New York, NY
73°
Fair
7:06 am6:17 pm EDT
Feels like: 73°F
Wind: 7mph SW
Humidity: 87%
Pressure: 29.88"Hg
UV index: 2
12 pm1 pm2 pm3 pm4 pm
77°F
77°F
79°F
79°F
79°F
ThuFriSatSunMon
66°F / 59°F
75°F / 52°F
57°F / 43°F
59°F / 45°F
66°F / 48°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Wiadomości
Sport

Maja Chwalińska w półfinale French Open! Zmierzy się z pogromczynią Sabalenki

03.06.2026

Maja Chwalińska pokonała rosyjską tenisistkę Annę Kalinską 7:6 (7-3), 6:3 w ćwierćfinale wielkoszlemowego turnieju French Open w Paryżu. To największy sukces w karierze 24-letniej Polki, która zagra w czwartek z liderką światowego rankingu, Białorusinką Aryną Sabalenką albo Rosjanką Dianą Sznajder.

 

Pochodząca z Dąbrowy Górniczej Chwalińska dopiero po raz trzeci występuje w zasadniczej części wielkoszlemowego turnieju. W 2022 roku była w 2. rundzie Wimbledonu, a w 2025 przegrała pierwszy mecz w Australian Open.

 

W rankingu 114. Polkę i 24. Kalinską dzieli równo 90 miejsc, ale tak jak we wcześniejszych spotkaniach Chwalińskiej pozycje na liście WTA nie miały znaczenia. W poniedziałkowym notowaniu rankingu awansuje co najmniej na 30. lokatę; z Polek wyżej będzie tylko Iga Świątek.

 

Mecz zaczął się od wygranego gema przez Kalinską przy serwisie Polki. W kolejnym Rosjanka prowadziła 40-15 i wtedy nastąpił pierwszy ze zwrotów. Faworytka często się myliła, co w dużej mierze pozwoliło Chwalińskiej odskoczyć aż na 5:1.

 

Wtedy będąca pod presją 27-latka z Moskwy zaczęła prezentować znacznie wyższy poziom. W kolejnym gemie obroniła piłkę setową, a ponownie punkt od wygrania partii Chwalińska była w gemie dziewiątym i znów nie wykorzystała szansy. Po blisko godzinie gry zrobiło się 5:5.

 

Trzy lata młodszej zawodniczce BKT Advantage Bielsko-Biała wreszcie udało się zatrzymać serię gemów wygrywanych przez rywalkę. Wyszła na prowadzenie 6:5 i w najgorszym wypadku czekał ją tie-break, do którego ostatecznie doszło. W nim wyrównana walka trwała do stanu 3-3. Cztery kolejne punkty i w konsekwencji set padły łupem Chwalińskiej.

 

Druga partia miała podobny przebieg. Również od stanu 1:1 inicjatywę przejęła Chwalińska, która odskoczyła na 4:1. Choć w kolejnym gemie Kalinska odrobiła stratę przełamania, to w następnym z jej serwisem poradziła sobie Polka.

 

Chwalińską od awansu do półfinału dzielił gem. Przy swoim podaniu była dwie piłki od triumfu, ale ostatecznie dała się przełamać. Kalinska poziom gry podniosła jednak tylko na moment. Serwując na pozostanie w meczu znów popełniła kilka błędów i sensacja stała się faktem.

 

W całym meczu Rosjanka miała aż 47 niewymuszonych błędów i 36 zagrań wygrywających. Chwalińska winnerów zaliczyła mniej, bo 24, ale przede wszystkim znacznie mniej błędów – 15.

 

– Wiem, że się powtarzam, ale naprawdę nie wiem w tym momencie, co się dzieję. Każdy mecz to dla mnie trochę szaleństwo. Jestem za to wszystko bardzo wdzięczna. Od początku byłam zdenerwowana, ale starałam się skupić na swojej grze – powiedziała na korcie.

 

Polka, trenowana przez Czecha Jaroslava Machovsky’ego, do głównej drabinki awansowała z kwalifikacji; w Paryżu wygrała już osiem meczów. W turnieju głównym sprawia niespodziankę za niespodzianką. W 1. rundzie wygrała z mistrzynią olimpijską Chinką Qinwen Zheng 6:4, 6:0, a następnie w takim samym stosunku z rozstawioną z numerem 23. Belgijką Elise Mertens. W 3. rundzie pokonała Greczynkę Marię Sakkari 1:6, 6:3, 6:2, a w 1/8 finału Francuzkę Diane Parry 6:3, 6:2.

 

Za awans do półfinału może liczyć na nagrodę w wysokości 750 tysięcy euro, czyli ok. 870 tys. dolarów. Przed rozpoczęciem zmagań w stolicy Francji z tytułu premii za występy na korcie – według oficjalnych danych – zarobiła… 864 tys. USD.

 

Półfinały zaplanowano na czwartek.

 

Wynik meczu 1/4 finału:

 

Maja Chwalińska (Polska) – Anna Kalinska (Rosja, 22) 7:6 (7-3), 6:3. (PAP)

 

wkp/ pp/

 

Sznajder niespodziewaną rywalką Chwalińskiej w półfinale

 

Diana Sznajder będzie niespodziewaną rywalką Mai Chwalińskiej w półfinale wielkoszlemowego French Open. Rosyjska tenisistka, rozstawiona z numerem 25., pokonała w ćwierćfinale liderkę światowego rankingu, Białorusinkę Arynę Sabalenkę 3:6, 7:5, 6:0.

Pierwszy set nie zapowiadał tak złego przebiegu spotkania dla liderki światowego rankingu, ubiegłorocznej finalistki na kortach im. Rolanda Garrosa. 28-letnia Sabalenka kontrolowała mecz, szybko objęła prowadzenie 5:1 i serwowała na zwycięstwo. Wówczas zanotowała gorszy moment, straciła podanie, ale drugi raz nie pozwoliła sobie na popełnienie takich samych błędów i finalnie triumfowała 6:3.

 

Druga partia rozpoczęła się podobnie, jednak tym razem sześć lat młodsza Sznajder szybciej była w stanie nawiązać walkę z pierwszą rakietą świata. Zdołała odrobić stratę jednego przełamania, po czym nie wykorzystała czterech break pointów przy stanie 3:4. Białorusinka mogła przypieczętować zwycięstwo przy swoim podaniu, ale Rosjanka podniosła poziom, ponownie przełamując rywalkę. Powtórzyła to później po raz trzeci i wygrała 7:5, doprowadzając do trzeciego seta.

 

Decydującą odsłonę po niezwykle zaciętej walce lepiej rozpoczęła niżej notowana tenisistka, która szybko przełamała rywalkę i objęła prowadzenie 3:0. Z każdą kolejną akcją Sabalenka denerwowała się coraz bardziej, popełniała coraz więcej błędów, czego efektem była kolejna utrata serwisu. Było już 0:5 i wyraźnie załamana Białorusinka nie była w stanie już się podnieść. Chociaż Rosjanka potrzebowała aż trzech piłek meczowych, to finalnie zamknęła spotkanie wynikiem 6:0.

 

To największy sukces w karierze 22-letniej Sznajder, która – podobnie jak Polka – zadebiutuje w wielkoszlemowym półfinale.

 

Zakończyła się tym samym imponująca seria wielkoszlemowych półfinałów w wykonaniu Sabalenki. Od wygranego przez nią US Open w 2024 roku w sumie w sześciu kolejnych imprezach tej rangi meldowała się w czołowej czwórce. Wcześniej w 2024 roku z powodu kontuzji nie wystąpiła w Wimbledonie, a we French Open odpadła w… ćwierćfinale.

 

Wcześniej w środę 24-letnia Chwalińska wygrała z Rosjanką Anną Kalinską (nr 22.) 7:6 (7-3), 6:3. Polka do głównej drabinki awansowała z kwalifikacji; w Paryżu wygrała już osiem meczów.

 

Czwartkowy półfinał, rozegrany jako drugi na korcie centralnym ok. godz. 17-18, będzie drugim meczem Chwalińskiej ze Sznajder. W 2022 roku w półfinale turnieju w Stambule Rosjanka wygrała 6:4, 6:4.

 

W pierwszym z półfinałów Ukrainka Marta Kostiuk (nr 15.), pogromczyni Świątek z 1/8 finału, zmierzy się z Rosjanką Mirrą Andriejewą (nr 8.). (PAP)

 

msl/ pp/

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE