentową rację” – napisał Trump na swoim portalu społecznościowym Truth Social, kilka godzin przed kolejnym spotkaniem z Xi Jinpingiem w Pekinie.
Dodał, że Xi gratulował mu „tak wielu wspaniałych sukcesów w tak krótkim czasie”.
Nie jest jasne, do jakiej wypowiedzi chińskiego przywódcy odnosi się wpis Trumpa. Xi nie mówił wprost o schyłku czy regresie Ameryki podczas wystąpień publicznych w czwartek. Wspomniał natomiast o chęci uniknięcia tzw. „pułapki Tukidydesa”, tj. odniesieniu do sytuacji opisanej w „Wojnie Peloponeskiej” starożytnego greckiego autora, w której wzrost siły nowego mocarstwa – Sparty – doprowadził do wojny z ówczesną schyłkującą potęgą, Atenami.
Jak notuje „Wall Street Journal”, Xi w przeszłości mówił też o „rosnącym Wschodzie i upadającym Zachodzie”.
Do tej koncepcji pośrednio odniósł się tuż przed szczytem sekretarz stanu USA Marco Rubio, który w wywiadzie dla Fox News mówił, że o ile Stany Zjednoczone nie zamierzają powstrzymywać wzrostu Chin, nie może się on odbywać kosztem USA.
– To nie może nastąpić kosztem naszego upadku. To obszar, w którym będziemy mieli odmienne zdanie – powiedział.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ zm/