New York, NY
52°
Sunny
7:09 am6:13 pm EDT
Feels like: 48°F
Wind: 7mph NNW
Humidity: 61%
Pressure: 30.15"Hg
UV index: 4
1 pm2 pm3 pm4 pm5 pm
54°F
54°F
55°F
55°F
55°F
SunMonTueWedThu
61°F / 46°F
68°F / 54°F
72°F / 52°F
64°F / 50°F
68°F / 52°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Wiadomości
Świat

Francja. Jeszcze przed „protestami” zatrzymano 61 osób. Paryż zamyka stacje metra

17.10.2026

W Paryżu na kilka godzin przed zaplanowaną na sobotnie popołudnie demonstracją policja poinformowała o 61 osobach zatrzymanych i rozbiciu dwóch pochodów, które nie zostały wcześniej zgłoszone władzom.

Krótko wcześniej w sobotę policja poinformowała, że prowadzi kontrole w miejscach, w których władze wcześniej zakazały przeprowadzania demonstracji. Chodzi m.in. o siedziby urzędu prezydenta i premiera oraz dworce kolejowe. Wśród zatrzymanych są osoby, które miały przy sobie zakazany sprzęt: nóż, rękawice używane do walk, kominiarki i fałszywe insygnia policyjne.

Dwadzieścia jeden osób zostało zatrzymanych przed siedzibą prywatnej stacji telewizyjnej CNews, którą krytycy oskarżają o sympatyzowanie ze skrajną prawicą. Uczestnicy zgromadzenia pod siedzibą stacji obrzucili budynek różnymi przedmiotami, wybijając szyby.

Policja zmusiła do rozejścia się dwa niezgłoszone zgromadzenia w Paryżu. W pierwszym uczestniczyło około 100 związkowców, którzy zebrali się przy Dworcu Północnym (Gare du Nord). W drugim zgromadzeniu, podobnej wielkości, uczestniczyli licealiści.

W Lyonie policja użyła gazu łzawiącego przeciwko grupie, która zgromadziła się koło uniwersytetu Lyon 3. W Marsylii protestujący wybili szyby posterunku policji.

Na sobotę zapowiedziano liczne akcje protestu i demonstracje z udziałem rozmaitych grup społecznych i zawodowych odczuwających skutki rosnących kosztów życia. Do licealistów i studentów mieli dołączyć m.in. niektórzy związkowcy i rolnicy oraz inne grupy zawodowe. MSW spodziewa się około 90 demonstracji i 500 mniejszych akcji protestu.

Z Paryża Anna Wróbel (PAP)

awl/ akl/

 

W Paryżu zaczęto zamykać część stacji metra w związku z popołudniową demonstracją

 

W Paryżu od soboty rano zaczęto zamykać część stacji metra w związku z demonstracją, która odbędzie się po południu. Dotąd zamknięto stacje w okolicach Pól Elizejskich i Łuku Triumfalnego. Kolejne będą wyłączane z ruchu od południa.

O godz. 8 zamknięto stacje linii 1 i 2: Charles de Gaulle Etoile (przy Łuku Triumfalnym), a także stacje linii 1 przy Polach Elizejskich: George V, Franklin D. Roosevelt, Champs-Elysees-Clemenceau. Zamknięto też stacje linii 1 przy placu Zgody (Concorde) i ogrodach Tuileries, które leżą na przeciwległym do Łuku Triumfalnego, wschodnim krańcu Pól Elizejskich.

Od rana zamknięte są lub zostaną zamknięte od południa stacje Opera linii: 7,8 i 3, przy gmachu Opery paryskiej. Wcześniej władze nie zgodziły się na to, by w tym miejscu odbyła się demonstracja.

W godzinach rannych na Polach Elizejskich panował spokój, choć właściciele części sklepów zdecydowali się na zasłonięcie witryn w obawie przed zniszczeniami.

