New York, NY
73°
Clear
7:06 am6:17 pm EDT
Feels like: 73°F
Wind: 3mph NW
Humidity: 79%
Pressure: 29.99"Hg
UV index: 0
12 am1 am2 am3 am4 am
68°F
66°F
64°F
63°F
61°F
ThuFriSatSunMon
66°F / 59°F
75°F / 54°F
57°F / 41°F
61°F / 45°F
66°F / 50°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Wiadomości
Sport

Knicks o krok od tytułu. Nowojorska drużyna prowadzi ze Spurs 3:1

11.06.2026

Zespół New York Knicks, którego koszykarzem jest Jeremy Sochan, pokonał we własnej hali San Antonio Spurs 107:106 w czwartym spotkaniu finału i prowadząc w serii play off 3-1 jest o krok od mistrzostwa ligi NBA. Reprezentant Polski zagrał przez trzy minuty.

 

Gdy na 9.40 przed końcem trzeciej kwarty zegar w słynnej Madison Square Garden pokazywał wynik 81:52 dla Spurs zapewne niewiele osób nie tylko w hali, ale i w Nowym Jorku, całych Stanach Zjednoczonych, a nawet przed telewizorami w każdym zakątku świata przypuszczało, że w tym meczu będą jeszcze emocje.

 

Gospodarze minimalnie odrobili stratę do końca tej kwarty, ale po trzech punktach z rzędu Victora Wembanyamy po dwóch i pół minuty gry w ostatniej odsłonie przegrywali 75:95.

 

Sygnał do ataku dał celnym rzutem z daleka Jose Alvarado, za chwilę „poprawił” Karl-Anthony Towns i miejscowi, niesieni dopingiem prawie 20-tysięcznej widowni, stopniowo zaczęli się zmniejszać dystans. Ich zapędów nie ostudziła nawet „trójka” De’Aarona Foxa, bo w ich szeregach zza łuku trafili ponownie Alvarado i Jalen Brunson.

 

To po akcji swojego lidera Knicks 82 sekundy przed końcem regulaminowego czasu wyszli na prowadzenie 105:104. Niespełna minutę później odebrał im je dwoma wolnymi Stephon Castle, który jako jedyny w swoim zespole nie sprawiał wrażenia zahipnotyzowanego przebiegiem wydarzeń.

 

Ostatnie słowo należało jednak do OG Anunoby’ego, który najpierw zablokował Foxa, a 1,2 s przed ostatnim gwizdkiem sędziów zdobył decydujące dwa punkty, dobijając piłkę po niecelnym rzucie Brunsona.

 

– Nie wiem, czy w historii Knicks była ważniejsza akcja – zaznaczył po meczu ich trener Mike Brown.

 

Żadna drużyna wcześniej w finałowym starciu nie odrobiła 29-punktowej straty, od kiedy NBA zaczęła prowadzić szczegółowe statystyki dotyczące przebiegu meczów w 1997 roku. „Rekord” należał do tej pory do Boston Celtics, którzy pokonali Los Angeles Lakers w 2008 roku mimo 24-punktowego deficytu. W całym play off w 2019 roku stratę 31 pkt zniwelowali Los Angeles Clippers i wygrali spotkanie z Golden State Warriors.

 

Nic dziwnego, że po końcowej syrenie w Madison Square Garden puszczono utwór Journey „Don’t Stop Believin’” („Nie przestawaj wierzyć”), który wprawił fanów Nowojorczyków w jeszcze lepszy nastrój.

 

Brunson w całym meczu uzyskał 36 punktów, miał pięć zbiórek i siedem asyst, a Anunoby dodał 33 „oczka”.

 

Wśród pokonanych Wembanyama zaliczył 34 pkt, 13 zbiórek i trzy bloki, ale z gry trafił tylko dziewięć razy na 25 prób. Dylan Harper wchodząc z ławki zdobył 21 pkt

 

– Kompletnie straciliśmy równowagę, pogubiliśmy się. To rozczarowujące, delikatnie mówiąc – skomentował szkoleniowiec Spurs Mitch Johnson.

 

Mecz numer pięć – w nocy z soboty na niedzielę czasu polskiego, tym razem w San Antonio. Będzie to pierwsza z trzech szans dla Knicks na sięgnięcie po pierwszy od 1973 roku tytuł.

 

Knicks, którzy w dorobku mają dwa mistrzostwa (pierwsze wywalczyli w 1970 roku), na występ w wielkim finale NBA czekali od 1999 roku, gdy ulegli w decydującej batalii… Spurs (1-4).

 

Sochan, który w czwartek oddał jeden niecelny rzut, karierę w NBA rozpoczął w 2022 roku w barwach Spurs i jeszcze w pierwszej części obecnego sezonu był zawodnikiem tej ekipy. Jest drugim Polakiem w wielkim finale. W 2009 roku o mistrzowski pierścień w barwach Orlando Magic bez powodzenia walczył Marcin Gortat.

 

„Ostrogi” walczą o szósty tytuł. W finale są po raz pierwszy od 2014 roku, kiedy triumfowali w lidze po raz ostatni; wcześniej w latach 1999, 2003, 2005, 2007.

 

Pewne jest, że po raz ósmy z rzędu – po Toronto Raptors (2019), Los Angeles Lakers (2020), Milwaukee Bucks (2021), Golden State Warriors (2022), Denver Nuggets (2023), Boston Celtics (2024), Oklahoma City Thunder (2025) – NBA będzie miała innego mistrza niż w poprzednim sezonie. (PAP)

 

pp/

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE