New York
75°
Mostly Cloudy
5:46 am8:18 pm EDT
4mph
84%
30.06
FriSatSun
86°F
86°F
88°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Warto przeczytać
Opinie i Analizy

Bez zaufania

14.06.2023
Po upokarzającym wycofaniu się Ameryki z Afganistanu w 2021 roku armia w mgnieniu oka straciła zaufanie społeczne FOTO: DREAMSTIME

Za czasów komunistów nie wierzyliśmy rządowi, rządowej prasie i rządowym instytucjom. Powód? Niekończące się kłamstwa. Zachodnie odpowiedniki miały się znacznie lepiej, ale to już przeszłość. Amerykanie, urodzeni naiwniacy, najdłużej wierzyli w prawdomówność władzy, nawet wtedy, gdy ta wciskała im największe bzdury.

Wiesław Cypryś

W ostatnich latach, po wielkich wpadkach na każdym szczeblu rządzącej machiny, zjadacze hamburgerów i prażonej kukurydzy wyzbyli się złudzeń i węszą kłamstwa na każdym kroku. Udowadniają to badania.

Niedawny sondaż Instytutu Politycznego Uniwersytetu Chicagowskiego pokazał, że większość Amerykanów sądzi, że władza jest skorumpowana, oderwana od rzeczywistości, niezainteresowana losem obywateli i dbająca jedynie o swoje interesy.  Tak dotychczas oceniali rządzących zwolennicy partii, która nie była u władzy, bo wiadomo – swoi działają lepiej, sprawniej i mądrzej. Dzisiaj niezadowolenie udziela się wszystkim. Dwie trzecie republikanów wiesza psy na obozie władzy, ale niewiele ustępują im demokraci, z których aż 51 procent negatywnie ocenia własnych przedstawicieli.

Kandydaci startujący w wyborach każdego szczebla – od rad dzielnicowych, miejskich, okręgowych, stanowych, po bardziej ponętne stołki kongresmanów i senatorów – reklamują się jako oddani sprawie ludu, rezygnujący z dobrze płatnych karier zawodowych, poświęcający swój czas, wiedzę i energię na służenie dobru publicznemu.  Obiecują wszystko, co można obiecać, nawet gruszki na wierzbie. Ile z tego zostaje, wiedzą ci, którzy się srogo zawiedli.

Gdyby głosujący mieli dobrą pamięć i gdyby nie wybaczali grzechów politykom, większość z nich lądowałaby na zielonej trawce po pierwszej kadencji. Niestety, ludzie zapominają o złamanych przyrzeczeniach i dalej wybierają nieudolnych, niekompetentnych, pozbawionych skrupułów przedstawicieli.

A ci nie służą dobru publicznemu, lecz wykorzystują stanowisko do swoich własnych interesów i przygotowują sobie podłoże do lądowania na lukratywnej posadzie w sektorze prywatnym po zakończeniu urzędowania. Scenariusz taki może się zdarzyć kilkakrotnie, bo jego partia ponownie może dojść do władzy.

Co jeszcze dzisiaj powoduje niską ocenę wystawianą politykom? Brak odpowiedzialności za podejmowane decyzje i ich konsekwencje. Co z tego, że wprowadzone prawo ma fatalne skutki dla środowiska naturalnego, lokalnej i krajowej ekonomii, zdrowia mieszkańców. Politykom z tego powodu włos z głowy nie spadnie. Co najgorszego może im się przydarzyć, to krytyczny artykuł w tej czy innej gazecie.

Nieponoszenie żadnej kary pociąga za sobą pozbawienie się – istniejącego jeszcze do niedawna – wstydu. Gdy był szczątkowo zakorzeniony w świadomości polityków, włączał w nich instrumenty hamulcowe, że tak nie można, tak nie wypada, tak jest niesprawiedliwie, podle, nieetycznie. Dzisiejsza klasa polityczna całkowicie wyeliminowała go, co społeczeństwo wreszcie zaczyna dostrzegać.

Ale nieufność rozciąga się dalego poza politykę. Amerykanie nie wierzą także instytucjom. Cierpią nawet te, które historycznie znajdowały się na najwyższej półce. Po upokarzającym wycofaniu się Ameryki z Afganistanu w 2021 roku armia w mgnieniu oka straciła zaufanie społeczne, którym mogła się chwalić przez lata.  Nie widać przesłanek, żeby mogła go odbudować.

Inni przędą jeszcze gorzej.  Według Instytutu Gallupa, tylko pięć procent społeczeństwa wierzy prasie, a zaledwie dwa procent ufa Kongresowi.  Niespodziewanie lepiej wyszła policja (19 proc.), służba zdrowia (15 proc.) i firmy technologiczne (11 proc.). Czemu to przypisać, skoro instytucje ujęte w tym zestawieniu zanotowały fatalne wpadki?

Żeby zdobyć zaufanie, należy mówić prawdę, robić to, co się przyrzeka, przyznawać się do błędu i obiecać poprawę. Czy Ameryka może kwitnąć, kiedy większość obywateli sądzi, że rząd to zorganizowana operacja kryminalna? Absolutnie nie. Czy zatem znajdzie się wreszcie ktoś, kto sprawi, że ta opinia się zmieni?

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

baner