Wicepremier, szef MON i lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz spotkał się w czwartek z jednym z liderów Konfederacji Sławomirem Mentzenem. Jak przekazał PAP rzecznik Konfederacji Wojciech Machulski, podczas spotkania rozmawiano o kryzysie wokół Trybunału Konstytucyjnego.
W czwartek wieczorem Mentzen i Kosiniak-Kamysz opublikowali na swoich profilach na platformie X wspólne zdjęcie. Lider Konfederacji opatrzył je opisem „idzie ku dobremu”, a szef PSL napisał: „Wszyscy dziś o tym… jak minął dzień? Bardzo pracowicie”.
Rzecznik Konfederacji przekazał PAP, że liderzy PSL i Konfederacji rozmawiali o sposobach wyjścia z kryzysu wokół TK. „Wkrótce będzie więcej szczegółów i może owoce tych rozmów” – zapowiedział Machulski.
Wiceszef MON Cezary Tomczyk, zapytany w Polsat News o to spotkanie oraz o to, czy będzie zgoda Koalicji Obywatelskiej na reset konstytucyjny, powiedział, że „Kosiniak-Kamysz w przypadku różnego rodzaju niepokojów społecznych zawsze szuka takiej trochę trzeciej drogi”.
– W przypadku Trybunału Konstytucyjnego uważam, że sprawa została zamknięta. Mamy dzisiaj sędziów, którzy zostali wybrani przez Sejm i dzisiaj muszą ułożyć swoją pracę (…) – dodał.
– Bardzo cenię Władysława Kosiniaka-Kamysza, jestem wiceministrem w Ministerstwie Obrony Narodowej, natomiast moim szefem jest Donald Tusk i premierem jest Donald Tusk, decyzję podejmiemy we właściwym czasie – doprezycował, dopytywany o możliwość poparcia lub odrzucenia projektu ustawy ws. resetu konstytucyjnego.
Kosiniak-Kamysz przedstawił w czwartek projekt ustawy o zmianie konstytucji, nazwany „resetem konstytucyjnym”. Zwrócił się przy tym do formacji opozycyjnych, które deklarowały chęć zmiany konstytucji, czyli do Konfederacji i Rozwoju Plus. – To teraz PSL, ja osobiście, mówię wam „sprawdzam”, czy to były tylko słowa, żeby zagrać pewną pozę w teatrze politycznym, czy realna rola, którą chcecie odegrać w Rzeczpospolitej i jej naprawie – mówił lider PSL.
Idzie ku dobremu. pic.twitter.com/zk6lZpi3DL
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) November 5, 2026
Projekt zakłada, że Zgromadzenie Narodowe na umotywowany wniosek Krajowej Rady Sądownictwa mogłoby większością co najmniej 3/5 ustawowej liczby członków (336 parlamentarzystów) uznać trwałą niezdolność TK do wykonywania jego zadań. Następnie taką samą większością, w jednym głosowaniu, wybrałoby nowy 15-osobowy skład Trybunału – po pięciu sędziów na 3, 6 i 9 lat.
Kandydatów wskazywałby marszałek Sejmu po zasięgnięciu opinii m.in. I prezesów SN i NSA oraz za uprzednią zgodą prezydenta. W dniu wyboru nowego składu wygasłyby kadencje dotychczasowych sędziów TK, którzy przeszliby w stan spoczynku.
Do wniesienia projektu potrzeba podpisów co najmniej 92 posłów; klub PSL liczy 32 posłów, a lider ludowców liczy na wsparcie Polski 2050 oraz zaapelował o podpisy do pozostałych koalicjantów, a także Konfederacji i Rozwoju Plus. Do uchwalenia zmiany konstytucji potrzebna jest większość 2/3 głosów w Sejmie i bezwzględna większość w Senacie.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zadeklarował sceptycyzm wobec zmiany konstytucji w tej kadencji, a minister sprawiedliwości Waldemar Żurek ocenił, że o „resecie” można rozmawiać, jeśli nie zahamuje on pracy Trybunału. Własny projekt „resetu konstytucyjnego” złożyli na początku października posłowie Rozwoju Plus.(PAP)
from/ mbed/ rbk/
Przedstawiciele Polski 2050, Rozwoju Plus i Konfederacji chcą rozmawiać na temat propozycji PSL „resetu konstytucyjnego”. Poparcie wykluczył reprezentant Lewicy, sceptyczni są politycy KO i Centrum. Według reprezentanta PiS nie ma o czym rozmawiać dopóki „uzurpatorzy okupują” Trybunał Konstytucyjny.
W czwartek wicepremier, szef MON i lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że jego ugrupowanie przygotowało projekt ustawy o zmianie Konstytucji RP, by „doprowadzić do spokoju, pokoju społecznego, praworządności i odnowienia wiarygodności Trybunału Konstytucyjnego”.
Propozycja PSL zakłada m.in. wygaszenie kadencji obecnych sędziów TK, wniosek z kandydatami na sędziów składany za zgodą prezydenta, a następnie jednorazowe wyłonienie nowego 15 – osobowego składu TK większością 3/5 głosów przez Zgromadzenie Narodowe, przy czym po pięciu sędziów wybrano by na 3, 6 i 9 lat. Do złożenia projektu ustawy o zmianie konstytucji potrzebne jest zebranie podpisów co najmniej 92 posłów.
Zgodnie z przepisami ustawę o zmianie konstytucji uchwala Sejm większością co najmniej 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów (307 głosów zakładając udział w głosowaniu wszystkich 460 posłów) oraz Senat bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.
Sceptycznie do propozycji PSL podchodzi największy koalicjant, KO. – Ciężko wyobrazić sobie, żeby z kimś takim, jak prezes PiS Jarosław Kaczyński zmieniać konstytucję. Ludzie, którzy łamią konstytucję, z pewnością nie zasługują na to, by być w dialogu nad jej zmianami. Natomiast z szacunku dla naszych koalicjantów będziemy w gronie koalicji rozmawiać na temat tych propozycji i wspólnego stanowiska – powiedział wiceprzewodniczący KO, europoseł Borys Budka.
Dodał, że dziś TK „powoli wraca do normalności, a niezależni sędziowie wybrani przez Sejm zgodnie z konstytucją zaczęli pracę”.
Poparcie projektu PSL wyklucza Tomasz Trela (Lewica). – Jeżeli ktokolwiek myśli, że Lewica pod pachę z PiS będzie zmieniała konstytucję, to się myli. Na pewno nie z PiS, a bez PiS tego chyba nie uda się zrobić – powiedział.
Jak ocenił, obecnie „nie ma co resetować Trybunału Konstytucyjnego, bo ten Trybunał właśnie zaczął funkcjonować i działać”. – Ja rozumiem, że PSL próbuje znaleźć jakąś furtkę do tego, żeby zaistnieć politycznie w tym sporze. Natomiast nie wiem, czy układanie się z PiS, z Mateuszem Morawieckim, ze Sławomirem Mentzenem i Krzysztofem Bosakiem jest najtrafniejsze – stwierdził poseł Lewicy.
Posłanka Centrum Ewa Szymanowska przekazała, że jej klub nie omawiał jeszcze tej kwestii. – Raczej nie poprzemy rozwiązania „resetu konstytucyjnego”. Uważamy, że sędziowie zostali wybrani przez Sejm prawidłowo, więc dlaczego mamy teraz robić „reset”? Proponowaliśmy to w 2024 roku, przedstawiając ustawę, kiedy jeszcze nie byli wybrani sędziowie. Wtedy mogliśmy robić jakiś krok w tył i wspólnie wybierać sędziów – powiedziała Szymanowska.
Przychylny projektowi ludowców jest Paweł Śliz z Polski 2050. – Rozmawiamy o nim i będziemy rozmawiać. My też mamy jakieś swoje rozwiązania w tym zakresie jako Polska 2050, zresztą bardzo podobne w stosunku do działań PSL. Trzecia Droga zawsze stała po środku tego konfliktu – stwierdził. Podkreślił, że jego środowisko polityczne jest za odbudowaniem pełnego zaufania do Trybunału Konstytucyjnego, który – jak dodał – „nie może być czyimś łupem”.
Polityk PiS Paweł Szrot mówi wprost: „na tę chwilę nie jesteśmy skłonni rozmawiać o żadnym resecie”. – Bo o czym tu rozmawiać w sytuacji, kiedy „uzurpatorzy” okupują nielegalnie Trybunał Konstytucyjny pod osłoną policyjnych pałek? Czekamy na wycofanie sił policyjnych z Trybunału Konstytucyjnego, wycofanie nielegalnych sędziów, a jeśli rząd zrobi to, wtedy zastanowimy się, co robić dalej – stwierdził Szrot.
Wcześniej swoje propozycje „resetu konstytucyjnego” przedstawiły Rozwój Plus i Konfederacja. Rozwój Plus chce przeniesienia obecnych sędziów TK w stan spoczynku i redukcji składu Trybunału do 12 sędziów wybieranych większością 3/5 głosów. Długość pierwszych kadencji, wyznaczana w losowaniu, miałaby wynosić od 1 do 12 lat. TK, wedle tej propozycji, sam publikowałby swoje orzeczenia.
Poseł Paweł Jabłoński (Rozwój Plus) wyraził zadowolenie, że idea „resetu” zdobywa coraz szersze poparcie. – Sam fakt, że PSL ma takie podejście, to jest coś, co oceniamy zdecydowanie pozytywnie. Co do szczegółów, ta propozycja jest ciekawa, natomiast jest tam kilka elementów, o które będziemy na pewno chcieli dopytać kolegów z PSL – zapowiedział.
Zadeklarował gotowość rozmowy nt. planu naprawczego dla TK i ocenił, że pod którymś z projektów zmieniających konstytucję i tym samym umożliwiającym „reset” uda się zdobyć wymagane minimum podpisów. – My będziemy na pewno chcieli o tym rozmawiać i sądzę, że propozycja Rozwoju Plus, Konfederacji, PSLu, które są co do kierunku głównego tożsame, a co do szczegółów się różnią, że z tego wszystkiego może coś się wspólnego uda wytworzyć – wskazał.
Konfederacja na propozycję PSL nie mówi „nie”. – Będziemy ją analizować. Wydaje się, że spełnia ona kryteria „resetu konstytucyjnego”. To jest zaskoczenie, że coś takiego wyszło ze strony kogoś z koalicji rządzącej i nie jest to propozycja, która by zakładała całkowite uzależnienie Trybunału Konstytucyjnego od woli politycznej Donalda Tuska, więc jest postęp – powiedział poseł Konfederacji Michał Wawer. Dodał, że projekt PSL „nie wygląda źle” i jeśli znajdzie poparcie ze strony opozycji i przynajmniej części partii koalicji rządzącej, to „jest o czym rozmawiać”.
Konfederacja proponuje m.in. wybór 15 sędziów TK większością 3/5 głosów i losowy czas trwania kadencji tych sędziów, która może trwać od 1 roku do 9 lat. Postuluje też ślubowanie sędziów przed Sejmem oraz obowiązek drukowania wyroków TK przez prezesa Trybunału.(PAP)
kmz/ mok/