Marie Skłodowska-Curie Professional Women’s Association, Inc (MSCPWA) to jedna z tych polonijnych i charytatywnych organizacji, która od 27 lat, przyznaje finansowe nagrody i stypendia dla kobiet – studentek polskiego pochodzenia. To wyróżnienie jest wyrazem hołdu i szacunku dla najwybitniejszej Polki, pierwszej kobiety wykładowczyni uniwersytetu Sorbona, odkrywczyni pierwiastków radu i polonu. Maria Skłodowska Curie pozostaje wzorem dla kobiet całego świata. A inwestowanie w naukę młodego pokolenia rodaków jest zawsze zasadne – ta teza jest szczególnie ważna w tym globalistycznym świecie.
Od początku swego działania, bale odbywają się w gościnnych progach Princess Manor, polsko-amerykańskiej restauracji na Greenpoincie. Właścicielką lokalu jest Barbara Konopka, jednocześnie wiceprezeska stowarzyszenia MSCPWA. I tym razem restauracja została elegancko przygotowana na Bal, jest znana z pysznych rosołków, przekąsek i słodkości, a podczas cocktail hour „tworzy aklimatyzację”, urokliwie wspieraną muzyką Łukasza Plis – znanego, polonijnego skrzypka.
Krakowianki i Górale – Dziecięca Grupa Folklorystyczna odśpiewała hymny narodowe. Potem w programie muzycznym, grupa zaśpiewała znane piosenki ludowe. W programie jako solistka wystąpiła niezwykle utalentowana Ania Florek z piosenką Anny Jantar „Baju baj” i tak to się zaczęło.


Prezeską MSCPWA jest Maria Bielska, liderka Stowarzyszenia, kobieta z pasją, harcerka, pisarka, korespondentka medialna, jednocześnie aktywistka w polsko-amerykańskim środowisku. Pani Maria Bielska już raz trzeci dowodzi Stowarzyszeniem Profesjonalnych Kobiet im. Marii Skłodowskiej Curie.

„Jesteśmy szczególnie dumne z dorocznych stypendiów im. Antoniego i Józefiny Chmura, których celem jest finansowe poparcie tylko kobiet polskiego pochodzenia na wyższych studiach. Chcemy promować kobiety, aby wzorem Marii Skłodowskiej, kształciły się i pięły w górę, w swoich indywidualnych karierach” – powiedziała Maria Bielska. Prezeska przedstawiła przewodniczącą wieczoru panią Barbarę Falkowski, wieloletnią nauczycielkę w amerykańskim szkolnictwie, inicjatorkę programu „Dual Language Learning” (aktualnie na emeryturze). Pani Barbara w szczególny sposób uwypukliła znaczenie wykształcenia, powołując się na cytaty z wypowiedzi Marii Skłodowskiej i rodzinnego domu.
Wyjątkową osobistością wieczoru był od zawsze ks. Józef Szpilski – duchowy inspirator i znakomity mówca słowa Bożego.

Helen Leśniak – przewodnicząca Komitetu Stypendialnego w skład, którego wchodzą: Barbara Kulpa, Barbara Konopka, Barbara Falkowska i Magdalena Grzymek zaprezentowała trzy wyróżnione studentki.
Stypendia otrzymały: Maya Puławska, Maya Rakoczy i Victoria Kozikowski.

PREZENTACJE STYPENDYSTEK
Maya Puławska
Jestem studentką trzeciego roku na Uniwersytecie Stony Brook, gdzie studiuję inżynierię mechaniczną oraz matematykę stosowaną i statystykę. Ukończyłam oba kierunki w zaledwie trzy lata. Urodziłam się i wychowałam na Brooklynie w Nowym Jorku, otoczona społeczną energią, różnorodnością i możliwościami. Dorastanie w społeczności, która ceniła ciężką pracę i służbę, ukształtowało mnie w osobę, którą jestem dzisiaj: osobę, która wierzy w wykorzystywanie swoich umiejętności do budowania, łączenia i dawania czegoś od siebie. Marzę o karierze inżyniera lotnictwa i kosmonautyki w sektorze obronnym, gdzie będę mogła przyczyniać się do rozwoju technologii, które chronią i wzmacniają otaczający mnie świat.
Jestem pierwszą osobą w mojej rodzinie, która urodziła się w Ameryce. Mówię po polsku w domu, obchodzę wszystkie święta i przez lata wielokrotnie odwiedzałam rodzinę w Polsce. Jako dziecko zastanawiałam się, dlaczego żaden z moich kolegów z klasy nie miał szkoły w soboty, ale lata spędzone w polskiej szkole stały się jednym z największych darów mojego wychowania. Połączyło mnie to z moim językiem, historią i religią, gdzie nauczyłem się, że przynależność nie polega na tym, gdzie mieszkasz, ale na tym, co ze sobą reprezentujesz.
Dorastając, co roku maszerowałam w Paradzie Pułaskiego, a później pracowałam, jako wolontariuszka i organizatorka parady w Stowarzyszeniu Pułaskiego. Bycie częścią tak silnej społeczności w tak zróżnicowanym mieście jak Nowy Jork nauczyło mnie dumy, świadomości swojego pochodzenia i godnego reprezentowania go.

