Czechy przygotowują się na przyjęcie w środę Amerykanina z podejrzeniem zakażenia wirusem Ebola. Mężczyzna ma trafić do specjalistycznej kliniki w Pradze – poinformowały we wtorek wieczorem służby prasowe ministerstwa zdrowia. Szef resortu Adam Vojtiech zapewnił, że zakażony nie zagraża otoczeniu.
Minister powiedział, że mężczyzna nie ma żadnych objawów i jest amerykańskim lekarzem, który w Ugandzie miał kontakt z wirusem.
– Pacjent zostanie przewieziony do Szpitala Klinicznego Bulovka w specjalnej, izolacyjnej kabinie transportowej, przy zachowaniu jasno określonych środków bezpieczeństwa i przeciwdziałania epidemii – powiedziała czeskiej telewizji publicznej rzeczniczka resortu zdrowia Nadia Chattova. Dodała, że mężczyzna powinien pozostać na obserwacji przez trzy tygodnie.
Klinika Bulovka należy do placówek specjalizujących się w leczeniu wysoce niebezpiecznych chorób zakaźnych. Jest wyposażona w specjalistyczny sprzęt, ma m.in. odizolowane pomieszczenia, a także salę z podciśnieniem.
Światowe agencje informowały wcześniej o sześciu osobach z grupy ryzyka, które mają trafić do szpitali w Europie, w tym jedna z nich do Pragi.
Doniesienia o pojawieniu się wirusa Ebola w północno-wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga pojawiły się w piątek, ale choroba prawdopodobnie rozprzestrzenia się w tym kraju już od kwietnia.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznała w weekend epidemię za zagrożenie dla zdrowia publicznego o znaczeniu międzynarodowym po tym, jak potwierdzono dwa przypadki również w Ugandzie. Na rozprzestrzeniający się wariant wirusa nie ma szczepionki, ani skutecznych sposobów leczenia.
Z Pragi Piotr Górecki (PAP)
ptg/ piu/
MSZ odradza wszelkie podróże do całego regionu na pograniczu Demokratycznej Republiki Konga, Ugandy i Sudanu Południowego, w związku z pojawieniem się ogniska Eboli w Demokratycznej Republiki Konga i Ugandzie.
Polskie MSZ wydało na X ostrzeżenia przed podróżami w związku z ogniskiem choroby Ebola wywołanej wirusem BVD w Demokratycznej Republice Konga (DRK) i Ugandzie. Jak przypomniał resort dyplomacji, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ocenia ogólne ryzyko dla zdrowia publicznego jako wysokie na poziomie krajowym (DRK, Uganda), wysokie na poziomie regionalnym i niskie na poziomie globalnym.
„Przypominamy – poziom ostrzeżenia dla podróżujących do całego regionu na pograniczu DRK, Ugandy i Sudanu Południowego wynosi 4 (odradzamy wszelkie podróże)” – czytamy we wpisach resortu dyplomacji i w zakładce Polak za granicą.
Doniesienia o pojawieniu się wirusa Ebola w północno-wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga pojawiły się w miniony piątek, ale choroba prawdopodobnie rozprzestrzenia się w tym kraju już od kwietnia.
W niedzielę WHO oficjalnie określiła epidemię jako stan zagrożenia zdrowia publicznego na skalę międzynarodową po tym, jak potwierdzono dwa przypadki również w Ugandzie. To drugi najwyższy stopień alertu w klasyfikacji WHO, choć podkreślono, że nie mamy do czynienia z sytuacją zagrożenia pandemicznego. Na rozprzestrzeniający się wariant wirusa nie ma szczepionki, ani skutecznych sposobów leczenia.
Od chwili wykrycia problemu w DRK zmarło przynajmniej 131 osób, a podejrzanych przypadków zachorowań jest 513 lub więcej. Od niedzieli oficjalnie podawane liczby mniej więcej podwoiły się. Infekcje są wykrywane na coraz szerszym obszarze. Zakażenia potwierdzono w kolejnym dystrykcie (Nyakunde) prowincji Ituri, w której doszło do wybuchu epidemii, i w sąsiedniej prowincji Kiwu Północne: dystrykcie Butembo i stolicy prowincji – Gomie.
Wirus Ebola wywołuje silnie zakaźną i zjadliwą chorobę. Rozprzestrzenia się poprzez bezpośredni kontakt z krwią, wydzielinami i wydalinami zakażonej osoby. To już 17. taka epidemia w DRK od wykrycia tej choroby w 1976 r., zakończenie poprzedniej ogłoszono pod koniec 2025 r. Najpoważniejsza dotąd sytuacja z Ebolą w DRK w latach 2018–20 wywołała ponad 1 tys. zgonów we wschodniej części kraju. (PAP)
wni/ mok/