New York, NY
68°
Clear
7:06 am6:17 pm EDT
Feels like: 68°F
Wind: 6mph NNW
Humidity: 75%
Pressure: 30.01"Hg
UV index: 0
1 am2 am3 am4 am5 am
66°F
64°F
63°F
61°F
59°F
ThuFriSatSunMon
68°F / 59°F
75°F / 52°F
57°F / 41°F
61°F / 45°F
66°F / 50°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Wiadomości
Ameryka

Fajerwerki zwieńczyły obchody 250-lecia Stanów Zjednoczonych

05.07.2026

Ponad trzygodzinna przerwa spowodowana burzami nie przeszkodziła tysiącom mieszkańców Filadelfii w świętowaniu 250-lecia niepodległości USA. Niemal do godz. 3 w mieście trwał koncert połączony z pokazem fajerwerków. Świętowano też na stadionach, w muzeach i na ulicach.

 

Niewiele brakowało, by wielki koncert, mający stanowić zwieńczenie obchodów 250. rocznicy ogłoszenia Deklaracji Niepodległości w Filadelfii, zakończył się, jeszcze zanim na dobre się zaczął. Niedługo po planowym starcie imprezy zerwały się burze z piorunami, zmuszając organizatorów do wyproszenia dziesiątek tysięcy uczestników. Ostatecznie koncert wznowiono już po północy. Na scenie wystąpiły gwiazdy takie jak Seal, Will Smith, Kathy Sledge i zespół The Roots. Pokaz fajerwerków po koncercie zakończył się przed godz. 3. Mimo później pory na alei Franklin Parkway w centrum miasta bawiły się tysiące ludzi. Pokaz sztucznych ogni nie był aż tak huczny jak ten w Waszyngtonie, ale uczestnicy i tak byli zachwyceni.

 

– Warto było zaczekać. Jeśli jest coś, co wyróżnia nas jako Amerykanów, to to, że nie poddajemy się i lubimy wysadzać różne rzeczy w powietrze – powiedział jeden z mieszkańców, Sean.

 

Koncertowi, który odbywał się pod hasłem jedności – pokaz fajerwerków zakończył się na słowach piosenki Woody’ego Guthriego „ta ziemia jest stworzona dla mnie i dla ciebie” – towarzyszyły liczne wydarzenia i świętowanie w całym mieście.

 

Wcześniej, mimo 39-stopniowego upału, ok. 70 tys. Filadelfijczyków i przyjezdnych świętowało 250-lecie na miejscowym stadionie futbolowym, gdzie odbył się mecz 1/8 finału piłkarskich mistrzostw świata między Francją a Paragwajem. Choć nie była to – jak wielu początkowo liczyło – powtórka z historycznej batalii Amerykanów z Anglikami, kibice i tak tłumnie przybyli na stadion w barwach amerykańskiej flagi, a nawet w strojach z epoki. Mecz poprzedziła specjalna ceremonia, połączona z odśpiewaniem amerykańskiego hymnu, przelotem myśliwców nad stadionem i czerwono-biało-niebieskimi fajerwerkami.

 

– Komu kibicuję? Oczywiście Francji. W końcu to oni pomogli nam zdobyć niepodległość – powiedział PAP kibic przebrany za George’a Washingtona. – Nie mówiąc już o Mbappe – dodał, wskazując gwiazdę francuskiego zespołu.

 

Obchody zaczęły się w Filadelfii wcześnie rano od zakopania pod Independence Hall – budynkiem, w którym 4 lipca 1776 r. doszło do podpisania Deklaracji Niepodległości – specjalnej kapsuły czasu zawierającej przedmioty ze wszystkich stanów i terytoriów USA. Wśród nich znalazły się rozebrany na części iPhone, butelka Coca-Coli i wygenerowana przez chatbota AI prognoza, jak będzie wyglądała Kalifornia za 250 lat. To właśnie wtedy, 4 lipca 2276 r., ma zostać otwarta kapsuła.

 

– Przyszłam tu, bo choć nie lubię obecnej administracji (prezydenta Donalda Trumpa – PAP), to kocham ten kraj. Mam nadzieję, że będzie jeszcze istniał za 250 lat, że nie skończy jak Cesarstwo Rzymskie – powiedziała PAP Jacqueline z New Jersey, która na ceremonię przyjechała ubrana od stóp do głów w barwy amerykańskiej flagi, razem z papugą o imieniu Spike. – A jeśli to przeżyjemy, to mam nadzieję, że za 250 lat nie będziemy jakąś Koreą Północną – dodała.

 

Z okazji 250-lecia zapewniono darmowy wstęp do wszystkich muzeów w mieście. Jak powiedział PAP przedstawiciel Służby Parków Narodowych (NPS), pod względem liczby odwiedzających padły rekordy. W szczytowym momencie kolejka do Independence Hall ciągnęła się na niemal kilometr, a na wejście trzeba było czekać pięć godzin. Turyści odwiedzali też pomniejsze atrakcje, w tym Muzeum Tadeusza Kościuszki mieszczące się w niepozornym domu, w którym polski bohater narodowy mieszkał jako wygnaniec po klęsce powstania w Polsce.

 

– Nigdy więcej nie przejadę Mostem Kościuszki obojętnie – powiedziała PAP Jane, odnosząc się do nowojorskiego mostu łączącego Greenpoint na Brooklynie z Queens.

 

Obok celebracji w mieście odbywały się protesty. Kilkuset członków lewicowych organizacji zebrało się pod Independence Hall z czarnymi flagami oraz hasłami sprzeciwu wobec wojen, imperializmu i miliarderów. Przekonywali, że prawdziwy wróg nie jest w „Caracas czy Hawanie”, lecz w Białym Domu.

 

– Ojcowie Założyciele walczyli m.in. o o prawo do dążenia do szczęścia. Nie widzę więc lepszego sposobu na uczczenie tej tradycji – powiedziała uczestniczka protestu Susan.

 

Z Filadelfii Oskar Górzyński (PAP)

 

osk/ akl/

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE