Burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani i przewodnicząca Rady Miasta Julie Menin osiągnęli porozumienie w sprawie budżetu miasta o wartości 125,8 mld dolarów. Plan wydatków jest nieco obszerniejszy od pierwotnej propozycji burmistrza, która opiewała na 124,7 mld dolarów, obejmując dodatkowo m.in. nowe środki na wsparcie mieszkaniowe oraz transport publiczny.
Kluczowym elementem negocjacji było rozwiązanie sporu dotyczącego programu bonów mieszkaniowych CityFHEPS. Zgodnie z wyborczą obietnicą, Mamdani zgodził się wycofać pozew przeciwko Radzie Miasta, co otworzyło drogę do rozszerzenia programu. Julie Menin określiła osiągnięte porozumienie jako „przełomowe” i zapowiedziała uchwalenie przez Radę nowych przepisów w tej sprawie.
„[To] budżet, który zapewni korzyści najsłabszym mieszkańcom Nowego Jorku, wzmocni usługi, na których polegają, oraz który zabezpieczy ich przyszłość finansową” – powiedziała Menin.
Budżet przewiduje utworzenie nowego programu bonów mieszkaniowych o wartości 175 mln dolarów. Zawiera także finansowanie dalszego rozszerzenia programu Fair Fares, który umożliwia uprawnionym mieszkańcom korzystanie z komunikacji miejskiej za połowę standardowej ceny biletów.
Kształt nowego budżetu miasta skrytykowała organizacja Citizens Budget Commission. Jej prezes Andrew Rein ocenił, że plan nie rozwiązuje problemów finansowych Wielkiego Jabłka w dalszej perspektywie. Rein podkreślił, że 12-miliardową dziurę budżetową udało się załatać w dużej mierze dzięki jednorazowym dotacjom od władz stanu, a resztę pozyskano z podwyżki podatków dla zamożnych. Zdaniem eksperta wieszczy to kolejne deficyty w przyszłych latach.
Red. JŁ