Liczba potwierdzonych przypadków legionellozy na nowojorskim Upper East Side wzrosła do 18 – poinformował w poniedziałek Departament Zdrowia Nowego Jorku. Ognisko obejmuje dzielnice Yorkville i Carnegie Hill. Dotychczas nie odnotowano żadnych zgonów związanych z chorobą.
Jeszcze w piątek służby informowały o 10 potwierdzonych przypadkach. Zachorowania dotyczą obszarów o kodach pocztowych 10075, 10028 i 10128. Władze podkreślają, że obecne ognisko nie jest związane z instalacją wodno-kanalizacyjną żadnego budynku. Według wstępnych ustaleń źródłem zakażeń było wdychanie pary wodnej ze skażonej wieży chłodniczej (HVAC) znajdującej się w okolicy. Wszystkie wieże chłodnicze na objętym ogniskiem obszarze są obecnie poddawane badaniom.
Legionelloza wywołuje objawy przypominające grypę, takie jak kaszel, gorączka i trudności w oddychaniu. Choroba nie przenosi się z człowieka na człowieka i może być leczona antybiotykami. Na cięższy przebieg szczególnie narażone są osoby z obniżoną odpornością, cierpiące na przewlekłe choroby płuc, palacze, użytkownicy e-papierosów oraz osoby w wieku 50 lat i starsze.
Departament Zdrowia zapewnia, że korzystanie z wody z kranu, branie prysznica, gotowanie oraz używanie klimatyzacji pozostaje bezpieczne.
W ubiegłym roku podczas epidemii legionellozy w nowojorskim Harlemie zmarło siedem osób, a ponad 100 zachorowało.
Red. JŁ