New York, NY
61°
Sunny
7:07 am6:16 pm EDT
Feels like: 59°F
Wind: 14mph NNE
Humidity: 63%
Pressure: 30.22"Hg
UV index: 3
12 pm1 pm2 pm3 pm4 pm
63°F
64°F
66°F
68°F
68°F
FriSatSunMonTue
77°F / 52°F
55°F / 41°F
61°F / 45°F
66°F / 48°F
72°F / 54°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Wywiady
Polonia

Kabaret Młodych Panów: Przyjeżdżamy do USA z premierowymi skeczami!

23.09.2026

„Bardzo lubimy występować dla Polonii! Te występy zawsze są inne, ponieważ spotykamy się po kilku latach, czujemy że publiczność trochę się za nami stęskniła, a my za nimi!” – mówią w rozmowie z „Nowym Dziennikiem” członkowie Kabaretu Młodych Panów – Mateusz Banaszkiewicz, Bartek Demczuk, Łukasz Kaczmarczyk i Robert Korólczyk. Bilety na ich występy 25 i 26 września można kupić na stronie internetowej: www.mojbilet.com.

***

Czasy są takie, jakie są – na świecie dominują dziś konflikty i podziały. W efekcie wielu z nas coraz mniej jest do śmiechu. Tymczasem rozśmieszanie ludzi to Wasza specjalność. Na Waszych występach po prostu nie da się nie śmiać. Jak Wy to robicie?!

Mateusz Banaszkiewicz: Śmiech jest dziś potrzebny bardziej niż kiedykolwiek. Nie zmienia świata, ale pozwala na chwilę złapać dystans i odetchnąć. My po prostu próbujemy przypomnieć ludziom, że nawet w trudnych czasach można znaleźć powód do uśmiechu. A sami czerpiemy przede wszystkim z życia. To ono dostarcza nam więcej materiału, niż jesteśmy w stanie wykorzystać.

Kabaret Młodych Panów to marka sama w sobie – na polskiej scenie kabaretowej działacie już od ponad 20 lat. Czy po takim czasie nowe pomysły przychodzą do głowy równie łatwo, jak wcześniej? 

Mateusz: Po ponad 20 latach pomysły nie przychodzą może łatwiej, ale przychodzą inaczej. Człowiek ma więcej doświadczenia, więcej obserwacji i chyba większą świadomość tego, co naprawdę chce powiedzieć. Najciekawsze jest to, że nadal potrafimy się czymś zachwycić i zaskoczyć. I to chyba jest dla nas, jako twórców, najważniejsze.

Czy bycie artystą kabaretowym oznacza, że zawsze i wszędzie, w każdej sytuacji człowiek widzi potencjał do żartu? Dowcip towarzyszy Wam przez całe życie?

Mateusz: Chyba trochę tak. Z czasem człowiek zaczyna patrzeć na świat jak na niekończący się materiał do skeczu. Ale nie wszystko musi być żartem. Humor jest dla nas przede wszystkim sposobem patrzenia na rzeczywistość – próbą znalezienia światła nawet tam, gdzie na pierwszy rzut oka go nie widać.

Co w ogóle skłoniło Was do obrania takiej ścieżki zawodowej? Z chęcią występowania na scenie i rozśmieszania ludzi trzeba się urodzić? 

Mateusz: Nie wiemy, czy trzeba się z tym urodzić. Przede wszystkim chyba trzeba lubić ludzi i być ich ciekawym. Scena przyszła trochę naturalnie – najpierw była potrzeba obserwacji, pisania i opowiadania, bycia z ludźmi. A potem okazało się, że można z tego zrobić sposób na życie. I chyba mamy to szczęście, że po tylu latach nadal nas to bawi.

„Nadal potrafimy się czymś zachwycić i zaskoczyć. I to chyba jest dla nas, jako twórców, najważniejsze” – zdradza Mateusz Banaszkiewicz

Po raz kolejny będzie można oglądać Was w USA. Z czym tym razem do nas przyjeżdżacie? Czego możemy spodziewać się po Waszych występach?

Bartek Demczuk: Tym razem przyjeżdżamy z programem jubileuszowym, z okazji 20. urodzin Kabaretu Młodych Panów!!! Będą premierowe skecze z udziałem znanych postaci – pojawi się Góral, Kapral, Pani Marzena, Młody, Porwoł, Buchaliki Wikary. Wymyśliliśmy, że nie będzie to tzw. The Best Of i postanowiliśmy pokazać dalsze losy bohaterów naszych skeczy.

Lubicie występować dla Polonii? Jak w ogóle ocenilibyście polonijną publiczność, porównując ją do tej w Polsce?

Bartek: Bardzo lubimy!!! Występy dla Polonii zawsze są inne, ponieważ spotykamy się po kilku latach, czujemy że publiczność trochę się za nami stęskniła, a my za nimi. Występy już teraz niczym się nie różną, bo dzięki internetowi i telewizji publiczność zagraniczna jest na bieżąco z tym co dzieje się u nas w kraju.

Przy okazji poprzedniej wizyty w USA przyznaliście w rozmowie z nami, że zdarza się, iż po występach jesteście zapraszani przez Polonię na spotkania np. w restauracjach. Lubicie taki bliższy kontakt z publicznością?

Bartek: Lubimy, bo możemy poznać ciekawych ludzi, często okazuje się, że nawet z naszych miejscowości lub okolic, spotykamy też „starych” znajomych z zagranicy i te spotkania są baaardzo miłe i często kończą się tuż przed porannym odlotem do innego miejsca. 😉

„Lubimy bliższy kontakt z publicznością, bo możemy dzięki temu poznać ciekawych ludzi” – wyjawia Bartek Demczuk

Podczas Waszych występów w USA na pewno było mnóstwo miłych sytuacji, które szczególnie zapadły Wam w pamięć. Opowiedzcie proszę jakąś anegdotę związaną z którymś z show.

Łukasz Kaczmarczyk: Trudno teraz przytoczyć konkretną sytuację, ale miło wspominamy każdą naszą wizytę w USA. To są wyjątkowe spotkania dla nas i mamy wrażenie dla Polaków tutaj żyjących. Nieczęsto zdąża nam się występować dla tutejszej Polonii, w związku z czym odnosimy wrażenie, że nasze występy są przez naszych fanów szczególnie wyczekiwane i da się to odczuć zarówno podczas występów, jak i podczas spotkań przy zdjęciach i autografach. Zdarza się, że nawet dwie godziny przed występami ludzie gromadzą się na sali, gdzie się one odbywają, bo to również okazja do spotkania się tak po prostu ze sobą. To bardzo miłe. 

To zdradźcie jeszcze, jak wygląda proces powstawania nowych skeczy. Siadacie razem i robicie burzę mózgów? Czy może każdy skecz powstaje inaczej?

Łukasz: Najczęściej robimy burzę mózgów i rozwijamy wspólnie nasze pomysły. Czasem jednak jest tak że ktoś napisze skecz sam, później poddajemy go kosmetycznej obróbce, a niekiedy życie jest tak życzliwe, że podaje nam prawie gotową sytuacje na tacy. Wystarczy spisać i grać. Piosenki w większości pisze Łukasz, Bartek z kolei zajmuje się warstwą kostiumów i rekwizytów. Jesteśmy jak dobrze naoliwiona maszyna. 🙂

Czy również z wizyt w USA czerpiecie inspiracje przy procesie tworzenia nowych występów? Może inspirują Was Amerykanie? Albo amerykańscy aktorzy lub… politycy?

Łukasz: Na pewno jest jeden Amerykanin, który nas niezmiennie inspiruje, jak pewnie wielu komików i zaznaczamy, że nie chodzi o Chucka Norrisa. 🙂 Myślę, że nasze głowy są nieustannie wyczulone na wykrywanie i rejestrowanie absurdów, jakie niesie nam życie, niezależnie od szerokości geograficznej. Podczas spotkań z ludźmi znajomymi i nieznajomymi, podczas podróży. Jak lubimy mawiać: „Wszystko co powiesz w naszej obecności, może być użyte przeciwko tobie na scenie”. 🙂

„Jest jeden Amerykanin, który nas niezmiennie inspiruje” – przyznaje Łukasz Kaczmarczyk

Przepadacie za amerykańską kuchnią?

Robert Korólczyk: Większość z nas lubi steki i burgery, więc w jakimś sensie tak, podoba się nam to, że możemy tu próbować kuchni z całego świata. Jednak po dłuższym pobycie w Stanach tęsknimy za polskim jedzeniem, przede wszystkim za polską zupą.

Które amerykańskie miasto jest Waszym ulubionym (i dlaczego jest to Nowy Jork)?

Robert: Na pewno Nowy Jork jest prestiżowym miejscem i wszyscy, którzy lubią podróżować, chcą się pojawić na Manhattanie i na Times Square. Jednak moim osobiście ulubionym miastem jest Waszyngton.

Na koniec poprosimy o słówko od Was do naszych Czytelników!

Robert: Wszystkich Czytelników „Nowego Dziennika” gorąco i serdecznie zapraszamy na nasz jubileuszowy program z okazji 20-lecia istnienia Kabaretu Młodych Panów. Jest to naprawdę wyjątkowy program, ponieważ wszyscy, którzy znają nas i nasze postaci, które pojawiły się ostatnie 20 lat, będą mogli je spotkać w nowej odsłonie. To będą zupełnie nowe, premierowe skecze, których nie widzieliście w telewizji czy internecie.

„Wszystkich Czytelników gorąco i serdecznie zapraszamy na nasz jubileuszowy program z okazji 20-lecia istnienia Kabaretu Młodych Panów” – mówi Robert Korólczyk

Autor zdjęć: kmp.art.pl

Podobne artykuły

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE