Autobusy w Wielkim Jabłku na razie nie będą bezpłatne, ale mogą stać się trochę szybsze. Nowy burmistrz Zohran Mamdani i Zarząd Transportu Metropolitarnego (MTA) nadal dyskutują o realizacji jednej ze sztandarowych obietnic wyborczych włodarza miasta, a tymczasem agencja wraca do inicjatywy przeprojektowania ulic, celem upłynnienia ruchu komunikacji zbiorowej, we współpracy z miejskim departamentem transportu.
Mamdani zapowiedział w tym tygodniu kontynuację lub wznowienie trzech projektów przebudowy dróg na Brooklynie, dzięki czemu prędkość autobusów kursujących w okolicy ma zwiększyć się o 20 proc. Jedną z przebudowanych ulic będzie Fordham Road.
Podczas konferencji prasowej w zatłoczonym autobusie włodarz Nowego Jorku stwierdził, że do tej pory władze Wielkiego Jabłka „blokowały” rozwiązania usprawniające miejski transport publiczny kosztem „klasy robotniczej”.
„Miasto po prostu nie wykorzystało swoich narzędzi, aby przyspieszyć kursowanie autobusów; celowo zablokowało plany, które oddałyby czas w ręce nowojorczyków z klasy robotniczej” – stwierdził burmistrz Nowego Jorku.
Podczas kampanii wyborczej Mamdani zapowiadał, że dzięki wprowadzeniu dodatkowego podatku dochodowego od najzamożniejszych mieszkańców miasta wprowadzi w Nowym Jorku w pełni darmową komunikacje autobusową. Pojawiły się sugestie, że w ramach pilotażu pierwsze bezpłatne autobusy mogłyby wyruszyć na nowojorskie ulice w czasie tegorocznych mistrzostw świata w piłce nożnej.
Red. JŁ