Biały Dom poinformował w piątek, że wydał irańskiej reprezentacji piłkarskiej wizy, by mogła przyjechać do USA na mistrzostwa świata. Zaznaczył zarazem, że nie otrzymają ich „terroryści, których Iran chce przemycić z kadrą”. Wg irańskiej agencji Fars wiz wciąż nie mają niektórzy członkowie kadry.
– Wydano wizy dla piłkarzy Iranu i niezbędnego personelu pomocniczego – powiedział PAP przedstawiciel Białego Domu.
– Nie pozwolimy jednak irańskiej reprezentacji nadużywać tego systemu do przemycania terrorystów do Stanów Zjednoczonych pod fałszywymi pretekstami – dodał. Nie wyjaśnił, o jakich terrorystów chodzi.
Irańska agencja Fars poinformowała z kolei na Telegramie, że USA nie wydały jak dotąd wiz niektórym członkom zaplecza technicznego i kierownictwa kadry i że ambasada USA dotychczas „odmawiała” wydania ich.
Władze USA wydały wizy niespełna dwa tygodnie przed pierwszym meczem irańskiej reprezentacji, który odbędzie się w Los Angeles przeciwko Nowej Zelandii.
W środę sekretarz stanu Marco Rubio przestrzegł podczas wysłuchania w Kongresie, że USA nie pozwolą na wjazd do kraju nikogo, kto ma związki z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).
– Nie mamy problemu ze sportowcami, ani z ich personelem pomocniczym, ale nie pozwolimy im na włączenie do swojej delegacji grupy osób, o których wiemy, że nie mają nic wspólnego ze sportem, a jedynie powiązania z IRGC i podobnymi organizacjami – oświadczył Rubio i dodał, że władze USA będą się temu „bardzo uważnie przyglądać”.
Reprezentacja Iranu miała pierwotnie mieć swoją bazę treningową w Tucson w Arizonie, ale m.in. ze względu na trudności wizowe przeniosła się do meksykańskiej Tijuany, tuż przy granicy z USA. Swoje mecze będzie rozgrywać w Los Angeles – największym skupisku irańskiej diaspory w USA – oraz w Seattle.
Prezydent USA Donald Trump sugerował, że irańska kadra nie powinna przyjeżdżać na mistrzostwa „dla dobra własnego życia i bezpieczeństwa”. Później jednak powiedział, że Irańczycy będą mile widziani.
Irańczycy będą grać na mistrzostwach świata w grupie G, a ich rywalami obok Nowej Zelandii będą też Belgia i Egipt. Piłkarskie mistrzostwa świata w USA, Kanadzie i Meksyku zaczną się 11 czerwca.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ piu/