Harcerstwo jest sercem mojej polskiej tożsamości od ośmiu lat. Dołączyłam do harcerstwa w 2017 r., jako nieśmiała dziewczyna, która wolała słuchać niż przewodzić, ale z czasem odnalazłam swój głos poprzez przyjaźnie, kulturę i historię i stałam się pewną siebie liderką, która teraz pomaga innym. W liceum przewodziłam drużynie młodszych harcerzy w Brooklynie, organizując wycieczki i zajęcia rozwijające umiejętność pracy zespołowej i niezależności. W maju tego roku byłam dyrektorką programową weekendowego wyjazdu dla około stu osób z całego Wschodniego Wybrzeża, nadzorując wszystko, w tym logistykę, bezpieczeństwo i planowanie programu. Dzięki harcerstwu odnalazłem dumę z mojego dziedzictwa i cel w służbie innym. Wartości harcerstwa – ojczyzna, nauka i cnota (patriotyzm, wiedza i cnota) kierują mną.
Maria Skłodowska-Curie zawsze była moim wzorem do naśladowania, nie tylko jako Polka, ale jako naukowczyni, która przełamywała bariery i pozostała wierna swoim korzeniom. Wybrałam ścieżkę w zdominowanej przez mężczyzn dziedzinie, gdzie odporność i ciekawość napędzają postęp. Jednocześnie noszę w sobie delikatność i siłę płynącą z mojej kultury: wartości rodziny, wiary i służby innym. Dla mnie bycie Polką w Ameryce oznacza ciężką pracę i stawianie czoła przeciwnościom losu, przy jednoczesnym zachowaniu wierności swoim wartościom moralnym.
Jako członkini zespołu NASA w Stony Brook Studenckim Zespole Startowym współpracuję ze studentami i pracownikami, projektując, konstruując i wystrzeliwując rakiety zarówno w małej, jak i dużej skali, osiągające wysokość tysięcy stóp. Każdy start był dla mnie zarówno źródłem pokory, jak i satysfakcji, ucząc mnie, że prawdziwy postęp w inżynierii wynika z wytrwałości i pracy zespołowej. W Stony Brook Motorsports, studenckim zespole projektowym, pomagam budować i testować nasz samochód od podstaw. Te doświadczenia przypominają mi, że technologia to nie tylko elektronika czy maszyny, ale ludzie i to, jak innowacje mogą ułatwić im życie i zwiększyć ich łączność.

