New York, NY
64°
Sunny
7:07 am6:16 pm EDT
Feels like: 64°F
Wind: 4mph E
Humidity: 54%
Pressure: 30.19"Hg
UV index: 4
3 pm4 pm5 pm6 pm7 pm
66°F
66°F
66°F
63°F
61°F
FriSatSunMonTue
77°F / 52°F
55°F / 41°F
61°F / 45°F
68°F / 48°F
73°F / 54°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Świat
Opinie i Analizy

Emerytalna lekcja francuskiego

04.04.2023
Masowe protesty we Francji mogą być ostrzeżeniem dla całego zachodniego świata, stojącego przed problemem niewydolności systemów emerytalnych FOTO: EPA

Płonące opony i samochody, chmury gazu łzawiącego i setki aresztowanych za zakłócanie porządku publicznego – taki telewizyjny przekaz w ostatnich tygodniach dociera z Francji. Ale z protestami przeciwko podwyższaniu wieku emerytalnego będzie musiał sobie poradzić się niejeden rząd. W państwach uważanych za “rozwinięte” tyka bomba demograficzna. Prędzej czy później trzeba będzie zacząć podejmować trudne decyzje.

Tomasz Deptuła

We Francji burzliwy finał stanowił zwieńczenie kilkutygodniowych protestów, początkowo w większości pokojowych. Gniew jednak narastał i wyrażał się w różny sposób. Zanim doszło do zamieszek, odnotowano m.in. przerwy w funkcjonowaniu transportu publicznego, w tym powietrznego, rafinerii ropy czy placówek edukacyjnych. Potem było już dużo gorzej. Omal nie spalono ratusza w Bordeaux. Spłonęły natomiast kioski z gazetami i samochody w Paryżu oraz innych miastach. Gniewne tłumy rozpędzano siłą, więc doszło do ulicznych starć z demonstrantami.

KONIECZNE REFORMY

Francuski rząd stanął murem za reformą argumentując, że podwyższenie wieku emerytalnego to jedyny sposób, aby utrzymać płynność finansową systemu emerytalnego kraju. Francuzi mogą dziś przechodzić na emerytury w wieku 62 lat, a program emerytalny jest dużo bardziej szczodry od amerykańskiego. Przy starzejącym się społeczeństwie i malejącym stosunku aktywnych zawodowo do emerytów systemowi grozi niewypłacalność.

Aby przeforsować zmiany, prezydent Emmanuel Macron użył konstytucyjnego manewru, ponieważ było oczywiste, że w parlamencie nie uda mu się uzyskać poparcia większości. Oburzenie jest ogromne, mimo że nawet po podwyższeniu wieku do 64 lat francuski wiek emerytalny będzie jednym z najniższych w świecie. Co więcej – jak już wspomniano wyżej – wypłacane świadczenia należą do wysokich. Według danych OECD Francja rozdaje tą drogą prawie 14 proc. PKB całego kraju.

Z 65 NA 67

W większości państw określanych jako “rozwinięte” pełny wiek emerytalny ustalono na poziomie 65 lat, z rosnącą tendencją jego wydłużania do lat 67. W Wielkiej Brytanii jest to 66 lub 67 lat w zależności od roku urodzenia. Nie inaczej jest i w USA, gdzie wszystkie osoby urodzone w 1960 roku i później nabędą pełne prawa emerytalne w wieku 67 lat. Zmiany te wprowadzono 30 lat temu, tak że każdy Amerykanin mógł się z nimi oswoić. Nadal jednak w USA można zacząć korzystać ze świadczeń Social Security po skończeniu 62. roku życia, choć z mocno pomniejszonymi emeryturami. Amerykański system premiuje także osoby opóźniające emerytury, bo świadczenia rosną dla tych, którzy decydują się na opuszczenie rynku pracy do ukończenia 70 lat. Mimo zachęt statystyczny Amerykanin przechodzi na emeryturę w wieku 64 lat.

NADCHODZĄ DEFICYTY

Masowe protesty we Francji mogą być ostrzeżeniem dla całego zachodniego świata, stojącego przed problemem niewydolności systemów emerytalnych. Starzenie się społeczeństw w krajach uprzemysłowionych powoduje, że na każdą osobę w wieku poprodukcyjnym przypada coraz mniej pracujących. Co więcej, pula siły roboczej będzie się kurczyć w coraz szybszym tempie. “Instytucje rządowe prognozują ogromne deficyty w nadchodzących latach, w miarę jak generacja wyżu demograficznego będzie osiągać wiek emerytalny. Zmian trzeba będzie dokonywać szybko” – uważa Reanuud Foucard, ekonomista z angielskiego Lancaster University.

Stąd konieczność wydłużania okresu aktywności zawodowej. W Wielkiej Brytanii zaczęły się już przymiarki, aby między rokiem 2044 a 2046 podwyższać stopniowo pełny wiek emerytalny z 67 do 68 lat. Dodatkowym argumentem jest wydłużanie się średniej długości życia i poprawa stanu zdrowia seniorów, co pozwala na wydłużenie okresu pracy.

Konieczność podjęcia trudnych decyzji nie ominie także Stanów Zjednoczonych. Według Kongresowego Biura Budżetowego system Social Security stanie się niewypłacalny w 2033 roku. Jeśli do tego dojdzie, na mocy obowiązującego obecnie prawa świadczenia emerytalne trzeba będzie obniżyć o 25 procent. Prędzej czy później trzeba będzie wprowadzać reformy systemowe.

PODWYŻSZAĆ WIEK CZY SKŁADKI?

W Izbie Reprezentantów konserwatywni kongresmani utworzyli już nawet grupę studyjną, która zaproponowała, aby wraz z budżetem na 2023 rok przeprowadzić ustawę podwyższającą stopniowe podnoszenie pełnego wieku emerytalnego z 67 do 70 lat. To jednak propozycja mało realna z przyczyn politycznych. Dalsze podwyższanie wieku emerytalnego odbywałoby się kosztem najniżej zarabiających, którzy zwykle dożywają wieku emerytalnego z gorszym stanem zdrowia niż bogatsi Amerykanie. Zresztą na takie rozwiązanie nie zgodzą się demokraci, którzy dziś kontrolują zarówno Biały Dom, jak i izbę wyższą Kongresu. Z kolei republikanie krytycznie odnoszą się do propozycji, które zamiast ograniczyć zobowiązania państwa federalnego doprowadzą do zasilenia funduszu Social Security większymi sumami. W grę może wchodzić wiele rozwiązań, poczynają od podwyższenia wysokości składki wpłacanej zarówno przez pracodawcę, jak i pracownika.

Innym rozwiązaniem, na które republikanie patrzą krzywym okiem, mogłoby być podniesienie pułapu dochodów, od których należy odprowadzać podatki na Social Security. W 2023 roku próg ten ustalono na poziomie 163 tys. dolarów. Grupa demokratycznych senatorów chciałaby ustalić nowy pułap na poziomie 250 tys. dolarów rocznie, co przedłużyłoby płynność Social Security do 2046 roku. Nie brak też opinii, że pozytywny wpływ na kondycję systemu emerytalnego miałoby zwiększenie legalnej imigracji, aby więcej osób aktywnych zawodowo przypadało na statystycznego emeryta.  Niezależnie od tego, która koncepcja zwycięży, czas na podejmowanie decyzji zbliża się wielkimi krokami.  Także w Polsce, gdzie obecny rząd obniżył wiek emerytalny do dawnego poziomu (65 lat dla mężczyzn i 60 dla kobiet). Było to spełnienie obietnicy wyborczej z kampanii w 2015 roku, ale demografowie ostrzegają, iż w długofalowej perspektywie trzeba będzie także nad Wisłą dążyć do zwiększania efektywnego wieku emerytalnego. Dotyczy to zwłaszcza kobiet, które nie dość, że przechodzą na emerytury z niższymi świadczeniami (bo mają krótszy staż pracy), to żyją statystycznie dłużej od mężczyzn. Jednak wytłumaczenie Polakom, że osiągnięcie ustawowego wieku emerytalnego nie musi oznaczać końca aktywności zawodowej, nie będzie łatwe, bo podobnie jak we Francji, nad Wisłą i Odrą zakończenie jak najszybciej pracy jest celem większości pracujących.

Protesty związane z trudnymi decyzjami wymuszanymi koniecznością utrzymania płynności systemów emerytalnych nie muszą więc być wyłącznie specjalnością Francuzów.  Dziś jedno jest pewne – im później poszczególne kraje będą zabierać się do reform, tym większe będzie niebezpieczeństwo, że ludzie wyjdą na ulice.

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE