New York, NY
75°
Sunny
7:06 am6:17 pm EDT
Feels like: 75°F
Wind: 6mph WSW
Humidity: 83%
Pressure: 29.84"Hg
UV index: 3
4 pm5 pm6 pm7 pm8 pm
77°F
77°F
77°F
75°F
73°F
ThuFriSatSunMon
68°F / 59°F
73°F / 54°F
57°F / 41°F
59°F / 43°F
66°F / 50°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Publicystyka
Społeczeństwo
Kultura
Polonia

Jubileuszowa Parada Dyngusa na Greenpoincie

20.04.2026
Rozpoczęcie Parady Dyngusa zostało zainicjowane przecięciem wstęgi / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Po raz kolejny w poniedziałek wielkanocny polska tradycja zawładnęła Greenpointem. 6 kwietnia, ulicami tej dzielnicy przeszła Parada Dyngusa, organizowana od 2022 roku. Długi, wesoły i rozśpiewany, a także polewający się wodą korowód przemaszerował spod kościoła św. Stanisława Kostki do parku McGolricka, gdzie przez prawie dwie godziny trwała zabawa, podczas której zarówno dzieci jak i dorośli świetnie się bawili.

Wojtek Maślanka

„Jesteśmy bardzo zaskoczeni jak szybko minęło pięć lat od naszej pierwszej parady i dzisiaj mamy już mały jubileusz. Gdy zorganizowaliśmy ją po raz pierwszy w 2022 roku to była okropna pogoda, padał deszcz i myśleliśmy, że nikt nie przyjdzie. Okazało się, że było zupełnie inaczej, pojawiły się tłumy ludzi i panowała super atmosfera. I tak jest do tej pory, mimo że każda parada jest nieco inna i różni się pewnymi elementami. Jednak zawsze jest bardzo ciekawie, wesoło i radośnie, a najwięcej frajdy mają dzieci” – podkreśliła w rozmowie z „Nowym Dziennikiem” jedna z organizatorek, Katarzyna Drucker, polonijna animatorka kultury, a także założycielka THEOS Theatre and Opera Society.

Grupa organizatorów i sponsorów tegorocznej Parady Dyngusa na Greenpoince / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK
Ks. Grzegorz Markulak został polany wodą tuż po tym jak wypowiedział słowa:” „Piątą Paradę Dyngusa uważam za rozpoczętą” / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

„Pierwszą Paradę Dyngusa zorganizowaliśmy w spontaniczny sposób i w bardzo krótkim czasie. W związku z tym, że ludziom się ten pomysł bardzo spodobał, to postanowiliśmy ją powtórzyć w kolejnym roku i tak to trwa do dzisiaj, dzięki czemu mamy już piątą paradę i pierwszy jubileusz” – dodał jej współorganizator, ks. Grzegorz Markulak, proboszcz kościoła św. Stanisława Kostki na Greenpoincie. Dodał, że parafianie w zdecydowanej większości bardzo pozytywnie odnoszą się do tego pomysłu i chętnie uczestniczą w tym wydarzeniu. Są też tacy, którzy przyglądają się paradzie z boku, z okien i schodów okolicznych domów. Również oni mają z tego powodu wiele radości, a niektórzy także, dzięki temu, chętne wracają wspomnieniami do podobnych przeżyć z dzieciństwa spędzonego w Polsce.

Ks. Grzegorz Markulak i Katarzyna Drucker wygłosili krótkie przemówienia dotyczące jubileuszowej Parady Dyngusa / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK
Dzieciom uczestniczącym w paradzie dopisywały wyśmienite humory / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Podobnie jak w ostatnich latach, tegoroczna Parada Dyngusa wyruszyła spod kościoła św. Stanisława Kostki. Wesoły i kolorowy korowód przechodząc przez: Humboldt Street, Engert Avenue, Russell Street, Nassau Avenue, Monitor Street i Driggs Avenue dotarł do parku McGolricka, gdzie zorganizowany był gorący poczęstunek, a także rozpoczęło się prawdziwe dyngusowe szaleństwo. Dzieci i dorośli chętnie polewali się wodą, i mieli z tego powodu wiele radości. Jako, że Parada Dyngusa ma już swoją kilkuletnią tradycję na Greenpoincie, to do „śmigusowej” zabawy chętnie włączają się także Amerykanie oraz przedstawiciele innych grup etnicznych. Również chętnie biorą w niej udział nowojorscy strażacy z greenpoinckiej strażnicy FDNY, którzy przyjeżdżają do parku wozem strażackim i robią specjalną, wysoką fontannę, z której opadające krople tworzą dodatkowy klimat i atrakcję dla dzieci. Przez to chyba każda osoba odwiedzająca w tym czasie park zostaje chociaż trochę pokropiona wodą. „Strażakom bardzo spodobała się polska tradycja i chętnie uczestniczą w Paradzie Dyngusa. Robią to z ogromną przyjemnością i z głębi serca” – powiedział nam jeden z nich – Karol Jananis.

Długi, wesoły i rozśpiewany tłum przeszedł ulicami Greenpointu / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Piąta Parada Dyngusa na pewno należy do bardzo udanych, tym bardziej, że wielu jej uczestników zapewniało, że pojawią się za rok, a nawet chętnie zabiorą ze sobą swoich znajomych. A to dobry znak na przyszłość polskiej tradycji zaszczepionej na Greenpoincie w 2022 roku. „Pomysł narodził się dzięki piosence 'What da Heck is Dyngus Day’, która była napisana na Paradę Dyngusa w Buffalo. Pomyślałam wtedy, wraz z prof. Davidem Musialem, że dobrze byłoby zorganizować coś podobnego w Nowym Jorku. Wówczas także działam w Polskiej Szkole im. Marii Konopnickiej na Greenpoince i wspólnie z jej dyrektorką Danutą Bronchard doszłyśmy do wniosku, że powinniśmy także zaangażować w to uczniów. Poza tym wszyscy postanowiliśmy włączyć w organizację tego wydarzenia lubianego i bardzo operatywnego księdza Grzegorza Markulaka, który od razu stwierdził, że należy zrobić taką paradę” – wyjaśniła „Nowemu Dziennikowi” Katarzyna Drucker. I tak to trwa już od pięciu lat. Niestety z uwagi na śmierć papieża Franciszka w roku ubiegłym, w ostatniej chwili parada została odwołana, zresztą podobnie jak większość imprez organizowanych w tym dniu. W tym roku wszystko odbyło się bez zakłóceń i ze zdwojoną energią, co było widać nie tylko podczas polewania się wodą, ale także w trakcie przemarszu oraz towarzyszącego mu pięknego i głośnego śpiewu różnych znanych polskich przyśpiewek i piosenek.

Podczas marszu Andrzejek Michoń (z prawej z mikrofonem) premierowo zaśpiewał piosenkę „Dyngus Dance” napisaną z myślą o tegorocznej Paradzie Dyngusa / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK
Strażacy zrobili specjalną fontannę, której krople spadały na uczestników zabawy w parku McGolricka / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Przy okazji organizacji pierwszej Parady Dyngusa na Greenpoincie powstała piosenka „We Love Dyngus Day”, którą Katarzyna Drucker napisała wspólnie ze wspomnianym Davidem Musialem. Od tej pory nie tylko co roku organizowane są parady, ale także powstaje nowa piosenka, dzięki czemu jest już ich pięć. Kolejne to: „Everybody’s Polish on Dyngus”, „It’s Dyngus Day” i tegoroczna premiera „Dyngus Dance”, którą po raz pierwszy podczas przemarszu ulicami Greenpointu pięknie zaśpiewał znany młody polonijny wokalista Andrzejek Michoń.

W parku McGolricka nie było osoby, która by nie została oblana wodą / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK
Dla uczestników śmigusa-dyngusa w parku McGolricka były przygotowane specjalne pojemniki z wodą / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

W tegorocznej paradzie wzięli udział parafianie kościoła św. Stanisława Kostki z Greenpointu, mieszkańcy tej i innych polskich dzielnic, członkowie Klubu Seniora „Krakus”, przedstawiciele zespołu Krakowianki i Górale, uczniowie Polskiej Szkoły im. Marii Konopnickiej z Greenpointu oraz wiele innych osób. Wśród gości specjalnych byli: Paweł Pachacz, prezes Centrum Polsko-Słowiańskiego i Agnieszka Duduś menedżer jednego z greenpoinckich oddziałów Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej. Z dużej frekwencji bardzo zadowoleni są organizatorzy tego polonijnego wydarzenia, którzy także przekazują wyrazy wdzięczności wszystkim osobom, dzięki którym tegoroczna Parada Dyngusa się odbyła. „Dziękuję wszystkim wolontariuszom, a także sponsorom, bez których nie udałoby się nam zorganizować, ani przygotować wielu rzeczy” – podkreśliła Katarzyna Drucker. Wśród nich byli m.in.: Polsko-Słowiańska Federalna Unia Kredytowa, Centrum Polsko-Słowiańskie, sklep Kiszka Meat Market, Syrena Bakery i Cafe Riviera. Patronat honorowy sprawował Konsulat Generalny RP w Nowym Jorku, a medialny m.in. „Nowy Dziennik”.

Grupa dzieci biorących udział w polewaniu się wodą / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK
Organizatorzy tegorocznej Parady Dyngusa: Katarzyna Drucker i ks. Grzegorz Markulak, a także uczestniczący w niej Andrzejek Michoń byli bardzo zadowoleni z jej przebiegu / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK
Strażacy z greenpoinckiego oddziały FDNY wraz z organizatorami Parady Dyngusa / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK
Na zakończenie Parady Dyngusa, już po tym jak zapadł zmrok, jej organizatorzy: Katarzyna Drucker i ks. Grzegorz Markulak tradycyjnie zatańczyli krakowiaka / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Podobne artykuły

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE