Prezydent USA Donald Trump złożył w poniedziałek hołd poległym żołnierzom podczas ceremonii z okazji Memorial Day (Dnia Pamięci) na cmentarzu w Arlington. Podczas przemówienia Trump ponownie zapewnił, że Iran nie uzyska broni jądrowej i wspomniał o żołnierzach zabitych podczas trwającej wojny.
W swoim przemówieniu Trump przedstawił amerykańskich żołnierzy „nie jako najemników, lecz aniołów stróżów” i wykonawców misji powierzonej Ameryce przez Boga.
– Utrzymują granicę między wolnością a tyranią, między cywilizacją a barbarzyństwem, między dobrem a złem. Gdziekolwiek kroczy amerykański żołnierz, gdziekolwiek walczy (…) i gdziekolwiek pada, czyni to dla losu narodu niepodobnego do żadnego innego i dla losu wolności na tej ziemi – powiedział Trump.
Dodał, że amerykańscy żołnierze „uratowali więcej istnień ludzkich, uwolnili więcej jeńców, zdziałali więcej dobra i szerzyli więcej nadziei niż jakikolwiek inny naród w historii świata”.
W przemowie wspomniał też krótko o wojnie z Iranem i 13 żołnierzach USA zabitych w jej trakcie, ponownie obiecując, że Iran nie uzyska broni jądrowej. W przeciwieństwie do przemówienia z ubiegłego roku, Trump unikał wątków politycznych i krytyki swoich poprzedników, choć skrytykował ich w porannych wpisach składając życzenia z okazji poniedziałkowego święta „wszystkim, w tym Głupkokratom, którzy nie szanują naszego wojska i wszystkich jego ogromnych sukcesów, jakie odniosło w ciągu ostatniego roku”.
Poniedziałkowa ceremonia była 158. obchodami ustanowionego po wojnie secesyjnej dnia poświęconego poległym żołnierzom, tradycyjnie obchodzona na narodowej nekropolii w Arlington pod Waszyngtonem. Wśród spoczywających tam są żołnierze polskiego pochodzenia walczący w niemal wszystkich wojnach od czasu wojny secesyjnej. Wśród nich jest też poległy w Afganistanie szeregowy piechoty morskiej Dawid Pietrek, który obywatelstwo USA otrzymał dopiero pośmiertnie w 2008 r.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ ap/