Wzrósł bilans ofiar śmiertelnej śnieżycy, która nawiedziła Nowy Jork w ubiegły weekend. Burmistrz Zohran Mamdani przekazał, że w związku z ekstremalnymi warunkami pogodowymi w mieście zmarło do tej pory dziesięć osób.
Z powodu silnych mrozów w mieście nadal obowiązuje „Code Blue”, co oznacza intensyfikację działań pomocowych oraz szybsze przyjmowanie potrzebujących do miejskich schronisk. Mimo że osoby bezdomne znajdują się w grupie największego ryzyka w obecnych warunkach pogodowych, według władz żadna z 10 osób, które zmarły w związku z mrozem, nie figurowało na żadnej liście znanych miastu bezdomnych.
Władze apelują do mieszkańców, aby zwracali uwagę na swoich sąsiadów oraz osoby, które mogą potrzebować pomocy. W międzyczasie miasto patrolują także pracownicy miejscu, reagując wobec potencjalnych potrzebujących.
Z reguły zgłoszenia związane mrozem są kierowane pod numer alarmowy 311, ale przez zaistniałą sytuację nadwyżkowe połącznia są tymczasowo przekierowywane na główny numer 911.
Wsparcie dla nowojorczyków może być udzielane dobrowolnie lub… przymusowo. Władze miasta zasadniczo sprzeciwiają się zmuszaniu potrzebujących np. do osadzenia w schroniskach, ale w wyjątkowych sytuacjach mogę być one zabrane w odpowiednie miejsce siłą – najczęściej wówczas, gdy stanowią zagrożenie dla siebie i innych.
Red. JŁ