Maya Rakoczy
Obecnie jestem studentką drugiego roku medycyny w Philadelphia College of Osteopathic Medicine (PCOM) i marzę o zostaniu neurologiem. Poza medycyną lubię grać na gitarze, pianinie, śpiewać i ćwiczyć, ostatnio w Penn AC Rowing Association. Miałam przyjemność być nauczycielką gry na pianinie i instruktorką narciarstwa, a także uczyć się języków obcych, mówiąc po polsku i francusku. Te różnorodne doświadczenia pozwoliły mi nawiązać humanistyczny kontakt z pacjentami i zwiększyć zaufanie w relacji pacjent-opiekun, ponieważ pacjenci widzą, że ja też jestem człowiekiem i że zależy mi nie tylko na ich zdrowiu, ale także na ich dobrym samopoczuciu – filozofii, którą PCOM szczególnie podkreśla.
Od rozpoczęcia studiów medycznych angażuję się w działalność akademicką, przywódczą, wolontariacką i kulturalną. W październiku ubiegłego roku zaprezentowałam wyniki badań pierwszego autora, „Clinical Trials in Neurology Reported 2007-2018 Demonstrate Room for Improvement in Reporting and Representation of Race and Ethnicity” na konferencji Society for Neuroscience w Chicago, a następnie podczas Dnia Badań Naukowych PCOM. Obecnie współpracuję z kolegami z Bostonu nad ukończeniem pracy badawczej. Na studiach jestem autorką opisów przypadków w Goldstein Clinical Pain Research Group, a nasz artykuł na temat nowych metod leczenia bólu u osób z bólem przewlekłym jest obecnie recenzowany w czasopiśmie Journal of Integrated Primary Care.
Ponadto, od lutego pełnię funkcję współprzewodniczącej Studenckiego Koła Zainteresowań Neurologią w PCOM. Naszym pierwszym wydarzeniem było tworzenie kartek okolicznościowych we współpracy z Cards for Hospitalized Kids, organizacją, w której co roku pracuję jako wolontariuszka. Podczas tego wydarzenia studenci medycyny stworzyli ręcznie robione kartki dla dzieci hospitalizowanych, które wysłaliśmy do organizacji, aby rozpowszechniła je w całym kraju. Mam nadzieję, że czytanie kartek, które stworzyliśmy, dodały dzieciom trochę pozytywnej energii.
Podczas mojej pracy – współprzewodniczącej Klubu Neurologicznego i członkini Sieci Neurohumanistyki, wraz z moim zespołem zbudowaliśmy sieć lekarzy, badaczy i studentów, z której może korzystać każdy zainteresowany neurologią, aby uczyć się i zdobywać nową perspektywę.
Jeśli chodzi o działalność kulturalną, moje zaangażowanie w polską społeczność jest stałym elementem mojego życia. Kiedy odwiedzam rodziców w New Jersey, gram hymny i polskie pieśni podczas mszy w języku polskim w kościele Matki Bożej Fatimskiej w Highland Lakes w stanie New Jersey. Ponadto należę do Polskiej Sieci Naukowej Bostonie, grupy naukowców, lekarzy, studentów i przedsiębiorców, która spotyka się raz w miesiącu, aby omawiać swoje badania, interesujące tematy i wspólnie celebrować nasz wspólny język i kulturę.
Victoria Kozikowski
Studiuję fizykę na Uniwersytecie Rice’a, ze specjalizacją w fizyce biologicznej. Studiuję również drugi kierunek studiów: matematykę obliczeniową i stosowaną oraz statystykę. W centrum mojej drogi akademickiej leży głęboka i nieustanna ciekawość, która popycha mnie do zgłębiania relacji między światem fizycznym a biologicznym, aby udoskonalić medycynę w jej obecnym stanie. Planuję uzyskać stopień doktora i prowadzić badania nad mechanizmami mechaniki kwantowej w organizmach żywych, przyczyniając się do postępu w diagnostyce i leczeniu medycznym. Moim celem jest połączenie piękna nauki teoretycznej z praktycznymi rozwiązaniami, które poprawiają jakość życia.
W liceum szukałem możliwości, które stawiały przede mną wyzwania intelektualne i pomagały mi się rozwijać. Brałam udział w programach badawczych, byłam współorganizatorką metaanalizy na temat terapii komórkami CAR-T w ramach inicjatywy Uniwersytetu Oksfordzkiego oraz stworzyłam nowy szczep Drosophila (muszki owocowej) poprzez molekularną bioinżynierię genetyczną. Te doświadczenia wzmocniły moją pasję do nauki i pokazały mi, jak ważne mogą być badania. Dlatego też nazwałam swój szczep „Kozik” od nazwiska Kozikowski.
Pracowałam również jako korepetytor, pomagając młodszym uczniom w nauce i dzieląc się radami. Te cotygodniowe sesje stały się jednymi z najbardziej satysfakcjonujących momentów w liceum, ponieważ budowałam relacje z młodszymi uczniami, którzy teraz sami aplikują na studia. Nauczyłam się, że przywództwo często oznacza bycie obecnym, wspieranie i poświęcanie czasu na autentyczne słuchanie – coś, co nauczyłam się cenić przede wszystkim dzięki mojej polskiej społeczności.
Na Rice nadal łączę naukę z działalnością społeczną i wolontariatem. Moi rodzice wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych, aby zapewnić mi lepszą przyszłość, a ich odwaga i poświęcenie inspirują mnie każdego dnia. Studiuję nie tylko dla siebie, ale także dla nich i dla społeczności, które mnie ukształtowały. Chcę zostać naukowcem, który nie tylko przekracza granice w laboratorium, ale także wspiera innych, stawiając Boga i moją społeczność w centrum swojej pracy. Otrzymanie tego stypendium jest dla mnie dużym wsparciem.

Wyróżnione studentki otrzymały po 2000 dolarów.
Tego wieczoru Charles „Kazik” Korzeb, zaprzyjaźniony przez lata z MSCPWA poprzez żonę Ewę, wieloletnią członkinię Stowarzyszenia Marii Skłodowskiej, uhonorował odejście żony Ewy na wieczny odpoczynek i przekazał 5000 dolarów na Fundusz Stypendialny imieniem Ewy Korzeb. Charles został także, jednym ze sponsorów wieczoru.

Wydarzenie obecnością zaszczyciła Monika Kucharczyk – wicekonsul z Konsulatu Generalnego RP w NY. Obecni byli też nauczyciele wielu polonijnych szkół i dyrektorzy tych szkół, także przedstawiciele największych polonijnych organizacji i stowarzyszeń. Miło było widzieć uśmiechnięte twarze przedstawicieli z rodzin wyróżnionych studentek, którzy z dumą opowiadali o rodzinnych osiągnięciach w USA.
Do tańca grał zespół „Stefan i przyjaciele” z gościnnym udziałem soliski Zespołu „Blue Sky Band” – Beaty.
Autor zdjęć: Elżbieta Popławska