Po ogłoszeniu amerykańsko-irańskiego zawieszenia broni lider izraelskiej opozycji Jair Lapid oświadczył w środę w serwisie X, że nigdy w historii „nie było takiej katastrofy dyplomatycznej”.
„Nigdy w naszej historii nie było takiej katastrofy dyplomatycznej (…) Izrael nawet nie był przy stole, gdy podejmowano decyzje dotyczące rdzenia naszego bezpieczeństwa narodowego” – napisał Lapid, przywódca największej partii opozycyjnej Jest Przyszłość.
O ile armia „wykonała wszystko, o co ją proszono, a społeczeństwo wykazało niezwykłą odporność”, to premier Benjamin Netanjahu „zawiódł dyplomatycznie, strategicznie i nie osiągnął żadnego z celów, które sam sobie wyznaczył” – napisał Lapid, cytowany przez portal Times of Israel.
„Naprawa szkód dyplomatycznych i strategicznych, jakie Netanjahu wyrządził przez arogancję, zaniedbania i brak strategicznego planowania, zajmie nam lata” – stwierdził opozycjonista.
Izrael wraz z USA rozpoczął ataki na Iran w ostatnim dniu lutego. Wśród jego celów militarnych było powstrzymanie irańskiego programu nuklearnego, osłabienie irańskiego potencjału militarnego, w tym rakietowego, a także ograniczenie działalności finansowanych przez Iran organizacji zbrojnych i terrorystycznych w regionie. W ubiegłym tygodniu premier Netanjahu twierdził, że Izraelowi udało się osiągnąć „ponad połowę celów militarnych”. (PAP)
os/ ap/
Izrael popiera dwutygodniowe zawieszenie broni z Iranem, ale nie obejmuje ono działań wojennych w Libanie – poinformowało w środę biuro premiera Benjamina Netanjahu. To pierwsze oficjalne stanowisko izraelskeigo rządu od ogłoszenia porozumienia, w którym mediował Pakistan.
„Dwutygodniowe zawieszenie broni nie obejmuje Libanu” – podkreślono w komunikacie. W dokumencie stwierdzono, że Izrael popiera decyzję Waszyngtonu pod warunkiem, że Teheran „natychmiast otworzy cieśniny i wstrzyma wszelkie ataki na Stany Zjednoczone, Izrael i kraje regionu”.
Oświadczenie to stoi w sprzeczności z deklaracją premiera Pakistanu Shehbaza Sharifa, który pomógł wynegocjować umowę między USA a Iranem. Podkreslił on, że rozejm „obowiązuje wszystkie strony konfliktu, łącznie z ich sojusznikami i obowiązuje wszędzie, łącznie z Libanem”.
W swoim komunikacie prezydent USA Donald Trump nie wspomniał o Libanie.
„Na podstawie rozmów z premierem (Pakistanu – PAP) Shehbazem Sharifem i marszałkiem Asimem Munirem, w których zwrócili się do mnie z prośbą o wstrzymanie wysłania niszczycielskich sił do Iranu dziś wieczorem, pod warunkiem, że Islamska Republika Iranu zgodzi się na CAŁKOWITE, NATYCHMIASTOWE i BEZPIECZNE OTWARCIE Cieśniny Ormuz, zgadzam się zawiesić bombardowanie i ataki na Iran na okres dwóch tygodni” – napisał Trump na platformie Truth Social w nocy z wtorku na śordę czasu polskiego.
Izrael prowadzi od początku marca intensywną kampanię militarną na południu Libanu, wymierzoną w proirańskie ugrupowanie Hezbollah. Według danych libańskiego ministerstwa zdrowia od 2 marca w izraelskich atakach zginęło co najmniej 1530 osób, w tym 130 dzieci, a ok. 1,2 mln mieszkańców południowego Libanu musiało opuścić swoje domy.(PAP)
krp/ piu/