New York
25°
Fair
7:03 am4:30 pm EST
8mph
65%
30.35
SatSunMon
43°F
43°F
34°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Publicystyka
Warto przeczytać
Społeczeństwo
Opinie i Analizy

Marzenie o własnym domu odleglejsze

03.12.2025
Amerykanie coraz później mogą sobie pozwolić na kupno swojego pierwszego domu

Posiadanie własnego domu od dawna jest częścią amerykańskiego snu, ale jest on coraz trudniejszy do spełnienia i – jeżeli staje się rzeczywistością – przychodzi znacznie później. Gospodarstwa domowe trzydziestolatków zaledwie w 42 procentach są ich własnością, o ponad 20 procent mniej niż wynosi średnia krajowa.

Ale nie tylko to jest niepokojące. Amerykanie coraz później mogą sobie pozwolić na kupno swojego pierwszego domu. Wprawdzie wiek wszystkich nabywców jest dość wysoki, 59 lat, to cieszący się z zakupu pierwszego lokum mają 40 lat, o 11 więcej niż w 1981 roku.

Sytuacja ta, oprócz wielkich konsekwencji społecznych, ma także wpływ na preferencje wyborcze. Obiecanki Trumpa w kampanii prezydenckiej 2024 roku uczynienia zakupu domu bardziej realistycznym marzeniem dla milionów obywateli nie ziszczają się, co odzwierciedlają niedawne wybory na gubernatora w Wirginii i New Jersey oraz na burmistrza Nowego Jorku, wygrane przez demokratów. Trump, swoim starym sposobem zwalania winy na kogoś innego, za tę sromotną porażkę obwinił paraliż funkcjonowania rządu, za który odpowiedzialność ponoszą ustawodawcy Partii Demokratycznej. 

Jak należy odczytać te oskarżenia prezydenta? Zdaje on sobie sprawę z tracenia zaufania wyborców, którzy w przyszłorocznych wyborach w połowie kadencji jeszcze bardziej mogą się odwrócić od jego partii, przez co straci ona większość w Izbie Reprezentantów i utrudni mu to forsowanie ustaw nie do zaakceptowania przez kongresmanów demokratycznych.

W związku z tym wymyśla posunięcia, które mogłyby zatrzymać ucieczkę wyborców. Jednym z nich jest wprowadzenie pożyczki hipotecznej na spłatę domu w ciągu 50 lat, zamiast standardowego okresu 30 lat.

Łatwo mówić, trudniej wykonać. Ruch taki wydaje się być nieosiągalny, gdyż istnieje wiele przepisów, które zabraniają takiego posunięcia i przy istniejącym rozkładzie głosów na Kapitolu nie daje większych szans na sukces.

Dlaczego gospodarz Białego Domu kusi obywateli obietnicą 50-letniego kredytu hipotetycznego? Historycznie właściciele nieruchomości w stosunku dwa do jednego na wszystkich szczeblach głosują na kandydatów republikańskich niż najemcy, którzy zwykle oddają swój głos na demokratów. Zatem nabycie własnych „czterech kątów” miałoby zatrzymać lub przyciągnąć wyborców do partii Trumpa, która wyraźnie traci grunt.

Na pierwszy rzut oka 50-letnia pożyczka daje szansę większej liczbie chętnych kupna domu, ponieważ miesięczna rata rozłożona jest na więcej miesięcy, ale jak się pomyśli, że trzeba ją spłacać przez pół wieku, bez większego zastanowienia się odrzuci się ją.

Co zatem należałoby zrobić, żeby Amerykanie mogli się stać właścicielami adresów swojego miejsca zamieszkania? Przede wszystkim Rezerwa Federalna winna obniżyć stopy procentowe, co zwiększyłoby szansę mniej zarabiających na zakup domu, czy mieszkania. Pozwoliłoby też już ich posiadającym, zwłaszcza tym w podeszłym wieku i chcącym przeprowadzić się do mniejszego lokum, wystawić je na sprzedaż. Przy istniejących stopach nie decydują się na taki ruch, gdyż jeżeli braliby nową pożyczkę, musieliby płacić wyższe procenty.

Gdyby wprowadzono przepisy, które gwarantowałyby emerytowi taką samą stopę procentową lub niższą, jeżeli taka jest w danej chwili dostępna, zakładając, że bierze kredyt, więcej osób decydowałoby się na sprzedaż większego domu i kupiłoby mniejszy. A tak czekają, utrzymując podaż nieruchomości na sprzedaż na niskim poziomie.

Nabywcy domów zawsze mieli pod górkę. Obecnie nie jest inaczej. Trump, który nowych właścicieli chce przyciągnąć do kierowanej przez siebie partii, choć oficjalnie udziela im wsparcia, rzuca im kłody pod nogi. Wprowadzając 10-procentowe cło na wysokiej jakości drewno i produkty z drewna oraz 25-procentowe taryfy na szafki kuchenne i meble sprowadzane z Kanady, spowoduje wzrost kosztów budowy domów i co za tym idzie – wyższą ich cenę. W ten sposób marzenie o własnym domu oddala się a nawet staje się nieosiągalne.

Innym instrumentem pozwalającym na wprowadzenie się do własnego lokum są ulgi podatkowe. Dobrze by było, gdyby otrzymywali je przynajmniej nabywcy pierwszego domu, ale nic o takim ruchu nie słychać. Gorzej, tendencja jest odwrotna, czyli kolejna jego podwyżka.

Autor: Wiesław Cypryś

Podobne artykuły

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

baner