Po dwuletnim dochodzeniu oraz ingerencji FBI, Rudy Giuliani nie usłyszy żadnych zarzutów. Jak informują prokuratorzy federalni, w oparciu o uzyskane informacje, nie można przedstawić zarzutów.
Giuliani, były burmistrz Nowego Jorku i osobisty adwokat Donalda Trumpa, od blisko dwóch lat był przedmiotem dochodzenia prokuratorów federalnych z Manhattanu. Był kluczową postacią w wydarzeniach, które doprowadziły do pierwszego impeachmentu Trumpa. Wielokrotnie podejrzewany był o kontakt z ukraińskimi urzędnikami i politykami, aby spróbować znaleźć brudy na temat Joe Bidena, gdy ten ubiegał się o prezydenturę.
Śledczy skonfiskowali w kwietniu 2021 roku szesnaście urządzeń elektronicznych Giulianiego, aby sprawdzić, czy zawierają one jakiekolwiek dowody wskazujące na próby obalenia ambasadora USA na Ukrainie Marie Yovanovitch i czy potencjalnie naruszył on ustawę o rejestracji agentów zagranicznych.
Śledztwo nie wykazało jednak żadnej winy po stronie oskarżonego.
Poniedziałkowy list spokojnie kończy śledztwo, które zostało ujawnione z dużym rozgłosem, gdy agenci federalni byli widziani jak zabierają komputery i telefony komórkowe podczas przeszukań przeprowadzonych w domu i biurze Giulianiego na Manhattanie.
Giulianiego dotyczy jednak jeszcze jedna sprawa, dotycząca współpracy z byłym prezydentem, Donaldem Trumpem i próby obalenia Joe Bidena. Rozgrywa się ona w Atlancie.