Po raz dziesiąty Instytut Józefa Piłsudskiego w Ameryce zorganizował w Wielkim Jabłku Bieg Pamięci Żołnierzy Niezłomnych. Historyczno-sportowemu wydarzeniu mającemu miejsce w niedzielę, 1 marca, w Forest Park na Queensie patronował Konsulat Generalny RP w Nowym Jorku, a wsparcia sponsorskiego udzieliła Polsko-Słowiańska Federalna Unia Kredytowa.
„Pamiętajcie o Żołnierzach Niezłomnych, dla których dzisiaj biegniemy. Dziękuję wam bardzo za to, że jesteście z nami mimo zimna, śniegu i mrozu” – powiedziała tuż przed rozpoczęciem sportowej rywalizacji dr Iwona Korga, prezes i dyrektor wykonawcza Instytut Józefa Piłsudskiego. „Życzę państwu dużo sił w nogach, determinacji w sercu i dumy na mecie. Niech ten bieg będzie wyrazem naszej pamięci, szacunku i uznania dla odwagi bohaterów niezłomnych” – dodał wicekonsul Krzysztof Płaski, który również stanął w szranki z biegaczami. Po krótkich przemówieniach wspólnie odśpiewano „Mazurka Dąbrowskiego” oraz trzykrotnie wzniesiono okrzyk „Cześć i chwała bohaterom”, oddając tym samym hołd Żołnierzom Wyklętym.

Bieg tradycyjnie został przeprowadzony na symbolicznym dystansie 1963 metrów, nawiązującym do roku, w którym w potyczce zbrojnej z grupą operacyjną ZOMO i SB zginął ostatni Żołnierz Wyklęty, wachmistrz Wojska Polskiego Józef Franczak ps. „Lalek”. Mimo mroźnej pogody wzięło w nim udział około 100 biegaczy, wśród których byli członkowie klubu Polska Running Team, 3 Run PL, uczniowie i nauczyciele z polonijnych szkół, a nawet seniorzy i członkowie Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej z oddziału w Hartford, CT, oraz oddziału z Filadelfii, PA. Wśród młodzieży dużą część stanowili uczniowie m.in. z: Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św.św. Cyryla i Metodego na Greenpoincie, Polskiej Szkoły Dokształcającej im. Henryka Sienkiewicza na Brooklynie, Szkoły Polskiej przy Konsulacie Generalnym RP w Nowym Jorku, Polskiej Szkoły Dokształcającej im. św. Faustyny na Ozone Park, Polskiej Szkoły Dokształcającej im. św. Wincentego Pallottiego na Ridgewood, a nawet Polskiej Szkoły Sobotniej w Hartford, CT. W biegu, lecz na krótszym dystansie – 400 metrów – wzięła także udział ponad 20-osobowa grupa dzieci. Wszyscy uczestnicy biegu otrzymali okolicznościowe, pamiątkowe medale.

„Jest to piękna inicjatywa, która łączy sport rodzinny z historią i przeszłością, i w ten sposób prowadzi do przekazywania pamięci młodym pokoleniom” – podkreśliła w rozmowie z „Nowym Dziennikiem” dr Iwona Korga, wyjaśniając ideę Biegu Pamięci Żołnierzy Niezłomnych. „To, że ludzie chcą brać w nim udział, świadczy o tym, że pamięć o Żołnierzach Niezłomnych jest wciąż żywa, i że ludzie chcą o niej mówić przyszłym pokoleniom, że chcą przekazywać prawdę o tych, którzy często w zapomnieniu i w bardzo trudnych warunkach byli torturowani, ginęli lub byli zabijani przez władze komunistyczne, którzy w dużej części oddali życie za Polskę” – podkreśliła organizatorka historyczno-sportowego wydarzenia.
W tym roku Bieg Pamięci Żołnierzy Niezłomnych został zorganizowany przez Instytut Józefa Piłsudskiego po raz dziesiąty i zarazem pierwszy raz samodzielnie. Do tej pory współorganizatorem była działająca w Polsce Fundacja Wolność i Demokracja. „Wydaje mi się, że przez te 10 lat udało nam się przenieść tę pamięć na kolejne pokolenia. To bardzo piękne, że ta tradycja przyjęła się wśród Polonii i że dziś, mimo śniegu, mrozu i lodu, są tu biegacze oraz ci, którzy chcą pamiętać o Żołnierzach Niezłomnych” – dodała szefowa Instytutu Józefa Piłsudskiego zwracając uwagę, że wraz z kibicami i rodzinami uczestników biegu, w miejscu jego startu i zarazem mety pojawiło się około 200 osób.

Jako pierwszy trasę 1963 metrów pokonał Tomasz Wawrzyniak, drugi był Paweł Myśliwiec, a trzeci Adam Golec. Wśród kobiet najszybciej finiszowała Julia Golec, druga była Katarzyna Piekut, a trzecia Lena Olk. Jednak dla uczestników tego biegu wynik wcale nie miał zbyt dużego znaczenia, a najważniejszy był udział i pokonanie symbolicznego dystansu. „Bardzo pozytywne jest to, że każdego roku jest duża grupa osób biegnących i pamiętających o Żołnierzach Wyklętych. W tym biegu wszyscy są zwycięzcami, każdy kto tylko zdecydował się wyjść z domu i przyjść na ten bieg jest zwycięzcą” – podkreślił Tomasz Wawrzyniak, zdobywca miejsca pierwszego. W podobnym tonie wypowiedział się przedstawiciel polskich władz. „Muszę przyznać, że na co dzień nie trenuję biegania. Dwa lata temu miałem zdecydowanie lepszy czas. Mam nadzieję, że w przyszłym roku poprawię wynik. Jednak najważniejsze jest to, by zmierzyć się z dystansem i oddać hołd pamięci, dlatego rezultat schodzi na drugi plan” – stwierdził wicekonsul Krzysztof Płaski, który na trasie pojawił się wraz z żoną Katarzyną oraz synem Arkadiuszem. „Warto wspierać takie inicjatywy ponieważ dzięki temu możemy zaangażować najmłodszych i pokazać im, że historia to nie tylko zapis w podręcznikach, ale także żywa część naszej tożsamości” – dodał dyplomata.
Autor: Wojtek Maślanka