New York
36°
Rain Shower
7:06 am5:12 pm EST
4mph
87%
30.22
WedThuFri
41°F
45°F
34°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Warto przeczytać
Opinie i Analizy

Jak widzą Amerykę

06.12.2022
Wśród zaleceń na temat zachowania się turystów na terenie USA są m.in. te dotyczące kontaktów z policją drogową, że np. „w czasie kontroli policyjnej wolno wychodzić z samochodu tylko na wyraźne polecenie funkcjonariusza” FOTO: PEXELS

Do USA przyjeżdża rocznie kilkadziesiąt milionów turystów. Często z obawami przed przestępczością, strzelaninami, rasizmem i innymi zjawiskami, przed którymi ostrzegają obywateli ich własne rządy. O zagrożeniach terrorystycznych w USA pisze także polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Tomasz Deptuła

Wielu Amerykanów mieszkających za granicą otrzymuje systematycznie ze swojej ambasady ostrzeżenia na temat zagrożeń bezpieczeństwa w kraju, w którym mieszkają. Departament Stanu podzielił państwa świata na cztery kategorie – od bezpiecznego poziomu 1 (Level 1: Exercise Normal Precautions) po poziom 4., ostatni, odradzający podróż do danego państwa (Level 4: Do Not Travel). W ostatnich miesiącach sam otrzymałem z warszawskiej ambasady ostrzeżenia związane z wojną w Ukrainie (zawiadomienia o niebezpieczeństwie podróżowania do tego kraju), pandemii COVID-19 czy zapowiedziach demonstracji w Warszawie.

Ale inne kraje także publikują ostrzeżenia dotyczące podróżowania do Stanów Zjednoczonych. Tylko w tym roku – do 25 listopada – odnotowano w USA 610 poważnych incydentów z bronią palną. Telewizja CNN pokusiła się o zestawienie informacji, jakie rządy dziewięciu innych krajów publikują dla swoich obywateli. Zabrakło w nim Polski, więc sami zajrzeliśmy na strony MSZ.

Każde z rozwiniętych państw, z których przyjeżdża do USA wielu turystów, nieco inaczej patrzy na Stany, ale ogólny obraz nie jest budujący. Ameryka jest postrzegana jako kraj rosnącej przemocy. Mimo że brutalne przestępstwa rzadko dotyczą turystów, powszechne są ostrzeżenia o konieczności zachowania szczególnej ostrożności podczas pobytu w Stanach.

I tak Australia,gdzie obywatele mają dostęp do broni, ale bardziej ograniczony niż w USA, ostrzega swoich obywateli, że „przestępstwa z użyciem broni palnej popełniane są częściej niż krainie kangurów i mogą mieć miejsce wszędzie. Rząd w Canberrze przypomina także Australijczykom, że obywatele USA mogą legalnie nosić przy sobie broń. Mimo to nie odradza się podróżowania do kraju Waszyngtona i Lincolna pod warunkiem „zachowania normalnych środków ostrożności”.

W związku z ostatnimi incydentami Nowa Zelandia podwyższyła z kolei poziom zagrożenia do drugiego z czterech poziomów i zaleciła zwiększenie ostrożności w związku z zagrożeniem terrorystycznym.  W USA „poziom przestępczości z użyciem przemocy i posiadania broni palnej jest wyższy niż w Nowej Zelandii” – czytamy na stronie internetowej SAFETRAVEL. Zaleca się, aby Nowozelandczycy podróżujący do USA dokładnie sprawdzili informacje o miejscach, które zamierzają odwiedzić, a po przyjeździe korzystali z porad miejscowych.

Sąsiedzka Kanada także mówi o normalnych środkach ostrożności przy wyjazdach do USA, ale ostrzega przed przekraczaniem samochodem granicy amerykańsko-meksykańskiej ze względu na „incydenty kryminalne związane z przemytem narkotyków”. Pisze także o zorganizowanej przestępczości w dużych aglomeracjach, przyznając jednocześnie, że przestępstwa z użyciem przemocy rzadko dotykają turystów. Radzi jednak, aby w razie napadu nie stawiać oporu. Nawiązując do masowych strzelanin Ottawa przyznaje, że zawsze istnieje ryzyko „znalezienia się w złym miejscu w nieodpowiednim czasie”.

Z kolei rząd Wielkiej Brytanii przyznaje, że masowe strzelaniny mogą się zdarzać, ale stanowią tylko „drobny odsetek wszystkich przypadków zabójstw”. Londyn zaleca zachowanie szczególnej ostrożności przy podróżowaniu przez nieznane okolice. „Unikaj samotnych spacerów po mniej uczęszczanych okolicach, zwłaszcza w nocy” – czytamy w instrukcji brytyjskiego Foreign Office. Radzi również, aby „nie robić sobie nonszalanckich żartów na temat bomb i terroryzmu, zwłaszcza w portach lotniczych”.

Izrael, podobnie jak USA, używa czterostopniowej skali, aby określić stopień ryzyka podróży. Ze zrozumiałych względów ostrzeżenia skupiają się przede wszystkim na zagrożeniach terrorystycznych dla swoich obywateli, a nie niebezpieczeństwie związanym z pospolitą przestępczością. Mimo wzrostu liczby antysemickich incydentów USA mają pierwszy, najniższy stopień poziomu zagrożenia, w odróżnieniu od najbliższych sąsiadów Izraela.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Francji stwierdza, że „zasadniczo Stany Zjednoczone można zaliczyć do jednych z najbezpieczniejszych krajów”, ale jednocześnie ostrzega przed niektórymi aglomeracjami, wyliczając najniebezpieczniejsze strefy i dzielnice poszczególnych miast oraz przed możliwością kradzieży samochodu.

Z kolei Niemcy ostrzegają potencjalnych podróżnych przed możliwością zamieszek na tle rasowym oraz brutalnością policji zalecając „unikanie zgromadzeń w miejscach, gdzie może dochodzić do aktów przemocy”. Berlińskie MSZ przypomina, że w USA dostęp do broni palnej jest dużo łatwiejszy, a zainteresowanie zakupami broni palnej jeszcze wzrosło w czasie pandemii COVID-19.

Władze sąsiedzkiego Meksyku ostrzegają z kolei przed „historycznymi napięciami rasowymi i etnicznymi, w tym niechęci do imigracji, co prowadzi do ataków ze strony ekstremistów”. Po południowej granicy dobrze pamięta się jeszcze o masowej strzelaninie w Wal-Marcie w El Paso w 2019 roku, w której zginęło ponad 20 osób. Podczas innej strzelaniny na tegorocznej paradzie z okazji Dnia Niepodległości w Highland Park w Illinois jedną z ofiar był Meksykanin odwiedzający swoją rodzinę. Rząd zaleca swoim obywatelom unikanie dużych zgromadzeń i noszenie przy sobie dokumentów tożsamości.

Japonia z kolei przestrzega swoich obywateli, że w USA głównym problemem związanym z bezpieczeństwem są przestępstwa z użyciem broni palnej i zamieszcza na stronach rządowych wskazówki na wypadek znalezienia się w pobliżu masowej strzelaniny. Nie brakuje oryginalnych rad, jak: „uciekaj, niezależnie od tego, czy inni się z tym zgadzają, czy nie”, albo „schowaj się w pokoju i zabarykaduj drzwi ciężkimi meblami”. A gdy ucieczka lub ukrycie się nie jest możliwe: „rzucaj rzeczy w kierunku przestępcy, użyj ich jako broni, krzycz, broń się jak tylko możesz”.

A Polska? Na stronie polskiego MSZ dowiadujemy się, że „w związku z zagrożeniem zamachami terrorystycznymi Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) wprowadził narodowy system powiadamiania o zagrożeniach terrorystycznych (NTAS)”. Planujący podróż do USA dowiaduje się także, iż „w wielu miejscach publicznych, które mogą być celami ataków terrorystycznych, obowiązują zaostrzone środki bezpieczeństwa”. Można więc liczyć się z kontrolą bagażu, kontrolami osobistymi mieszkańców i turystów i większą liczbą funkcjonariuszy odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.

Inne ostrzeżenia dotyczą zwiększonego zagrożenia przestępczością kryminalną. MSZ zaleca ostrożność zwłaszcza przy odwiedzinach „biednych dzielnic, ale także centrów miast wyludniających się zwykle wieczorem”. Przypomina się też, „że nie wolno bez zezwolenia wkraczać na tereny prywatne. Zazwyczaj są one oznakowane komunikatem Private Property – No Tresspasing”.

Do tego należy także doliczyć ostrzeżenia przed huraganami, trzęsieniami ziemi i innymi potencjalnymi zagrożeniami ze strony żywiołów.

Specjalny ustęp poświęcono także kontaktom z policją, przypominając, że w czasie kontroli policyjnej wolno wychodzić z samochodu tylko na wyraźne polecenie funkcjonariusza. „Wszelkie dyskusje z policją drogową są niewskazane. Odpowiadaj na zadane pytania. Zwracaj szczególną uwagę na formę i treść wypowiedzi, aby nie zostać oskarżonym o słowną napaść na funkcjonariusza, grożenie mu czy sugerowanie wręczenia mu łapówki”.

W tych wszystkich ostrzeżeniach znaleźć można wspólny mianownik. Z punktu widzenia krajów, z których pochodzą turyści, poziom zagrożenia przemocą, zwłaszcza związaną z bronią palną, jest wyższy w USA, ale przy odpowiednim wykonaniu „pracy domowej” można uniknąć niebezpieczeństw. To samo zresztą dotyczy i samych Amerykanów podróżujących po własnym kraju.

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

CO GDZIE KIEDY