W ciągu kilku dni w nowojorskiej dzielnicy Queens doszło do dwóch oddzielnych zdarzeń z użyciem broni palnej. W jednym z incydentów zginął 75-letni mężczyzna, w drugim ranny został nastolatek. Do obu strzelanin doszło w biały dzień.
W poniedziałek około godz. 17:00 czasu lokalnego w Kissena Park w rejonie East Flushing zastrzelony został Albert Itzkowitz, 75-letni mieszkaniec Queensu. Funkcjonariusze NYPD otrzymali zgłoszenie o nieprzytomnym mężczyźnie w pobliżu brzegu Kissena Lake. Na miejscu zastali ofiarę z ranami postrzałowymi szyi i pleców. Itzkowitz został uznany za zmarłego na miejscu.
Śledczy nie ujawnili informacji o potencjalnych podejrzanych, nie dokonano także żadnych aresztowań. Motyw zabójstwa pozostaje nieznany, a dochodzenie jest w toku.
Dwa dni później, w środę około godz. 11:30, doszło do kolejnej strzelaniny – tym razem przy 145th Drive w Springfield Gardens. Postrzelony w lewą nogę został 18-latek. Poszkodowany trafił do szpitala. Policja przekazała, że nastolatek jest w stanie stabilnym, niezagrażającym życiu.
Sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia na hulajnodze. Strzelec miał być ubrany w niebieską bluzę z kapturem, czarne spodnie dresowe i białe sneakersy. W związku z tą sprawą NYPD również nie zatrzymało jeszcze nikogo.
Red. JŁ