O godz. 14 w Paryżu ma się rozpocząć demonstracja, która – według szacunków policji – może zgromadzić około 40 tys. osób. Sobota ma być w całym kraju dniem protestów, pod hasłem połączenia sił różnych środowisk i grup zawodowych odczuwających skutki rosnących cen i kosztów życia. Oczekiwane są zarówno mniejsze akcje, np. blokady, jak i demonstracje i pochody.

Skalę tych wystąpień trudno przewidzieć. Za mobilizacją wypowiedzieli się niektórzy uczestnicy dawnego ruchu tzw. żółtych kamizelek – protestów z lat 2018-19. Oczekuje się udziału licealistów i studentów, części związków zawodowych i organizacji rolników.

Źródła w policji cytowane przez agencję AFP szacowały, że około 150 tys. uczestników może wziąć udział w demonstracjach poza Paryżem, a około 40 tys. w stolicy. W Paryżu zabroniono demonstracji w strategicznych miejscach: w rejonie urzędu premiera, wokół Pałacu Elizejskiego i na Polach Elizejskich.

Z Paryża Anna Wróbel (PAP)

awl/ akl/

 

Demonstracje zgromadziły ponad 30 tys. ludzi; w Marsylii grupa ludzi wdarła się do merostwa

 

Demonstracje we Francji przeciwko rosnącym kosztom życia zgromadziły w sobotę przed południem ok. 32 tys. ludzi – podało MSW. W niektórych miejscach doszło do poważnych incydentów, np. w Marsylii, gdzie grupa ludzi wdarła się do budynku merostwa. Policja przeprowadziła w całym kraju 166 zatrzymań.

Dane te MSW podało jeszcze przed początkiem demonstracji w Paryżu o godz. 14. Jeszcze przed jej rozpoczęciem na paryskim Placu Republiki, gdzie zgromadziły się tłumy, w tym bardzo wielu młodych ludzi, policja kilkakrotnie użyła gazu łzawiącego, a później armatek wodnych.

Ogółem w pierwszej połowie dnia władze odnotowały łącznie 140 różnego rodzaju akcji w całym kraju. Zgromadzenia i protesty zostały zapowiedziane na sobotę przez różne grupy społeczne i zawodowe, takie jak licealiści i studenci, aktywiści klimatyczni, część związków zawodowych i organizacji rolniczych, uczestnicy ruchu „żółtych kamizelek”.

Doszło do aktów wandalizmu – w Rouen, na północny zachód od Paryża, ktoś wcześnie rano podłożył ogień pod budynek uniwersytecki. W Marsylii celem wandali stały się sklepy i posterunek miejskiej policji, w Lyonie – kiosk biura miejskiej informacji turystycznej. Do konfrontacji między policją a zamaskowanymi młodymi ludźmi doszło również w Bordeaux, gdzie policja użyła gazu łzawiącego.

Później w Marsylii grupa ludzi sforsowała drzwi do budynku merostwa i na krótko wtargnęła do środka. Mer miasta (drugiego co do wielkości we Francji) Benoit Payan poinformował, że rozmawiał z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i że do Marsylii skierowane zostaną dodatkowe siły policji.

W pierwszej połowie dnia doszło również do blokad na rondach w kilku mniejszych miastach i w Rennes w zachodniej Francji. Tego rodzaju blokady były powszechną formą protestu podczas wystąpień „żółtych kamizelek” z lat 2018-19.

Premier Sebastien Lecornu zwołał kolejne spotkanie komórki antykryzysowej na godz. 18.

Od tygodni na portalach społecznościowych pojawiały się wezwania do zorganizowania 17 października protestów, nawiązujących do ruchu „żółtych kamizelek”, w proteście przeciwko rosnącym kosztom życia. Apele te narastały na fali niedawnych wystąpień licealistów i sobotnie demonstracje prezentowano jako połączenie postulatów różnych grup.

Z Paryża Anna Wróbel (PAP)

awl/ akl/

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE