New York, NY
61°
Fair
7:07 am6:16 pm EDT
Feels like: 57°F
Wind: 10mph ENE
Humidity: 76%
Pressure: 30.23"Hg
UV index: 1
11 am12 pm1 pm2 pm3 pm
63°F
63°F
64°F
66°F
66°F
FriSatSunMonTue
77°F / 52°F
55°F / 41°F
59°F / 45°F
66°F / 50°F
70°F / 52°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Ameryka

Bohaterscy pasażerowie lotu 93

11.09.2026

Oddając cześć pamięci ofiar ataków terrorystycznych sprzed 25 lat nie możemy zapominać o bohaterskiej postawie pasażerów lotu United Airlines 93. Najprawdopodobniej udaremnili oni ostatni, czwarty zamach, ponosząc przy tym śmierć.

***

Według pierwotnego rozkładu, Boeing 757-222, obsługujący 11 września rejs z Newark International Airport w stanie New Jersey do San Francisco, miał wystartować z lotniska Newark o godz. 8:00. Ale z powodu opóźnień innych lotów start tej maszyny również się opóźnił – do 8:42. Opóźnienie startu samolotu przyczyniło się ostatecznie do niepowodzenia ataku.

„Mayday” i „W imię Allaha”

Al-Ka’ida wyznaczyła do porwania samolotu rejsowego UA93 czterech ludzi. Atakowi przewodził Libańczyk – Zijad Dżarrah. Posiadał on licencję pilota i miał rozbić samolot o cel, którym prawdopodobnie miał być budynek Kapitolu lub Białego Domu.

Na pokładzie znajdowało się 37 pasażerów (w tym czterech porywaczy w klasie biznes; z przodu samolotu) i siedmioro członków załogi.

Samolot został porwany około godziny 9:28, kiedy to loty AA11 i UA175 już dawno uderzyły w wieże World Trade Center w południowym Manhattanie.

Cztery minuty przed wejściem porywaczy do kokpitu, załoga została powiadomiona o ataku dwóch innych samolotów na wieże World Trade Center i ostrzeżona przed próbą porwania samolotu. O godz. 9:26 pilot poprosił o potwierdzenie tej informacji. Prawdopodobnie, na polecenie Dżarraha, jeden z porywaczy zaatakował jedną ze stewardes. Następnie inny zabił jednego z pasażerów i wyjął atrapę bomby. Pasażerowie uciekli wtedy na tył samolotu.

O godz. 9:28 stewardesa została zmuszona przez terrorystę do otwarcia drzwi kokpitu, do którego następnie wbiegli uzbrojeni w noże terroryści, atakując i zabijając pilotów poprzez podcięcie im żył. W momencie ataku kontroler ruchu lotniczego usłyszał: „Mayday!” od pilota, czyli komunikat informujący o stanie zagrożenia. Po krótkim czasie w kokpicie padły słowa „W imię Allaha”, po którym nastąpił krzyk kobiety należący do zamordowanej razem z pilotami stewardessy.

Porwany Boeing 757, trzy dni przed zamachem / Fot. CC

Bohaterska decyzja

Terroryści po przejęciu sterów zaczęli kierować się w stronę nowego celu – Waszyngtonu. Jeden z nich zwrócił się do pasażerów (nie wyłączywszy przedtem łączności radiowej z kontrolą ruchu lotniczego) z prośbą zachowania spokoju i pozostania na swoich miejscach.

Śledztwo przeprowadzone po zdarzeniu dowiodło, że pasażerowie po tym, jak terroryści opanowali samolot, zostali wraz ze stewardessami zagonieni na tył samolotu, skąd zakazano im przemieszczania się. Terroryści nie zabronili im jednak korzystania z telefonów. Dzięki temu pasażerowie dowiedzieli się od swoich rodzin o tym, że w tym samym dniu doszło do ataków na wieże WTC w Nowym Jorku. Dochodząc do wniosku, że ich samolot również ma posłużyć do ataku na jakąś budowlę – być może w stołecznym Waszyngtonie – pasażerowie zdecydowali się na próbę odbicia samolotu z rąk terrorystów. Decyzję tę podjęto w wyniku wspólnego głosowania.

Zdecydowano się zaatakować przy użyciu broni sporządzonej ze sztućców, znajdujących się w pokładowej kuchni samolotu, oraz naczyń z wrzątkiem. W chwili rozpoczęcia próby odbicia samolotu z rąk porywaczy samolot znajdował się około dwudziestu minut lotu od Waszyngtonu.

Krater, powstały w wyniku rozbicia się samolotu / Fot. CC

Rozbili się w Pensylwanii

Atak pasażerów spowodował, że porywacze stracili panowanie nad sytuacją. Zijad Dżarrah, mając poważne kłopoty w opanowaniu Boeinga 757, usiłował utrudnić pasażerom przedostanie się pod drzwi kokpitu, kładąc maszynę raz na lewe, a raz na prawe skrzydło. Sprawiało to, że pasażerowie tracili równowagę w wąskich przejściach wnętrza samolotu. Pomimo tego zdołali przejść na przód maszyny.

Pasażerom udało się obezwładnić oraz zabić jednego z terrorystów. W tym czasie trzej porywacze zamknięci w kokpicie mieli pełną świadomość wydarzeń mających miejsce na pokładzie. Ich chaotyczne rozmowy prowadzone w języku arabskim wskazują, że nie byli przygotowani na taki obrót spraw. Pilot-samobójca Zijad Dżarrah najprawdopodobniej wtedy podjął decyzję o rozbiciu samolotu. Doradzali mu to jego kompani, usiłujący uniemożliwić pasażerom wtargnięcie do kokpitu.

Zijad Dżarrah – pilot samobójca / Fot. CC

Gdy pasażerowie zaczęli wyważać drzwi do kabiny pilotów, Zijad Dżarrah gwałtownie obniżył pułap lotu. UA93 uderzył o ziemię z prędkością około 930 km/h o godzinie 10:03 na terenie nieczynnej kopalni węgla, w hrabstwie Somerset w Pensylwanii.

W miejscu katastrofy powstał krater głęboki na ok. 35 metrów. Nikt nie przeżył – 40 osób uznano za ofiary katastrofy, a 4 za zmarłe śmiercią samobójczą.

Pamiętajmy o bohaterskiej postawie pasażerów lotu 93, którzy oddali swoje życie, próbując uchronić innych przed kolejnym atakiem terrorystycznym 11 września.

Oprac. KR

Podobne artykuły

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE