Prezydent Karol Nawrocki z jakichś powodów wolał się na razie wycofać z zaproszenia – powiedział w piątek wieczorem premier Donald Tusk, pytany o planowane spotkanie w cztery oczy z prezydentem. Szef rządu zadeklarował, że nie jest to na pewno ostatnia próba, i pewnie do spotkania w przyszłości dojdzie.
– Pan prezydent z jakichś powodów wolał się na razie wycofać z zaproszenia, ale nie jest to na pewno ostatnia próba, i pewnie się spotkamy w przyszłości – powiedział Tusk dziennikarzom w Sejmie. Dopytywano go, co było w sms-ie od prezydenta ws. spotkania dotyczącego sytuacji wokół TK, na który – jak mówił wcześniej sam szef rządu – byli z prezydentem umówieni.
Tusk relacjonował, że podczas rozmowy on sam najpierw zadeklarował, że „dobrze byłoby się spotkać”, potem prezydent „potwierdził, że dobrze byłoby się spotkać”. – Następnie już w kuluarach zapytałem (go) jak to robimy, a pan prezydent powiedział, że wyśle sms-a z propozycją miejsca i daty. To wszystko – powiedział premier.
Dopytywany, czy to znaczy, że nic z tego spotkania nie będzie, Tusk odparł: „no tak się zastanawiam, chyba mam swoją teorię na temat, dlaczego pan prezydent na razie obawia się tego spotkania, ale może ta obawa minie”. – Więcej nic nie powiem – dodał.
Padło też pytanie premiera na ile procent możliwy jest reset TK zaproponowany przez wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza. – Dziękuję – powiedział szef rządu, zwracając się do dziennikarzy; nie odpowiedział na zadane pytanie. (PAP)
wni/ mro/